wtorek, 24 czerwca 2014

Laurka dla TATY.

     Wczoraj niby od samego rana wiedziałam, że to DZIEŃ OJCA, ale jakoś tak w ferworze wydarzeń w ciągu całego dnia - wyleciało mi to z głowy! 
     Rano wyprawiłam starszaka do szkoły, potem śniadanko, ubieranko, budzonko młodszego i od nowa ubieranko, dla niego śniadanko i potem jechałam z młodszym do taty. Mój mężu był cały tydzień w Garczynie za Kościerzyną i tam wraz z kilkoma kolegami szkolili młodzież - ale o tym napisze w innym poście. Wracając do sprawy, wczoraj było pożegnanie z nimi. Fajnie było, fotek troszkę im pocykałam, i zabraliśmy w końcu tatę do domku:) A w domku, jak to w domku, codzienność. Dopiero jak Ksawery wręczył tacie zrobioną w szkole laurkę - oprzytomniałam, że to przecież Dziś! 


     Przeprosiłam tatę, że nie zdążyłam nic więcej z chłopakami przygotować. Ale tato i tak był mega zadowolony z laurki i uścisków oraz buziaków od synków:) Jak czasem mało trzeba, by zadowolić rodzica:) 

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Tato był/jest mega zadowolony :) Takie prezenty jednak najbardziej nas - rodziców cieszą:)

      Usuń