Przejdź do głównej zawartości

"Kim jesteś Nikolo?" Bernardyna Darecka-Władzimiruk. Mój patronat.

 


"Pierwsza (stara) miłość nie rdzewieje"

"Końskie zaloty"

"Podobne jak dwie krople wody"

"Bliźniaczki to najlepsze przyjaciółki na całe życie"

Te przysłowia przychodzą mi na myśl, po przeczytaniu tej historii. Niemniej te o bliźniaczkach nie pasują tutaj kompletnie. A dlaczego?


   Wydaje się nam, że bliźniaczki nie dość, że są podobne z wyglądu, to jeszcze z charakteru. Ale tak nie jest. W mojej rodzinie i wśród znajomych mam bliźniaczki i choć niektóre z nich faktycznie z wyglądu wyglądają jak siostry ksero, to charakterki mają różne. Ale to dobrze, bo każdy z nas przecież się od siebie różni charakterem. Nikola i Natalia to bliźniaczki, które były bardzo wyczekiwanymi dziećmi swoich rodziców. Obie do siebie z wyglądu tak podobne, że poza rodzicami mało kto je rozpoznawał. Niemniej, charakterki to już osobna sprawa. Nikola była bardziej rozrywkowa, odważna i chętna do wszystkiego co nie jest nudne. Natalia, to ta spokojniejsza, ułożona, twardo stąpająca po ziemi. Dodatkowymi i bardzo ważnymi bohaterami są tutaj jeszcze: Matylda - przyjaciółka Natalii oraz Maksymilian - dwa lata starszy kolega i sąsiad dziewczyn. Maks od zawsze inaczej zachowywał się względem Natalii. Takie "końskie zaloty", choć ona ich tak nie odbierała. Uważała, że sąsiad się nad nią pastwi i sprawia mu radość ciągłe dręczenie jej. Maks w końcu po skończonej średniej szkole wyjechał i każdy z czwórki bohaterów obrał własny kierunek w życiu. Po 12 latach Natalia trafia na Maksymiliana w Warszawie. Jak myślicie - czy jakieś emocje odżyją w tej dwójce? Albo może pojawią się nowe uczucia, kiedy się spotkają po latach? Jak potoczą się ich losy? I wracając jeszcze do bliźniaczek - co tutaj się takiego wydarzy, że te dwie siostry oddalą się od siebie aż tak bardzo?


   Nikola zawsze chciała się bawić, być w centrum uwagi i nie kryła, że w przyszłości chciałaby taką pracę, aby się nie przepracować, za to mieć dużo pieniędzy. Natalia zaś od dziecka chciała zostać policjantką. Matylda i Maks też mieli swoje pragnienia oraz plany na przyszłość, które w sumie też udało im się spełnić. Tylko dlaczego Natalię i Nikolę kosztowało to wszystko zerwanie siostrzanej więzi? Ach, te siostry tak podobne, a tak różne od siebie. Autorka w prosty sposób pokazuje nam tutaj, że nawet siostry mogą nie znać siebie nawzajem tak naprawdę. Każda z nich dążyła po swojemu do realizacji swoich marzeń i planów. Czy obie były zadowolone z tej realizacji, to już dowiecie się podczas czytania. Ja Wam zdradzę, że nie wyobrażam sobie, żeby moja siostra miała aż taką znieczulicę w stosunkach rodzinnych. Jednak każdy z nas jest inny, dlatego też każdy inaczej reaguje czy zachowuje się w pewnych sytuacjach. Dodatkowo mamy tutaj ukazane te "końskie zaloty", które w pewnym wieku przekształciły się w miłość, ale czy obie strony to poczuły? Historia ta pokazuje, że warto dać komuś czasem drugą szansę. Są tutaj też pokazane mocne więzi rodzinne czy przyjacielskie, ale też takie, gdzie bliska nam osoba myśli tylko o sobie. Bernardyna Darecka-Władzimiruk w tej książce zrobiła coś, z czym do tej pory się nie spotkałam. Opisała dwa zakończenia tej historii. Czytelnik sam może podjąć decyzję, które zakończenie woli. Ja, jako romantyczka wybrałam oczywiście to pierwsze zakończenie, ale Wy sami dokonajcie swojego wyboru. 

#współpracabarterowa z Wydawnictwem WasPos



Tytuł: "Kim jesteś Nikolo?"

Autor: Bernardyna Darecka-Władzimiruk

Ilość stron: 270

Wydawnictwo: WasPos


    Bardzo dziękuję autorce za możliwość objęcia patronackimi skrzydełkami tej książki, a Wydawnictwu dziękuję za mój egzemplarz. 

Komentarze

  1. Bardzo dobra recenzja. Też czytałam tę historię i szczerze ją polecam. Niebawem napiszę o niej więcej u siebie, a tymczasem zapraszam do mnie w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Fasolka szparagowa w sosie pomidorowym (na zimę).

     Co jak co, ale fasolka szparagowa w tym roku znów obrodziła u mnie super. Trzeba więc było pokombinować, co tu z nią zrobić. W słonej zalewie mam zapas zeszłoroczny jeszcze, konserwową też jeszcze mam, więc poszperałam w necie i na blogu  Smaki ogrodu  znalazłam ciekawy przepis. Właśnie na Fasolkę szparagową w sosie pomidorowym i to się w słoiki wkłada i mamy zapas na zimę :)      Zachęcam do zaglądania na bloga  Smaki ogrodu , bo tam naprawdę ciekawe przepisy można znaleźć. A ja tutaj podaję składniki i sposób wykonania tejże fasolki :) Może  znów ktoś się zainspiruje :) 2 kg żółtej fasolki szparagowej 40 dag marchewki 40 dag cebuli 6-8 łyżek przecieru pomidorowego 2 szk. oleju 2 liście laurowe 6 łyżek cukru 3 łyżki soli 2 łyżki octu 10% pieprz      Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 3-cm kawałki.Wrzucamy do garnka.  Zalewamy wodą do poziomu fasolki, dodajemy po ły...

"Niegrzeczne bliźniaczki" Monika Liga , Agnieszka Kowalska-Bojar.

       Macie w rodzinie bliźniaki? Ja mam. I to takie, które dla mnie są identyczne. W książce "Niegrzeczne bliźniaczki" też są dwie siostry, bliźniaczki, które są identyczne. Aczkolwiek, gdyby im się bliżej przyjrzeć...      No waśnie. W tej historii poznajemy Izę oraz Basię. Obie są mężatkami, ale tylko Basia ma trójkę dzieci. Iza z mężem Erykiem prowadzą dosyć luksusowe i wystawne życie. Za to Basia z Sebastianem i ich trzema synami żyją od wypłaty do wypłaty. Niby w obu domach jest dobrze, a jednak... Iza ma poczucie, że oddaliła się od męża, że te wszystkie luksusy już jej się znudziły oraz że bardzo brakuje jej spontanicznego seksu z mężem. Basia za to ma dość ciągle napalonego męża, roszczeniowych i leniwych dzieci i ogólnie tego całego harmidru związanego z dziećmi i rodziną. Bliźniaczki wpadają na szalony pomysł, zamiany ról. Basia przejmuje luksusowe życie Izy, a Iza przejmuje życie rodzinne Basi. Co z tego wyniknie? Czy mężowie się połapią, ...

Nalewka z brusznicy - czyli z naszej borówki czerwonej.

       W tym roku pierwszy raz byłam z moimi dziećmi i mężem na borówkach w lesie. Ja jako dziecko też chodziłam na borówki, ale raczej ot tak, dla siebie, żeby zjeść je. Jako że lubię robić dżemy dla mojej rodzinki, a także od jakiegoś czasu zbieram przepisy i próbuję zrobić nalewki z różnych owoców, to też mężowski pomysł był taki, abym w tym roku spróbowała zrobić właśnie nalewkę z brusznicy! Byliśmy całą rodziną w lesie - jeszcze w wakacje oczywiście. Mężu wcześniej wyczaił super miejsce, gdzie zbieraliśmy, zbieraliśmy i zbieraliśmy te borówki.        Jak widać mieliśmy jednego dnia trochę tych borówek. Z większości zrobiłam dżemik dla dzieci, ale też zostawiłam trochę na nalewkę. I teraz napiszę właśnie o niej.  NALEWKA NA CZERWONYCH BORÓWKACH Kilogram umytych i oczyszczonych czerwonych owoców borówki lekko pognieść, włożyć do słoja, zalać litrem spirytusu, zamieszać, szczelnie zamknąć i trzymać w miejscu nasłoneczniony...