czwartek, 22 czerwca 2017

Marynowane rzodkiewki.

     O kiszonej rzodkiewce pisałam Wam tutaj. Tym razem przedstawiam przepis na marynowaną rzodkiewkę. Przepis znalazłam w jednej z gazet i postanowiłam wypróbować. Rzodkiewki trochę miałam w ogrodzie nasiane, ładnie urosła i czas było ją wyrwać i tym razem wykorzystać nowy przepis.


     Wyszło mi 6 słoiczków, takich jak widać na zdjęciu. Zdjęcie zrobione na drugi dzień rano :)  Ale zacznę od podania Wam składników potrzebnych do przygotowania tych rzodkiewek. 

       Składniki:
- 2 pęczki rzodkiewek 
- 1 szt. chili 
- kawałek imbiru (ok 4 cm)
- 1 łyżeczka gorczycy
- 1 łyżeczka nasion kolendry
- 1/2 łyżeczki pieprzu ziarnistego
- 2 szt. liścia laurowego
- 150 g cukru
- 1 szkl. octu jabłkowego
- 1,5 szkl. wody
- sól do smaku



       Rzodkiewki umyj, większe przekrój, włóż do miski, oprósz solą i odstaw na 20 minut. Opłucz z soli i przełóż do słoika.


      Zagotuj wodę z octem, cukrem, przyprawami i chili. 



Gorącą marynatą zalej rzodkiewki. Następnie szczelnie zakręć słoiki. 



      Dla niecierpliwych - można spróbować rzodkieweczki jak przynajmniej jedną nockę postoją. 

       Smacznego ;)

P. S. Nie mogłam dostać papryczek chili, więc kupiłam peperoni. I w opisie nie podali jak pokroić imbir czy papryczkę, więc jak widać na zdjęciach, ja pokroiłam na takie kawałki i już. Udanych przetworów :)



16 komentarzy:

  1. Uwielbiam rzodkiewki i marynowane przetwory! Zrobie! Udostepniam na moim FB aby nie zapomniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo i polecam się na przyszłość ;)

      Usuń
  2. Nie wiedziałam, że rzodkiewki można marnować! Super sprawa, koniecznie wypróbuję! 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na relację z degustacji waszych marynowanych rzodkiewek :)

      Usuń
  3. A u mnie tak dużo rzodkiewki! Spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! A potem daj znać jak zasmakuje Wam :)

      Usuń
  4. Pierwszy raz w życiu słyszę o marynowanych rzodkiewkach, jestem ciekawa, jak smakują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam smakują super! Są bardzo ostre, twarde, imbir mocno czuć - jak dla mnie i męża - rewelacja! Ja też dopiero niedawno odkryłam ten przepis na marynowaną rzodkiewkę i zdziwiłam się, że i w taki sposób można ją przygotować. A jednak można :) I jest pyszna :)

      Usuń
  5. I co próbowałaś ? Jak smakują ? Nie dla mnie ten przepis nie lubię ostrych rzeczy, a papryczka chili taka jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj otworzyłam słoik, żeby wypróbować! Jest twardawa, ostra i to bardzo ostra, imbir czuć mocno i poza tym ten ocet jabłkowy daje fajny smaczek. Jednak jak ktoś ostrego nielubi, to odradzam, chyba że wykorzystać ten przepis bez dodawania jakiejkolwiek papryki.

      Usuń
  6. W tym roku robię kiszone rzodkiewki według Twojego przepisu. Na marynowane poczekam do następnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże mi miło :) Ja też zrobię kiszone, ale może jak mi dorosną trochę rzodkiewki :) A marynowane zrobię chyba w poniedziałek jeszcze, bo mama ma mi dowieźć takie większe rzodkiewki od siebie. Nie nadążąją ich zjadać ;)

      Usuń
  7. Nigdy nie probowalam marynowanych rzodkiewek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsze slysze o marynowaniu rzodkiewek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam czymś zaskoczyć ;) Mam nadzieję, że to pozytywne zaskoczenie :)

      Usuń