czwartek, 31 marca 2016

Należę do DKMS.

     DKMS ot taki skrót. Co oznacza? Chyba każdy wie, że chodzi tu o Dawcę Komórek Macierzystych. Ludzie niestety chorują na przeróżne choroby, w tym również między innymi na białaczkę. Wtedy taki chory człowiek potrzebuje zdrowego szpiku - rejestrując się do bazy DKMS stajemy się potencjalnymi dawcami. WARTO POMAGAĆ!





     Ja pierwszą decyzję o tym, że chcę zostać potencjalnym dawcą, podjęłam 2 lata temu w wakacje. Akurat w mieście obok mojej miejscowości był festyn i tam, pewna organizacja miała swój namiot w którym można było oddać próbkę krwi z wypełnionym kwestionariuszem i zostać potencjalnym dawcą. Tak też uczyniłam. 


     W ten sam dzień podobno krew oddał też SKIBA z zespołu BIG CYC, bo prowadził ten cały festyn.


     Miałam więc ogromną chęć również zostać potencjalnym dawcą. Pani, która pobierała mi krew, powiedziała, że jeśli nie będzie się moja krew nadawała, to dostanę w najbliższych dniach telefon z taką informacją. A jak wszystko będzie ok, to gdzieś za ok 3 m-ce dostanę kartę dawcy. 

    Wyobraźcie sobie, rok minął, a tu ani karty od nich nie dostałam, ani telefonu, ani żadnej innej informacji. Zaczęłam na fb ich szukać, znalazłam, napisałam - czy moje dane z próbką krwi gdzieś zgubili czy co? Pani mi na fb podała emaila na który miałam napisać z moim problemem, ale że ona jest przekonana, że sprawa się szybciutko wyjaśni! Napisałam emaila i cisza............ . Za chwilę będą 2 lata od tamtego dnia, kiedy oddałam im próbkę krwi z wypełnionym kwestionariuszem i wielką chęcią pomocy innym, a oni po prostu mnie olali!!!!!!!!!!! 

     Dlatego też, z początkiem tego roku wypełniłam w internecie wniosek o przesłanie pakietu rejestracyjnego, pobrałam wymaz z ust i odesłałam im. No i po ponad m-cu dostałam swoją kartę dawcy! Jestem w końcu potencjalnym dawcą komórek macierzystych. 

     Bo warto pomagać! Zawsze może się jeszcze tak stać, że to MY będziemy tej pomocy potrzebować! Czy Wy też należycie do DKMS? Osobiście Was do tego zachęcam! 


                                DKMS  

     Ja bym chciała jeszcze tak normalnie oddawać krew - jednak na razie nie mogę. Jestem matką karmiącą i dowiedziałam się, że choć chcę to nie mogę w tym czasie krwi oddawać. Jak przestanę karmić, muszę podobno jeszcze z pół roku odczekać i wtedy mogę dopiero zacząć krew oddawać. Moje ciało po zaprzestaniu kamienia będzie musiało się najpierw trochę zregenerować, żeby zacząć dalej pomagać. Ale plany ambitne mam :)

12 komentarzy:

  1. Aniu jesteś wspaniała! Mimo, że oni nie dopełnili formalności Ty się nie poddałaś i tak jak chciałaś dawcą zostałaś! Brawo!! Ja też nad tym się zastanawiałam, ale najpierw jedna ciąża, karmienie, druga ciąża, karmienie - Trzeciej chyba nie będzie więc muszę i ja w końcu to zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy kto się zdecyduje na jakąkolwiek pomoc drugiemu, to zasługuje na brawa! Trzymam kciuki, że dołączysz szybko do DKMS.

      Usuń
  2. Dawca szpiku chcialabym bardzo, ale to bardzo niebezpieczne. Jesli sie bardziej poglebi w wiedze to mozna przeczytac, ze oddajac szpik narazasz siebie na utrate zycia lub niedowlad (np nog). Ten skompikowany zabieg jest trudny do wykonania, ale wierze, ze moze kiedys bedzie ta procedura latwiejsza I bezpieczniejsza.
    Ja chcialabym oddac krew, ale od jakiegos czasu znowu mecza mnie zawroty, jestem zmeczona...
    Podziwiam Aniu, ze sie zdecydowalas. Gromkie brawa!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, trochę tylko czytałam, więcej słuchałam w tv o byciu dawcą, ale tak czy owak - się zdecydowałam, bo dziś to ja chcę pomóc, a może kiedyś to ja tej pomocy potrzebować będę.

      Usuń
  3. Ja niestety dawcą nie mogę zostać ze względu, że mam chorą tarczycę, a szkoda, za to mój mąż jakiś czas temu wysłał wymaz swój, ale póki co nic nie otrzymał, żadnej karty, czekamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z wymazem poszło dosyć sprawnie - oby mąż szybko dostał swoją kartę.

      Usuń
  4. Byłam dawcą krwi. Przez jakiś rok (?) nie pamiętam już dokładnie, rok albo dwa lata....
    Uważam, że warto pomagać.
    Kiedy zaprzestałam oddawania krwi miałam straszne problemy. Bóle głowy, problemy z ciśnieniem, senność, trudności ze skupieniem. Bóle głowy były okropne, na szczęście z czasem minęły.
    Nie wiem, czy wszyscy tak mają, ale właśnie głównie te objawy powstrzymują mnie by ponownie oddawać krew w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze chciałam, ale nie umiałam się na to odważyć, a teraz kiedy chcę oddać krew, to nie mogę - muszę poczekać :)

      Usuń
  5. Głupio się przyznać, ale nie znałam rozwinięcia skrótu DKMS :/. Czyli jeszcze muszę się douczyć. Podziwiam ludzi, którzy decydują się na tego typu akcje. Pozytywnie podziwiam, ponieważ nigdy nie wiadomo, czy w ten sposób nie uratujemy komuś życia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu człowiek uczy się całe życie :) Również pozdrawiam :)

      Usuń