środa, 23 marca 2016

Smakowita wiśniówka.

     Jakoś jesienią, kiedy dostępne były jeszcze wiśnie na targu, zakupiłam kilka kilogramów ich z zamiarem zrobienia kompotu. Jednak w domku, przeglądając jedną z gazetek, znalazłam przepis na WIŚNIÓWKĘ! Postanowiłam wypróbować ten przepis i powiem Wam, że wiśniówka według tego przepisu jest rewelacyjna!

     Ja swoją wiśniówkę założyłam jakoś we wrześniu 2015 r., a po 3 m-cach była dobra do spróbowania. Wypadało to jakoś na Mikołajki, ale ja zlałam po Mikołajkach i wypróbowaliśmy ją z mężem w święta Bożego Narodzenia. Dlatego na zdjęciach widać jeszcze choinkę :)



     Więc tak, przepis nie jest mój, do gazety nadesłała go pani Anna Góralska. Ja go wypróbowałam i ze szczerym sercem polecam Wam go wypróbować :)

WIŚNIÓWKA
3 kg wiśni
700 ml spirytusu
mała laska wanilii
15 goździków
kawałek gałki muszkatołowej
1 kg cukru
500 ml wody

 Wiśnie ( z pestkami ), laskę wanilii, goździki i gałkę muszkatołową wkładamy do gąsiorka. Zasypujemy cukrem.

 Wodę gotujemy, studzimy. Mieszamy z 400 ml spirytusu. Zalewamy wiśnie, zakorkowujemy gąsiorek, odstawiamy w ciemne miejsce na 3 tygodnie.

 Dolewamy spirytus. Odstawiamy jeszcze na 3 miesiące.

 Nalewkę przecedzamy i przelewamy do butelek.

 Im dłużej nalewka będzie leżakować, tym pełniejszy będzie jej smak.



     Ja widać u mnie wyszły z tych proporcji 3 butelki po pół litra i jedna 0,7 l. No i muszę doliczyć 2 duże kieliszki, bo z mężem resztę rozlaliśmy do kieliszków - w końcu wypróbować trzeba było to co się przygotowało :) Mam już mega postanowienie, że w tym roku też zrobię wiśniówkę - bo nie jest mega ciężka, jak niejedne nalewki, nie jest też mega słodka - owszem słodka jest, ale przyjemnie słodka. Nie jest też za bardzo mocna, co mi też bardzo odpowiada. Jeśli lubicie takie pyszności, to polecam Wam tę nalewkę :)




14 komentarzy:

  1. Zapisze sobie przepis i w lato skorzystam:) Uwielbiam wiśniówki domowej roboty:)( Dziękuję.

    www.lulajblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo :) Ja też uwielbiam swojskie wyroby :)

      Usuń
  2. Za alkoholem nie przepadam, ale kiedyś próbowałam różne nalewki :) Najbardziej do gustu przypadła mi nalewka z pigwy mojej teściowej.
    Podsyłam przepis ;)
    http://www.mojegotowanie.pl/nalewki/nalewka_z_pigwy3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przepis, na pewno skorzystam :) Moi teście też z pigwy robią, ale jak dla mnie to ta ich jest za mocna.

      Usuń
  3. Ciekawy pomysł na prezent dla kogoś. Myślę, że warto wypróbować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naszymi wyrobami obdzieliliśmy już niejedną osobę ;)

      Usuń
  4. Zapisuję przepis będzie jak znalazł gdy pojawią się wiśnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo i koniecznie potem dasz mi znać jak wyszła i jak smakować będzie :)

      Usuń
  5. Ja robiłam pigwówkę, ale w ubiegłym roku nie robiłam bo karmiąca byłam, a mąż mój nie za bardzo lubi nalewki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie wszyscy faceci lubią nalewki. A pigwówka dobra rzecz!

      Usuń
  6. Lubię wiśnióweczkę :) My robimy z przepisu mojej cioci ale Twój z tą wanilią też wydaje się ciekawy. Muszę sobie zapisać i następnym razem spróbować i tej dla odmiany. A przepis przypomniał mi, że zanieśliśmy do piwnicy jagodówkę, która miała stać pół roku - no czas na nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłas mnie - koniecznie napisz przepis na jagodówkę.

      Usuń