czwartek, 19 grudnia 2013

Kartuszki, bombuszki, choinuszki - święta tuż, tuż!

      Co roku, przed każdymi świętami i urodzinami najbliższych jestem tak zorganizowana, że kartki szykuję z dużym wyprzedzeniem. Co to się stało, że w tym roku na ponad tydzień przed Bożym Narodzeniem ja nie miałam gotowych kartek? Gotowych? Hmmm... nawet nie zaczęłam produkcji, hi, hi! Normalnie nie wiem co to się ze mną stało w tym roku - w sumie to na sam koniec roku! Bo na Wielkanoc nie nawaliłam, a teraz aż wstyd! Oby tylko wszystkie kartki doszły, bo w poniedziałek powysyłałam wszystkie i te krajowe, i te za granicę! Przyznaję się bez bicia, że wysłałam kilka też kartek już kupionych - takich gotowych. Ale robiłam też sama, odrysowując obrazki, kolorując je i przyklejałam, potem wypisywałam je i kopertowałam je i nadawałam. Ach... :) Oczywiście jeszcze trzeba doliczyć wizytę na poczcie łącznie ze staniem w kolejce po znaczki. 




     I choć późno, to starałam się choć trochę serducha włożyć w te kartki. Fajnie będzie, jak osoby, które je dostaną będą zadowolone;) Wy kupujecie kartki świąteczne? A może też sami robicie takie kartuszki??? Ja uwielbiam wypisywać kartki, szukać życzeń - bo wiadomo, każdemu tych samych nie piszę. Babci napiszę inne, do koleżanki też inne, a cioć lub kuzynostwa też będą wpisane inne. Czyli inaczej niż na tych kupnych, tam prawie zawsze te same. 

    Jestem też mega zadowolona, bo wczoraj udało się dzieciom i mi ustroić nasze choinki. Mamy dwie - sztuczne - jedna ma ok 50cm i jest ze światłowodami, czyli nie muszę na nią żadnych lampek kupować. Druga ma 180cm i strojenie jej było niezłą zabawą, choć mój zapas bombkowy jest mniejszy o 1 bombkę - przynajmniej na razie ;)  Za to doszły 4 bombki papierowe, które Ksawek wycinał w szkole i przyniósł do domku. No i może jeszcze uda nam się coś stworzyć samorobnie na nasze choinki. Jutro starszy synio krócej będzie w szkole, to potem będziemy mogli pobawić się kolorowymi papierami lub innymi gadżetami, bo mamy jeszcze figurki z gipsu do pomalowania. 

Tu mała choinka.



A tu duża.






  A Wy macie choineczki już przystrojone? Ozdoby zrobione/kupione?  Prezenty popakowane? Bo u mnie jeszcze nie wszystkie. Część udało mi się już spakować, ale jeszcze cosik zostało do spakowania. Poza tym u mnie mały relax. Bo na wigilię pojedziemy do teściów, więc nie muszę wymyślać menu świątecznego, biegać do sklepu i denerwować się stojąc w kolejkach, zapitalać w kuchni od rana do wieczora. Ja po prostu jedną potrawę przygotuję - ha, ha, a już pewnie myśleliście, że pojadę na gotowe - a tu zonk! Z pustą łapą to głupio jechać, więc jedna potrawę przygotuję dzień wcześniej, a w wigilię pojedziemy też szybciej do teściów, żeby pomóc w przygotowaniach. Więc nasz wkładzik w przygotowania do kolacji też będzie:) A wszystkim tym kobitom i facetom co to w kuchni będą działać calutką wigilię - no prawie calutką, bo czas na kolację też musi być, to życzę dużo cierpliwości i umiaru w dodawaniu przypraw:):)

6 komentarzy:

  1. Ja już nie wysyłam kartek - nie wiem sama dlaczego - ale nie wysyłam i już.
    A choineczki ładne macie - u nas też już wystrojone - ale prezentów nie spakowałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi kilka też zostało do spakowania prezencików, ale to się da;)

      Usuń
  2. cudowna choinka i jakie śliczne kartki :-))
    Wesołych Świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję bardzo;) I również życzę Wesołych Świąt!

      Usuń
  3. WESOŁYCH ŚWIĄT KOCHANA!!!!

    OdpowiedzUsuń