środa, 17 lipca 2019

"Dowód dojrzałości". Książka, którą napisało 11 kobiet.

     
     Wiedzieliście, że nastolatce, która urodzi dziecko, a nie ma ona wsparcia w rodzinie lub po prostu tej rodziny nie ma, to jest bardzo łatwo odebrać jej to dziecko? Ta książka, którą napisało 11 różnych kobiet, przewaga blogerek, ale pod kierunkiem pisarki Sylwi Chutnik, dopiero pokazała mi, że nieletnie matki nie mają łatwo! A wręcz może być im bardzo trudno zarówno w czasie ciąży, jak i przy porodzie no i jeszcze potem. Bo wszyscy takiej samotnej nastolatce doradzają oddanie jej dziecka!


     "Trudno uwierzyć, że w XXI wieku, tak po prostu można odebrać marce dziecko. Tymczasem wystarczy, że matka nie ma 18 lat i jest wychowanką placówki resocjalizacyjnej, by pozbawić ją prawa do opiekowania się dzieckiem.

     Każdy z jedenastu odcinków powieści pisała inna osoba. Autorki przez rok snuły opowieść o Ance, decydując o jej losie i zmieniając jej życie. Każdy odcinek jest inny, oryginalny, a wszystkie tworzą całość przepełnioną wieloma emocjami. "

     W książce poznajemy 16 letnią Ankę. Wychowuje ją samotnie matka. Ojciec gdzieś tam w świecie hula. Anka jest dosyć nieśmiałą, cichą i spokojną osobą, ale ma przyjaciółkę, która czasem wyciąga ją na jakieś imprezy. Na jednej z takich imprez Ania spotyka chłopaka, który od jakiegoś czasu się jej podobał. Zaczynają ze sobą chodzić, a później nawet sypiać ze sobą. 
     W pewnym momencie mama Ani źle się czuje, a potem umiera. Nad małoletnią dziewczyną pieczę przejmuje jej bezdzietna ciocia z mężem. Ciocia nie jest za bardzo zadowolona z owej nowej sytuacji, ciągle wygłasza swoje niezadowolenie, a najwięcej nasłucha się zawsze jej cichy i spokojny mąż. Nad ową rodziną pieczę trzyma jeszcze pani kurator. Owa pani kurator od samego początku jest za tym, aby Ania urodziła dziecko i najlepiej oddała je do adopcji! O tyle ile z urobieniem cioci kuratorce idzie gładko i bezproblemowo, o tyle z Anią nie ma już tak łatwo. Bo dziewczyna chce urodzić, ale chce zająć się swoim dzieckiem. 
     Z momentem, kiedy w szkole małoletniej dziewczyny wychodzi na jaw, że ta jest w ciąży, też od razu pojawia się ogromny hejt i szykanowanie Anuli. Odwraca się od niej nawet jej chłopak, a zarazem ojciec tego nienarodzonego jeszcze dzieciątka. Przyjaciółka też się od niej odsuwa. Ania zostaje sama. Ale wtedy poznaje starszą od siebie dziewczynę Monikę - Knoxy i jej mamę. W pewnym momencie ich losy się jeszcze bardziej połączą. Ale dlaczego - to już musicie przeczytać sami. 
     W książce możemy przeczytać, jak dorośli ludzie nie znając całej sytuacji tej małoletniej dziewczyny, potrafią osądzać ją! Mało tego, od razu robią z niej latawicę, puszczalską czy cichodajkę. Na szczęście pomimo tych wszystkich nieszczęść, Anula urodzi zdrowe dzieciątko. Tylko co z nim będzie? Czy go odda, czy zawalczy o niego? A jak zachowa się ojciec tego dzieciątka? I przede wszystkim jak zachowają się opiekunowie Ani - ciocia i wujek!? No cóż, to trzeba przeczytać. Zachęcam Was do tego bardzo gorąco. Tym bardziej, że jak wspomniałam u góry postu, książkę pisało 11 osób, a tworzy super jedną wielką całość! 
     
      Ja tę książkę dostałam od męża w prezencie urodzinowym. Dopiero później doczytałam, że dochód ze sprzedaży książki przeznaczony jest na wsparcie Fundacji po Drugie, w budowie pierwszego w Polsce ośrodka dla nieletnich matek, w którym będą mogły opiekować się swoimi dziećmi i uczyć się samodzielnie żyć. #CzytamyDlaMamy 


Tytuł: "Dowód dojrzałości"
Autor: Sylwia Chutnik, Amanda Waliszewska, Zosia Kwiatkowska, Magda Mikołajczyk, Laura Ogrodowczyk, Alicja Kost, Ewa Żmuda-Jankowska, Janina Bąk, Małgorzata Ohme, Wkurzona żona, Katarzyna Habecka.
Ilość stron: 266
Książka wydana w ramach akcji "Czytamy dla mamy"
Organizator akcji: Bandi Cosmetics Sp.z o.o.
Benificjent akcji: Fundacja po DRUGIE

sobota, 13 lipca 2019

To już było, ale pochwalę się tortem.

      
     Najmłodszy synio urodziny miał w czerwcu. Ale dziś przypomniałam sobie, że nie pochwaliłam się tortem z tych właśnie urodzin. Już to nadrabiam. 




      Pokazałam kiedyś synkowi tort koleżanki, która pięknie dekoruje swoje wypieki. No i spodobała mu się ulica na torcie. Chciałam, aby tort z ulicą zrobiła dla niego właśnie ta moja wspomniana koleżanka. Jednak ona w tym czasie miała jakiś wyjazd. Więc mamcia postanowiła własnymi siłami coś w podobnym stylu wykonać. I tak biszkopt upiekłam, przekroiłam na pół, a w środku była masa śmietankowa z borówkami, a na górze jak widać zielony krem. Ta 4 najpierw posmarowana białym kremem, potem posypałam tartą czekoladą. A resztę kremu zabarwiłam zielonym spożywczym barwnikiem. No i trochę malinowej oraz żelkowej dekoracji, plus ulubione zabawki syna na torcie. Nie mam zdolności do dekoracji, ale starałam się jak umiałam najlepiej. Bardzo mnie cieszył fakt, że synek był zadowolony :) To najlepsza rekomendacja dla mnie :) A Wy co myślicie o moich wypocinach na 4 urodziny syna? Może macie lepsze zdolności i chcecie się nimi tutaj pochwalić? Zapraszam do wpisania komentarza :) 

poniedziałek, 1 lipca 2019

Lipcowa zapowiedź. Zrobi na wszystkich wrażenie!

     
     Nie wiem czy wiecie, ale  17 lipca swoją premierę będzie miała książka "Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood". 



           "Wstrząsający reportaż odkrywający prawdę o zbrodniach Charlesa Mansona.
      Latem 1969 roku Charles Manson zleca członkom swojej sekty brutalne morderstwa w Hollywood. W ciągu dwóch dni ginie siedem osób, w tym Sharon Tate, żona Romana Polańskiego. Pół wieku później reporter Tom O'Neill publikuje nieznane dotąd fakty, obalające "oficjalną wersję wydarzeń" tej legendarnej zbrodni. Jeśli myślisz, że znasz prawdę, mylisz się."

     Nooooo, powiem Wam szczerze, że kiedy przeczytałam o zapowiedzi tej właśnie książki, od razu miałam na nią wielką chrapkę! Z racji tego, że ja urodziłam się 13 lat po tej zbrodni, nie za bardzo o niej cokolwiek wiedziałam. Dopiero jako osoba dorosła, coś tam gdzieś, kiedyś usłyszałam, że Roman Polański kiedyś stracił żonę. Ale nie za bardzo wiedziałam, jak do tego doszło. Teraz będzie okazja poczytać o tej tragicznej śmierci kobiety w bardzo zaawansowanej ciąży! Kiedy to mordercom nawet powieka nie drgnęła wbijając noże w ciało ciężarnej Sharon. Ale mordercy dokonali też i innych okropnych morderstw. I jak tego dokonał Manson, że umiał tak pokierować swoimi ludźmi, że dla niego zabijali? Manson myślał, że sprawiedliwość go nie dosięgnie. A jednak. Ale łatwo nie było. 

"... Chociaż brzmiało to niedorzecznie, tłumaczył Bugliosi, zwolennicy Mansona przyjęli jego przepowiednię Armagedonu, jak gdyby przyniósł ją z góry Synaj. Byli gotowi zabijać na jego rozkaz, żeby proroctwo się spełniło. ..."

"... Bugliosi musiał wykazać, że Manson posiadał wyjątkową zdolność oddziaływania na myśli i czyny swoich zwolenników - że członkowie jego grupy byli gotowi zrobić wszystko, czego od nich zażądał, włącznie z pozbawieniem życia zupełnie obcych osób. ..."

     Tak wiec czekamy na premierę, która będzie 17 lipca! Już niedługo książka Wydawnictwa AKURAT dostępna dla wszystkich.