poniedziałek, 6 kwietnia 2020

"Sekrety zamkowych podziemi" Joanna Hacz.


     Jeśli chcecie się pośmiać i oderwać od codzienności, to polecam Wam tę książkę. Jest to lektura z wakacyjną przygodą 3 dziewczyn. A jak są 3 młode, różne pod każdym względem kobiety, to już sami możecie domyślić się, że zapowiada się ciekawie.



     "Kaśka, szalona i nieobliczalna studentka polonistyki, wraz z koleżankami wyjeżdża na wakacje. Początkowo wyjazd nie zapowiadał się niezwykle, do czasu, aż dziewczyny dotarły na miejsce...
     Okazało się, że wczasowiczki nie mogą zamieszkać w zamkowym hotelu, ponieważ w ostatnim czasie kilka kobiet zaginęło tam w niewyjaśnionych okolicznościach. Dziewczyny, nie chcąc zrezygnować z przygody, dopinają swego i ostatecznie dostają zakwaterowanie w jednym z pokoi. 
     Żądna przygód Kaśka odkrywa tajemne podziemia ukryte przed turystami, ale to tylko początek ciągu zagadkowych wydarzeń."

     Więc tak, kiedy zaczęłam przygodę z tą książką, byłam trochę zdezorientowana postępowaniem głównej bohaterki. Dlaczego? Ponieważ jej siostra miała wypadek i leżała w szpitalu, a ona ni z gruszki, ni z pietruszki postanowiła, że musi w końcu znaleźć sobie pracę. I tutaj nie rozumiem jej postępowania. Ale potem już wszystko mi się kleiło. Kaśka nawet znalazła pracę. Choć potem ją z niej wyrzucono. I wtedy właśnie nadarzyła się okazja wyjazdu na kilka dni. Bohaterka zabrała ze sobą najlepszą przyjaciółkę i jedną z koleżanek z byłej już pracy. Zamieszkały wbrew zakazom w zamku, z którego wcześniej zaginęło już kilka innych kobiet. I Tutaj dopiero zaczęło się dziać. Choć nie powiem, żeby wcześniejsze perypetie Katarzyny nie były ciekawe! Co to to nie! Wokół niej ciągle się coś dzieje. Nawet jak ona sama tego nie chce. Więc zawsze jest ciekawie i interesująco. W zamku kobiety spotykają Mirka, policjanta z ich rodzinnej miejscowości. Dodam, że Kasia i Mirek za sobą nie przepadają. A wiecie jak to się mówi - kto się lubi, ten się czubi! Tak więc z tą dwójką sporo tutaj będzie różnych scen. Naszą główną bohaterkę będą tutaj podrywać, będą obrażać, będą próbować ją porwać, jej się pozbyć - no po prostu czego tu jej nie będą chcieli zrobić ;) Ale choć to zwariowana kobieta jest, to z każdych opałów wychodzi cało. Rzekłabym, że spada na cztery łapy, jak kot :)
     Jeśli w tym trudnym czasie, kiedy hasło #zostańwdomu ciągle obowiązuje, nie wiecie jak sobie poprawić humor, to polecam Wam tę książkę. Od siebie jeszcze dodam, że scena z samochodem, kiedy Kasia zasiadła za kierownicą rozwaliły mnie do tego stopnia, że nie mogłam się powstrzymać od śmiechu!!! Pani Joanno dziękuję za książkę z jajem :) Naprawdę już długo żadna książka mnie tak nie ubawiła!!! I nawet chciałabym, aby wyszła druga część z przygodami tych bohaterów. 

     A Wydawnictwu LUCKY dziękuję za możliwość przeczytania tej książki :)


Tytuł: "Sekret zamkowych podziemi"
Autor: Joanna Hacz
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: LUCKY