wtorek, 28 kwietnia 2015

Ten to ma talent!

      Od jakiegoś czasu moje dzieci mają fazę an Angry Birds. Starszy lubi malować przeróżne stworki, potworki i różne inne takie - ale naprawdę wychodzę sama z siebie, kiedy widzę, że on nie odrysowywuje tylko patrzy na obrazek i sam maluje choćby te Angry Birdsy. Zresztą zobaczcie tego mojego Artystę podczas pracy :)






środa, 22 kwietnia 2015

"Wygrane szczęście" Mary Jo Putney

     Dziś kolejny romans historyczny i znów autorki Mary Jo Putney - tym razem "Wygrane szczęście". 


     "Tropikalna wyspa Maduri, piękna... i otoczona złą sławą. Właśnie tu Gavin Elliott, kapitan brytyjskiego statku, przystępuje do osobliwego zakładu. Wkrótce odpływa wraz ze swoją wygraną: piękną Angielką, którą w ten sposób ratuje z okrutnej niewoli. Rodzącą się pomiędzy nimi namiętność mogą jednak  zniszczyć ponure sekrety przeszłości. I żądny zemsty wróg, który podąża ich śladem - od pałacu sułtana, przez okręt piratów, po arystokratyczne salony Londynu."

     Co prawda to nie jest kolejna część z serii "Upadłych Aniołów" Mary Jo Putney, ale jest to tak jakby opowieść o przygodach członków rodzin powiązanych z samymi Upadłymi Aniołami czyli w tym wypadku, są tutaj przedstawieni członkowie rodziny lorda Michaela Stratmora. 
     Gavin Elliott przypłynął swoim statkiem na wyspę Maduri, gdzie sułtan miał dla niego propozycję współpracy - kapitan jednak nie był skory do przyjęcia tej propozycji. Kiedy jednak postanowił uwolnić białą kobietę z niewoli, sułtan zaproponował grę Gavinowi. Oczywiście gra jest podstępna, niebezpieczna i zasady jakie ustalają dwaj panowie są dosyć zobowiązujące i zarazem trudne dla kapitana. Jednak dzielnie podjął wyzwanie i wygrał! Sułtan dotrzymał słowa, kapitan z Angielką odpłynęli z wyspy, odnaleźli córkę Alexandry i wrócili do Londynu. To co potem się działo, było dosyć ciekawe, dziwne, ale i irytujące oraz przerażające. Bo można tutaj zobaczyć jak ludzka nienawiść i zawiść potrafi dobrym ludziom zatruć życie lub nawet pozbawić tego życia! Przeczytajcie tę książkę, bo tutaj naprawdę dużo się dzieje, akcje miłosne też są, choć nie aż tak dużo jak się ich an początku spodziewałam. Tutaj jest bardzo dużo innych ciekawych rzeczy i sytuacji opisanych. 

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Patryk odbiera niektóre sprawy za poważnie!

      Siedzieliśmy sobie w pokoju i oglądaliśmy tv. W pewnym momencie Ksawek zaproponował Patrykowi wyjście na dwór. Ten się zgodził, ale najpierw poprosił mamę, żeby mu zrobić kawałek chleba. Jako, że mama akurat oglądała coś interesującego w tv, powiedziałam  synkowi, że zaraz zrobię tę kanapkę, ale najpierw niech on się ubierze i pójdzie na dwór! Synio zaczął się ubierać i nim wyszedł przypomniał mi o tej kanapce i powiedział, że tak słabo się czuje, że zaraz padnie, jak tej kanapki mu szybko nie zrobię! Odpowiedziałam, że jak padnie na podwórku, to ja pójdę go podnieść!
      Uwierzcie mi - mój syn już nie raz i nie dwa - brał moje słowa dosłownie! Tym razem było podobnie! Wyszedł agent na dwór i położył się niedaleko wejścia do domku na ziemi! Ja akurat wyglądałam przez okno, żeby go sprawdzić co zrobi i normalnie ze śmiechu nie mogłam. A ten agent jeden chwilę poleżał, a potem wstał, podbiegł do drzwi - otworzył je i krzyknął: MAMO ALE JA JUŻ PADŁEM! I zamknął drzwi i szybko się z powrotem położył na ziemi! Agent jeden! Dopiero po chwili zauważył, że obserwuję go przez okno :) Ubaw po pachy z tym moim synkiem!!!

środa, 15 kwietnia 2015

"Taniec na wietrze" Mary Jo Putney.

      Niedawno opisywałam Wam romansik historyczny "Gromy i róże". Po przeczytaniu tejże książki zainteresowałam się w necie twórczością pani Mary Jo Putney i wyszło, że ta książka "Gromy i róże" jest pierwszą częścią serii "Upadłych Aniołów". Cała seria składa się z następujących książek:
1. "Gromy i róże",
2. " Płatki na wietrze",
3. "Taniec na wietrze",
4. "Anielski hultaj",
5. "Okruchy tęczy",
6. "Rzeka ognia",
7. " Idealna róża".
     A że nie było w mojej bibliotece akurat książki z powyższej listy z numerkiem 2, to wypożyczyłam część 3 - czyli "Taniec na wietrze". 


     "Nieziemsko przystojny i diabolicznie przebiegły lord Strathmore od lat wykorzystuje swoje atuty jako szpieg. Kolejna misja wiedzie go do londyńskiego klubu wyższych sfer, o którym krążą gorszące plotki. Tam, ku swemu zaskoczeniu, spotyka kobietę - tajemniczą, równie jak on biegłą w sztuce udawania i zwodzenia. Piękna Kit rozpala w nim pasję pożądania. Strathmore wie, że nie powinien jej ufać, ale nie może się jej oprzeć, gdy razem usiłują zgłębić mroczne tajemnice londyńskiej socjety..."

     Lucyfer, tak zwą Luciena Strathmora, to jeden z upadłych Aniołów, czyli jeden z 4 przyjaciół ( Rafe, Michael, Nicholas i Lucien). W tej książce ma zadanie szpiegowskie, ale w to jego zadanie wplątuje się młoda i piękna kobieta, która jak się okazuje ma podobne zajęcie szpiegowskie - szpiegują nawet te same osoby, choć każdy z nich z innych powodów. Jednak po jakimś czasie łączą siły - nie od razu, i nie tak łatwo im to przychodzi, ale jednak się udaje. A że Lucien ma większe powiązania z przeróżnymi ludźmi z różnych kręgów, to łatwiej przychodzi im rozwiązanie całej zawiłej sprawy! Oczywiście w między czasie ich zadań szpiegowskich, poznają siebie lepiej, dokładniej i dochodzi do romansu. Czy jednak będzie z tego coś więcej? Czy Lucyfer i Kit zostaną parą, czy jednak ich drogi się rozejdą? Kogo główny bohater jeszcze będzie miał okazję poznać, a zarazem dlaczego właśnie jemu będzie łatwiej zrozumieć Kit? Zapraszam do czytania książek Mary Jo Putney:)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Trylogia "Magiczny krąg" Libby Bray.

     Już jakiś czas temu udało mi się przeczytać trylogię pani Libby Bray "Magiczny krąg", na którą składają się 3 książki : "Mroczny sekret", " Zbuntowane Anioły", "Studnia wieczności". Teraz dopiero zebrałam się by Wam o tych książkach słów kilka napisać. 

     Zacznę od 1 części, czyli od książki " Mroczny sekret". 


      "Szesnastoletnia Gemma Doyle w niczym nie przypomina swoich rówieśniczek - panien o nienagannych manierach, które grzecznie odpowiadają na pytania i marzą o bogatym zamążpójściu. Gemmma, osóbka uparta i przekorna, trafia do londyńskiej Akademii Spence po tragedii, która spotyka jej rodzinę w Indiach. Dziewczyna jest samotna, dręczy ją poczucie winy i nękają wizje przyszłości, które mają tę paskudną cechę, że zawsze się spełniają. Nie jest jednak zupełnie sama... Jej śladem podąża tajemniczy młodzieniec, który utrzymuje, że ma ją chronić przed tajemniczymi siłami. W Spence Gemma zaprzyjaźnia się z najbardziej wpływowymi dziewczętami, odkrywa w sobie nadprzyrodzone zdolności, a także dowiaduje się o dawnych powiązaniach swojej matki z tajnym stowarzyszeniem nazywanym Zakonem. Tutaj czeka na nią przeznaczenie ... jeśli tylko będzie potrafiła w nie uwierzyć."

     2 część  to "Zbuntowane Anioły" .


     "Gemma Doyle opuszcza Akademię Spence i wyjeżdża na ferie świąteczne do Londynu, gdzie wesoło spędza czas z przyjaciółkami, w sukniach z głębokimi dekoltami chodzi na bale i flirtuje z przystojnym Simonem Middletonem. Coraz częściej miewa jednak przerażające wizje. Pojawiają się w nich trzy dziewczyny w bieli, którym przydarzyło się coś strasznego, a zagadkę ich losu może rozwiązać tylko wizyta w międzyświecie. Pokusa jest silna i wkrótce Gemma, Felicity oraz Ann przemieniają kwiaty w motyle w zaczarowanej rzeczywistości. Spotykają tam też Pippę, za którą bardzo tęskniły i która gotowa jest znów dołączyć do ich grona. Ale nie wszystko w międzyświecie - i wokół niego - układa się dobrze. Kartik nalega, żeby Gemma poskromiła magię, inaczej dojdzie do okropnej katastrofy. Dziewczyna chce to zrobić, gdyż w ten sposób może stanąć twarzą w twarz ze swym wielkim wrogiem - Kirke. Dopóki Kirke nie zostanie zniszczona, Gemma nie może spełnić swego przeznaczenia. Lecz jej odnalezienie okazuje się niezwykle niebezpiecznym zadaniem..."

     No i 3 część trylogii to " Studnia wieczności".


     "Upłynął już prawie rok od przybycia Gemmy Doyle do Akademii Spence. Wiele się w tym czasie wydarzyło. Dziewczyna sądziła, że pokonanie Kirke to koniec kłopotów. Miała nadzieję, że będzie mogła zająć się już tylko przygotowaniami do debiutu na londyńskich salonach. Niestety kolejne zdarzenia przekreślają jej plany. Gemma ma teraz poważne powody do obaw o swoje zdolności magiczne. Nie dają jej spokoju tajemnicze wizje. Kim jest dama w lawendowej sukni? Co oznacza Drzewo Wszystkich Dusz? Gdzie zniknął Kartik? To tylko niektóre z pytań, na które nie zna odpowiedzi. W poszukiwaniu przeznaczenia nie może sobie pozwolić na błędne decyzje - musi przecież chronić świat i najbliższych. "


       Przyznam się szczerze, że od momentu, kiedy to Gemma odkryła swoje magiczne zdolności i razem z przyjaciółkami zaczęła odwiedzać magiczny świat, zaczęła się dziać większa akcja. Dodatkowo odkrywa przeszłość swojej matki, dowiaduje się o swoim przeznaczeniu, ale odkrywa też swoją kobiecą naturę i zaczyna się interesować najpierw Kartikiem, a później też Simmonem. Czy z którymś młodzieńcem do czegoś dojdzie? Trzeba przeczytać książki. :) Ale dzięki nim obu sporo w Gemmie się zmieni, dojrzeje jako kobieta. Poza tym ma swoje przyjaciółki, z którymi też niejedno przeżyje - i te lepsze momenty i te gorsze. Zmagać się będzie w całej trylogii z dziwnymi rzeczami - w końcu kto by się spodziewał, że taka zwykła wydawałoby się dziewczyna, ucząca się wydawałoby się w zwykłej szkole dla panienek, przeżyje to wszystko, co przeżyła Gemma! To czego ona doświadczyła - normalnie było by i jest nieosiągalne nam zwykłym ludziom. Zresztą chyba nawet nie chciałabym przeżywać tych magicznych wizji i magicznych wycieczek do dziwnego zaczarowanego świata! Bo spoczywają na tej młodej dziewczynie spore odpowiedzialności - których jej nie zazdroszczę. Ale ogólnie czytało mi się dobrze te książki, ciekawość wciągała mnie w ten świat i jeśli lubicie książki, gdzie realny świat łączy się z magicznym, gdzie zwykła dziewczyna boryka się ze zwykłymi problemami, ale i z takimi odmiennej natury, gdzie rodzina nic nie wie o Twoich zdolnościach,ale bardzo chciałabyś się nimi im pochwalić - to zapraszam do przeczytania całej trylogii "Magiczny krąg" Libby Bray.

czwartek, 9 kwietnia 2015

6 urodzinki młodszego synia.

     Kochany Patryniu - to już Twoje 6 urodzinki! Miał być tort lodowy, ale dzień przed imprezką Tobie i bratu zachciało się lodów i uparliście się na schowany w zamrażalce tort lodowy! Cóż, nieźle go napoczęliśmy, więc w dniu imprezki urodzinowej mama musiała coś innego wykombinować. I tym razem świeczki postawiłam na karpatce :) Nie powiem, nawet fajnie to wyglądało, a najważniejsze, że Ty byłeś zadowolony! Goście jak zwykle dopisali, Ty z zebranej kasy zadowolony jesteś, a ja też się cieszę, że choć muszę uważać na siebie i nie mam się przemęczać, to karpatkę i jabłecznik udało mi się upiec, do tego miałam kupione 2 babki i jeszcze różne ciastka, a było jeszcze ciasto zrobione przez moją mamę :) Więc coś niecoś do kawusi urodzinowej było :)


     I już po świętach oraz po urodzinkach. Teraz mogę odpoczywać :) Kocham Cię mój 6-ciolatku :)

niedziela, 5 kwietnia 2015

WESOŁEGO ALLELUJA!




      Wszystkim chciałabym życzyć WESOŁEGO ALLELUJA! Abyście pomimo nieciekawej pogody spędzili te święta miło, rodzinnie, na spokojnie, żeby Zajączek Wielkanocny odwiedził wszystkich - w szczególności wszystkie dzieci, a w lany poniedziałek, żeby choć symbolicznie spryskano Was wszystkich wodą :) Wesołych świąt!!!