wtorek, 6 września 2016

"Leszek Peszek" Marko Kitti.

      Tę książkę kupiłam już daaawno temu, tak samo dawno temu ją przeczytaliśmy. Aczkolwiek dopiero zmotywowałam się, by ją tutaj przedstawić Wam. 


      "Jedenastoletni Leszek Peszek to największy pechowiec  w całym Puffington Hill. I największy szczęściarz - to zależy. Wszystko, do czego się weźmie, kończy się cudowną katastrofą. Ksywka pasuje do niego w każdym calu. 
       W pierwszej księdze, opowiadającej o niesamowicie niecnych postępkach tego niezwykłego chłopca, poznacie jego rodzinę oraz kotkę Śnieżynkę. A także tajemniczego wąsatego kolegę z klasy, którego Leszek wprowadza w największe sekretne szkolne przekręty."

       Kiedy czytałam tę książkę dzieciom przed snem, nie wiedziałam nawet, że mój mąż siedział i podsłuchiwał za drzwiami. Jak się potem dowiedziałam, słuchał, bo zaciekawił go śmieszny chłopiec i jego przygody. Moich chłopców jego przygody też ubawiły. A kiedy skończyłam czytać padło pytanie - kiedy kupisz nam dalsze części Leszka ??? Tak więc mam to na względzie i może na gwiazdkę dokupię jakąś część, nie wiem jeszcze, ale na pewno jeszcze Wam tutaj przedstawię ponownie Leszka Peszka :)

2 komentarze:

  1. Coś czuję, że i ja bym się wciągała w tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chcę może pod choinkę kupić kolejne przygody chłopcom. Ale to na razie są plany :)

      Usuń