niedziela, 26 stycznia 2014

Wyprawa na lodowisko.

     Mieszkamy na wsi i niedaleko od domku mamy piękne, duuuuże jeziorko. Ostatnio u nas ciągle temperatura na dworze dużo poniżej minusa, więc nasze jeziorko pięknie zamarzło. Postanowiliśmy najpierw je wypróbować, a potem skorzystać i powygłupiać się na tym naszym lodowisku;) 














    Jak widać, zabawa był super. Były i jaskółki, i orzełki, i nauka jazdy na łyżwach - bez łyżew ;), oj pogoda nam dopisała to i szaleństwo było;) Nawet tato dla śmiechu zaczął ciągnąć mamę po lodzie a dzieci chcąc mamę zatrzymać miały darmową przejażdżkę;) A co tam! Raz nie zawsze;)
    A tu trochę natury - przecudne ujęcia mojego męża;)





8 komentarzy:

  1. Zazdroszczę oj zazdroszczę!
    Jednak u mnie by tej odwagi zabrakło - wolę stąpać po wiadomym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego najpierw mężu wyruszył sam, tak dla sprawdzenia, no i najcięższy z naszej ekipy;) A jak widzieliśmy, ze rybaki łowią rybki w kilku przeręblach w różnych stronach jeziora, to i my postanowiliśmy poszaleć;)

      Usuń
  2. Fajna zabawa :) Ja jednak na jezioro bym nie weszła, tym bardziej nie pozwoliłabym na to dzieciom, ale ja to panikara jestem w takich sprawach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie kiedyś spróbować choćby sama wejść na lód - przełamać się;) Ja jako dziecko często na lód chodziłam z rodzeństwem i kolegami.

      Usuń
  3. Ja tez panikara I tez nie weszlabym, ale widac, ze bawiliscie sie swietnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jako dziecko zimą chodziłam ze swoim tatkiem na stawy do parku,by pojeździć darmowo na łyżwach, ale zawsze blisko brzegu, na środek nie wolno mi było jeździć. A Wy odważni jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale my daleko od brzegu w cale nie jesteśmy. Na drugim zdjęciu od góry widać w oddali taką szeroką kępke traw suchych - to jest mała wysepka na środku jeziora i tam stoi rybak;) Więc teraz może jest lepsze zobrazowanie tego, gdzie my jesteśmy.

      Usuń