czwartek, 5 grudnia 2013

No to się pochwalę;)

     Czas najwyższy napisać, że za nasze testy z ATOPERAL BABY otrzymaliśmy wieeelką emulsję do ciała. Co to za emulsja, jak działa i jak się u nas sprawdziła możecie tutaj poczytać http://zycnieumieracania.blogspot.com/2013/11/atoperal-baby-przetestowany.html.  Tyle, że tamto opakowanie miało 200 ml, a teraz otrzymaliśmy 500 ml opakowanie:) Oczywiście bardzo dziękujemy za to superowe opakowanie - mamy znów czym się smarować;) No co? Ja też korzystam z tej emulsji;)



     Poza tym odwiedził nas listonosz z inna przesyłką;) Jakiś czas temu udało mi się w rozdaniu na blogu Karlity wygrać gifcik  http://www.karlitka.blogspot.com/2013/11/konkurs-bezpieczenstwo-z-mysafety.html  . I właśnie taki gifcik otrzymaliśmy dla Ksawerego. 




     Jest to bransoletka MySafety. Producenci tejże bransoletki piszą, że zapewnia ona poczucie bezpieczeństwa.Więcej możecie tutaj poczytać http://www.mysafety.pl/smyk.html  . Przyznam się szczerze i bez bicia, że w pierwszym momencie obejrzałam bransoletkę i zapytałam samą siebie - komu mam ją założyć? Ale nie dlatego, że mam dwóch synów i nie wiedziałam któremu ją dać. Od początku mówiłam, że jeśli się uda, to dostanie ją Ksawuś. Miałam problem z tym - komu ją dać, ponieważ nie wiedziałam jak ją powiększyć do takiego rozmiaru, aby założyć ją na rączkę synkowi. Naprawdę! Spodziewałam się, że to czarne - dookoła samochodziku z numerem telefonu, to będzie gumka. A tu zonk! Jest to jakiś rodzaj sznurka, rzemyka, nie wiem sama, ale nie rozciąga się to. Dopiero jak mąż wrócił z pracy, to od razu rozeznał się w temacie i dokształcił też i mnie jak też poszerza się tą bransoletkę! I co ja bidula zrobiła bym bez mojego Kochanie:) Dziękujemy raz jeszcze zarówno Karlicie jak i firmie MySafety. I teraz pozostało mi tylko założyć synkowi bransoletkę, choć przyznam, że boję się trochę dawać ją synkowi do szkoły. No i jeszcze jest kwestia wykonania telefonu do firmy MySafety i zarejestrowaniu bezpiecznika. Muszę to nadrobić;)A Wy co myślicie o tego typu "zabezpieczenia" własnych dzieci?? 


7 komentarzy:

  1. wcale się nie dziwię, że z niej korzystasz, bo jest rewelacyjna:)o bransoletce nie słyszałam.. ale jak się ma wiecej niż jedno dziecko, do tego MEGA energiczne, to każde" zabezpieczenie" jest dobre.. i potrzebne- BARDZO;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, emulsja u nas się sprawdza;) A co do bransoletki, to niby fajna, ale tak sie zastanawiam, gdzie ten mój syn miałby się zgubić? Takie bransoletki to sprawdziły by się bardziej na wakacjach czy na wycieczkach szkolnych. A nie jak codzień idzie tylko do szkoły i dalej już nigdzie.

      Usuń
  2. My myjemy łapki pianką atoperal baby, którą nam wysłałaś, fajnie nawilża, ale niestety AZS znów się pojawia na dłoniach i w zgięciu łokci, póki co działają tylko sterydy :( Bransoletka fajna, tylko czy jak dziecko się zgubi i ktoś je znajdzie, to nie wiem czy przyjdzie mu do głowy żeby spojrzeć na bransoletkę. Rozbawiłaś mnie tym nierozciągającym się sznurkiem :) Ostatnio coś modziłam w tym temacie :P http://lacusie.blogspot.com/2013/11/bransoletka.html Chciałam też zrobić dla Piotrusia taką chłopięcą ale stanowczo odmówił. Ksawek chce nosić tę bransoletkę? Nie mówi że to dla dziewczyn?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulka to szkoda, że znów to AZS wychodzi. Może gdybyście mieli jeszcze krem lub emulsję z Atoperal Baby to może wtedy by ie wychodziło?! No ale tak gdybam, bo każdy ma inną skórę i inaczej działa to na niego. Co do bransoletki, to przynajmniej na razie, to początek, to Ksawery jest zafascynowany tą bransoletką - może dlatego, że mu ją pokazałam i schowałam od razu:) On chciał od razu ją ubrać i pokazać wszystkim w szkole;) A czy potem by ją chętnie nosił? Hm... jakiś czas owszem, ale potem może już mniej. Zresztą pani w szkole prosiła, żeby za bardzo dzieci nie miały łańcuszków i takiej innej biżuterii wiszącej. Więc nawet za bardzo nie chcę mu jej do szkoły zakładać.

      Usuń
    2. A! Co do Twojego pytania - czy ktoś wpadnie na pomysł, że na bransoletce ma numer telefonu? Zawsze można wytłumaczyć dziecku, tak jak ja już tłumaczyłam Ksawkowi, jak ta bransoletka ma działać. Czyli, ze jakby się zgubił, mają bransoletkę na ręce, to ma zaczepić kogoś i powiedzieć, że na niej jest numer telefonu, pod który ta osoba ma zadzwonić. Więc z tak dużym chłopcem nie ma pod tym względem problemu, tylko z mniejszym dzieckiem mógł by być!

      Usuń
  3. rewelacyjny pomysł z ta bransoletką - bezpieczeństwo przed wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale wolałabym jakiegoś dżipiesa im zamontować. To nawet jak w sklepie by mi sie schowali, to bym od razu ich wyśledziła;) Hi, hi:)

      Usuń