poniedziałek, 27 czerwca 2016

Mrożenie, pasteryzowanie, wekowanie, suszenie - czyli znów praca wre!

     Kiedy w ogrodzie już warzywka są na tyle duże, że można je zrywać, to jest najlepsza okazja by je zerwać i pomrozić lub zawekować, aby był zapas na zimę. To samo dotyczy owoców. U mnie koper, szczypior, szpinak już są na tyle duże, że mogłam pozrywać, pociąć lub nie i pomrozić. Bo ja lubię zamrożone warzywka. Moja mama miała kiedyś inną metodę - mianowicie przekręcała np. koper czy nać pietruszki przez maszynkę do mięsa i wrzucała to do słoika, który zasypywała delikatnie solą. Po czym ustawiała taki słoik zamknięty w lodówce lub w piwnicy. No ja piwnicy nie posiadam, a w lodówce nie mam miejsca, by takie słoiki trzymać caaaaałą zimę. A po drugie, to ten sposób nigdy mi nie odpowiadał, bo takowej miazgi warzywnej nie lubię. Wolę pociąć nożem i pomrozić koper czy pietruszkę.

      No i tym sposobem moje zapasy powoli się powiększają.





      Jak widać na fotce, moje warzywka rosną swoim tempem. Jedne szybciej, inne wolniej. Ale coś swojego mam :) Truskawek kilka krzaczków też mam, ale nie tyle, by narobić przetworów z nich. Więc truskawki musiała kupić. Oczywiście truskaweczki kaszubskie smaczne są :)





       A tutaj jeszcze moja mięta, która rośnie pod domem. Już normalnie prosi się o zerwanie i żeby jej listki wysuszyć na herbatkę, ale ciągle mam inną robotę i wziąć się za nią nie mogę. Może jutro ją zerwę i ususzę. 



      A Wam już jakie zapasy udało się porobić? Tak mi teraz przeszło przez myśl - kurcze, ludzie jednak trochę jak wiewiórki! Chomikujemy na zimę tak jak zwierzątka! Cha, cha :)

8 komentarzy:

  1. Ja już koperek ze 2 tygodnie temu zrobiłam, i niestety na razie na tym się skończyło ;) Truskawek w tym roku nie robiłam, żeby Niuni smaka nie robić, bo jest na nie uczulona :( Ale za to jagody zaraz będziemy mrozić i dżemować, tylko na razie znikają jak przyjeżdżają do domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też chcemy pójść na jagody, by trochę dżemu porobić, ale nigdy nie ma kiedy!

      Usuń
  2. Wow, ale duzy masz ten swoj ogrodek. Mi tez sie marzy miec cos swojego z uprawy. Poki co mamy szczypiorek na parapecie w kuchni - rosnie ladnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest aż taki duży ten mój warzywniak, ale lepszy taki niż żaden :) Bo nie ma to jak swoje warzywka :)

      Usuń
  3. Ty znów szalejesz z przetworami :-) Wyślij nam trochę mięty :-) My być może kupimy działkę, to też będę uprawiać roślinki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przynajmniej rozkręcam się powoli z przetworami :) Miętę Wam dam jak się spotkamy :)No i super, że myślicie o działeczce.

      Usuń
  4. Ja troszkę koperku pomroziłam, a troszkę suszę:) Przyda się zimą:)

    OdpowiedzUsuń