niedziela, 29 czerwca 2014

Mały podjadacz.

     Czasem mam niezły ubaw z mojego młodszego synka. Kiedy naleję sobie do talerza zupkę, a najlepiej ostatnie kropelki zupki i już siedzę przy stole, macham łyżką w stronę mojej buzi - nagle biegnie Patryk z łyżką w dłoni i krzyczy - MAMO JA TEŻ CHCIAŁEM TROCHĘ ZUPKI! I cóż zrobić? A no podzielić się z synkiem lub oddać mu już tę zupkę! I mało tego, że zdarzyło się to raz czy drugi! Nie wiem czemu, ale jemu najczęściej chce się zupki, jak mama resztkę ma wylaną do swojego talerza! Czyli chyba lepiej mu smakuje, jak ktoś też ma na nią chętkę :)

10 komentarzy:

  1. Skąd ja to znam. Lulcia często jak ma nalaną zupę czy inne danie na talerzu nie chce jeść, ale jak mama albo tata mają to samo to dzioba otwiera.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Naprawdę czuję się lepiej, wiedząc, że nie tylko ja tak mam :) Hi, hi:)

      Usuń
  3. hehe a to jest najlepsza kuracja odchudzająca :P U nas też tak czasem jest, że obiadu Franek nie chce a jak ja sobie nałożę i w spokoju chcę zjeść to już się dosiada i grzebie mi w talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę - jest nas jednak sporo - może jakiś fan club objadanych mamuś założymy:):)

      Usuń
  4. Mi też zawsze mamy herbata bardziej smakowała :-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Czyli od mamy to wszystko lepiej smakuje;)

      Usuń