piątek, 30 maja 2014

Wesoła kanapka.

       Jakiś czas temu Ksawek w szkole robił na lekcjach kanapki. Dzieci miały przynieść chlebek i to do chlebka co lubią, żeby potem te kanapki samemu przygotować. Jakież było moje zdziwienie, kiedy synio wczoraj przygotował sobie wesołą kanapkę;) Nie powiem, obaj synkowie już sami sobie przygotowują kanapki, mama jedynie ukroi pomidorka czy ogórka, a tak to oni wszystko sami - co do chlebka, to kupujemy już krojony;) Ale taką kanapkę to i ja ze smakiem bym zjadła. Chyba dziś poproszę synka, żeby mi taką kanapkę przygotował:)



5 komentarzy:

  1. Super :) Moje bąble też takie kanapki robią, z uszami nawet kiedyś była :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My też uwielbiamy robić uśmiechnięte kanapki i co dziwne nawet to co nie bardzo im smakuje znika w sekundę

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w ogóle jestem mega zadowolona jak moi synkowie sami robią sobie kanapki, a takie kanapki, to aż mnie powalają:)

    OdpowiedzUsuń