poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Patryk odbiera niektóre sprawy za poważnie!

      Siedzieliśmy sobie w pokoju i oglądaliśmy tv. W pewnym momencie Ksawek zaproponował Patrykowi wyjście na dwór. Ten się zgodził, ale najpierw poprosił mamę, żeby mu zrobić kawałek chleba. Jako, że mama akurat oglądała coś interesującego w tv, powiedziałam  synkowi, że zaraz zrobię tę kanapkę, ale najpierw niech on się ubierze i pójdzie na dwór! Synio zaczął się ubierać i nim wyszedł przypomniał mi o tej kanapce i powiedział, że tak słabo się czuje, że zaraz padnie, jak tej kanapki mu szybko nie zrobię! Odpowiedziałam, że jak padnie na podwórku, to ja pójdę go podnieść!
      Uwierzcie mi - mój syn już nie raz i nie dwa - brał moje słowa dosłownie! Tym razem było podobnie! Wyszedł agent na dwór i położył się niedaleko wejścia do domku na ziemi! Ja akurat wyglądałam przez okno, żeby go sprawdzić co zrobi i normalnie ze śmiechu nie mogłam. A ten agent jeden chwilę poleżał, a potem wstał, podbiegł do drzwi - otworzył je i krzyknął: MAMO ALE JA JUŻ PADŁEM! I zamknął drzwi i szybko się z powrotem położył na ziemi! Agent jeden! Dopiero po chwili zauważył, że obserwuję go przez okno :) Ubaw po pachy z tym moim synkiem!!!

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Mnie też czasem rozbrajają Ci moi synkowie i ich pomysły :)

      Usuń
  2. Jak przeczytałam tytuł, to powiało grozą... a jak przeczytałam treść, to się uśmiałam :D Dzieci to mają pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysłowość dzieci nie zna granic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie zna, nie zna. Ciekawe co on jeszcze wymyśli :)

      Usuń
  4. ufff.. myslalam, ze to o czyms powaznym.. kochanych masz chlopakow ;)

    OdpowiedzUsuń