niedziela, 13 października 2013

Angry birds w wersji moich dzieci.

     Matka myślała, że dzieciom da plastelinę, to trochę w spokoju poczyta książkę. No owszem, trochę tego spokoju i było, może z całe 5 minut, a potem jak chłopcy wpadli na pomysł, że spróbują zrobić z plasteliny angry birds. Dla niewtajemniczonych, są to niby takie groźne ptaki - ale moi chłopcy mówią śmieszne kurczaki:) Ot :) Jak zaczęli robić te swoje stworkowe ptaki,to tylko słyszałam MAMO ZOBACZ ALE FAJNY, MAMO UDAŁO MI SIĘ ZROBIĆ TAKIEGO JAK W GRZE! No tak udało. A tu efekty wesołej zabawy chłopców - dodam, że udało im się stworzyć nie tylko swoje stworki, ale zrobili sobie z tego grę;)








5 komentarzy:

  1. no kurcze.. to Zdolniachy:) u nas jest jeszcze ten etap, że więcej przyjemności daje wdeptywanie plasteliny w dywan albo oblepianie nią Brata;)
    zawodkobieta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Pati też ma raczej więcej zabawy podczas wcierania plasteliny w dywan, a mam musi to czyścić. Ale z Ksawkiem ładnie współpracował i wyszło im świetnie:) A co do oblepienia siebie nawzajem plasteliną, to na to moi nie wpadli:) I całe szczęście:)

      Usuń
  2. Super:) Czerwony jak żywcem wyjęty z gry:)

    OdpowiedzUsuń