czwartek, 15 stycznia 2015

Kolejne urodziny synka i mamy.

     U nas styczeń to czas urodzinowy - bo zaraz w pierwszych dniach starszy synek obchodzi swoje urodziny, a dokładnie 7 dni później urodziny obchodzi mama - czyli ja. I choć raczej tylko wyprawiamy urodzinki dzieciom, to czasem mi też uda się zgarnąć jakiś prezent i życzonka oraz buziaki i uściski od rodziny i przyjaciół :)
     I tak w tym roku Ksawek zamiast 1 imprezy urodzinowej - miał 2 imprezki. Bo na pierwszą zaprosił najbliższą rodzinkę, a na drugą zaprosił kilku kolegów z klasy. Najważniejsze, że z obu imprezek synio zadowolony, z prezentów też zadowolony - mam nadzieję, że i wszyscy goście wracali do domków zadowoleni. 
     W tym roku, jako że nie przepadam za pieczeniem ciast i tortów, ale co roku wymyślam dzieciom jakieś słodkości, to w tym roku poszłam na łatwiznę z tortem. Choć inne ciasta z pomocą chłopców upiekłam, to torcik kupiliśmy ze sklepu - tym razem 2 torciki, na obie imprezki, takie same - lodowe torciki:)


     Najważniejsze, że wszystkim smakował torcik - no i chyba tym razem udało mi się znów zaskoczyć gości, bo lodowego torta u nas jeszcze na urodzinkach do tej pory nigdy nie było! Tym bardziej nie na urodzinkach w styczniu :) Hi, hi :) 



     Torty były i się zmyły! Szybko ich nie było :) Ale to cieszy, jak człowiek coś przygotuje i gościom to smakuje, że aż puste talerze znosi się do kuchni :) 
     Kolejny roczek dobył i synkowi i mamie :) Synio ze swojego "roczku" zadowolony, mama trochę mniej, no ale cóż - tego się nie da zatrzymać :) 
     Wrzucę jeszcze fotkę jednego z prezentów. Tym oto prezentem chłopcy mamę straszyli przez całą imprezę! Ale już się z tym kolesiem oswoiłam, choć dalej go nie lubię! 


22 komentarze:

  1. Najlepszego. U nas na roczek Lulci był tort lodowy, bo upał był niemiłosierny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W upały to co innego, bo aż chce się człowiek schłodzić, ale nas nigdy zimą na lody nie brało, a teraz tak - zarówno mnie jak i dzieci :)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla Was :*

    Fajny ten pajączek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Powiedzmy, że fajny jak go nie widzę :)

      Usuń
  3. O jej!!! Wszystkiego NAJ NAJ NAJ DLA WAS!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez jestem styczniówką i zawsze u mnie jest tort lodowy. Innego nie lubię :-)
    Jeszcze raz sto lat

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego, co najlepsze dla Was Aniu <3
    Sto lat, sto lat, totka, kotka itp :)
    Lodowy tort. Mmmmmmmmmm.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sto lat sto lat!!!
    A pajączka to ja znam, Mąż mi kiedyś w nocy wsadził pod kołdrę :) prawie na zawał zeszłam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki ogromne :) Czyli obie z tymi pająkami się oswajamy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sto lat! Torcik lodowy jak na zimę przystało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jakoś ostatnio nas bierze na lody - aż dziw, bo ja nigdy zimą lodów nie jadałam.

      Usuń
  9. Sto lat dla solenizanta! Tort wygląda fantastycznie!
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń