Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Rozbudzona Isolde" cz. 3 Daria Ming.

       "  – Jesteś bardzo dobrym ciałkiem do używania, Isolde –  mówi.– A nawet więcej. Twoje emocje też mi się podobają."     Przypominam historię Isolde. W 1 części  "Niewinna Isolde" , poznaliśmy Isolde, jej rodziców i Tristana, który otrzymał naszą bohaterkę od jej rodziców, za długi ojca. Tristan przyjął Isolde, bo chce w pełni korzystać z jej ciała. I robi to od samego początku. Następnie w 2 części  "Potulna Isolde"  nasz bohater b ardzo szybko pokazuje dziewczynie całkiem nowy dla niej świat doznań. Zarówno tych przyjemnych, jak i nieprzyjemnych.  A w tej już 3 części, czyli w "Rozbudzona Isolde" odkrywamy, że nasza bohaterka po części już przyzwyczaiła się do wykorzystywania przez Tristana oraz jego ludzi jej ciała. Czasem wręcz nie reaguje na różne rodzaje wykorzystywania, jest jakby poza tym, co dzieje się z jej ciałem. Niemniej ciągle myśli o rodzicach, o przyjaciółce i o swoim zwyczajnym życiu. Nawet nie spodz...
Najnowsze posty

"Żelazna pięść Olbrzyma" Albin Perc - mój patronat.

     "  – Są w życiu rzeczy, których nikt nas nie uczy. Pierwszymi są strata i  jej siostra samotność, dwie czarne panny, które wyciągają po człowieka  swe ramiona jedna po drugiej. Potem jest miłość podyktowana sercem  albo rozumem, jak kto woli; a czasem namiętnością krótką, jak krótki  bywa lot latawca. I w końcu czwarta, o której wszyscy wiedzą, milcząc  zaciekle, jakby siły złowróżbne mogły sprowadzić ją z daleka. Śmierć. "      Jak myślicie? Czy jeśli czynimy dobro, to dobro do nas wróci? A co ze złym zachowaniem i złymi uczynkami? Jeśli czynimy zło, to zło do nas wróci? Przecież mówimy - że karma wraca! Czy w książce " Żelazna pięść Olbrzyma" Albina Perc karma wróciła do bohaterów, czy też był to zbieg okoliczności albo jeszcze coś innego? Historia zagmatwana i jednocześnie wciągająca. Historia niezwykła, a jednak pokazująca problemy, z którymi faktycznie w tamtych czasach ludzie musieli się zmierzyć, wybory których musi...

"Zapisane w kwiatach" Bernardyna Darecka-Władzimiruk - mój patronat.

     "Każdy szczęśliwy człowiek to taki człowiek, który mieszka w miejscu, które kocha, a przy swoim boku ma ukochaną osobę".    Bernardyna Darecka-Władzimiruk pisząc tekst do "Zapisane w kwiatach", marzyła o jej wydaniu. I to marzenie się spełniło. Z czego ogromnie się cieszę i cieszę się mega ogromnie, bo autorka wybrała mnie na jedną z patronek tego cudeńka. Ja uwielbiam wspierać debiutujących autorów, ale ta autorka jest dla mnie szczególna. Nie będę zdradzała wszystkiego, ale Bernardyna jest świetną kobietą, koleżanką i autorką. Bo musicie wiedzieć, że książka "Zapisane w kwiatach" to rewelacyjna historia.       Nina i Julia, to dwie przyjaciółki, które wspierają się jak mogą, a do tego wspólnie prowadzą kwiaciarnię. I mogłabym powiedzieć, że Nina to wyjątkowa kobieta, której układa się wszystko poza życiem osobistym. Na tym polu nasza bohaterka nie ma szczęścia.    "...Przeszłam dużo w życiu. Myślałam, że tutaj odnajdę sw...

"Potulna Isolde" cz. 2 Daria Ming.

     "- Chodzi o to, żebyś rozumiała, do czego służysz. Masz  opory, bo tradycyjnie cię wychowano, ale dla mnie wartość  ma twoja cielesność. ...  - Musisz przywyknąć do uczucia, że jesteś używana."    Niedawno opisywałam Wam wrażenia, po przeczytaniu 1 części przygód Isolde. W  "Niewinna Isolde"  poznaliśmy tę 18 - stoletnią młodą kobietę, którą rodzice za swoje długi oddali  Tristanowi Hatchett. Ten mężczyzna jest bogaty, ale i strasznie pewny siebie, do tego uwielbia różne fanaberie związane z seksem, w tym też BDSM. Isolde była dziewicą, jednak wiemy z 1 części, że postanowiła stracić swoją niewinność z byłym chłopakiem. To zaś nie spodobało się Tristanowi i za to postanowił ją ukarać. Oczywiście w ramach tego, że dostał ją od jej rodziców i może z nią robić co chce, to wykorzystuje to od samego początku. A wierzcie mi, że chce z nią zrobić bardzo dużo. Seks dla naszej bohaterki do tej pory nie istniał, bo poza szybkim numerkiem...

"Szkoła magii panny Preston" Gabriela Feliksik.

      Lubicie Harrego Pottera? Ja uwielbiam. Pewnie dlatego ta książka od Gabrieli Feliksik mnie tak wciągnęła. Dużo czarodziejów, elfów, magii, ale też pierwsze zauroczenia, ogromna przyjaźń. Eeee... nie będę wszystkiego od razu zdradzała.     Gabriela Feliksik do tej pory pisała dla dorosłych romanse historyczne. Owszem, ma na swoim koncie 3 książki dla dzieci. Ale "Szkoła magii panny Preston" mam wrażenie, że jest dla dorosłych dzieci. Ja na pewno takim dorosłym dzieckiem jestem, bo płaczę nawet na bajkach :) Do tego, kiedy tylko zaczęłam czytać tę historię o Henriette i szkole magii do której trafiła, od razu skojarzyło mi się to z Harrym Potterem. A tego bohatera uwielbiam. Więc od razu też wciągnęłam się w opowieść o Henriette i jej przyjaciółkach. Naprawdę połączyła dziewczyny ogromna i prawdziwa przyjaźń. Kiedy na początku roku szkolnego, cała klasa pierwsza otrzymała zadanie domowe o odnalezieniu Pegaza i przywróceniu mu skrzydeł, dziewczyny nie wi...

"Deprawacja" Sandra Cicha.

     "...czasem w ludziach drzemią demony, z których istnienia nawet oni sami nie zdają sobie sprawy."      W ubiegłym roku miałam okazję poznać osobiście Sandrę Cichą na spotkaniu autorskim w Bibliotece w Swarożynie. I to po nim właśnie autorka zdecydowała się na BT z książką "Deprawacja". Czytelniczki były ogólnie bardzo zadowolone z tej historii. A ja czekałam cierpliwie, aż BT wróci do mnie i ja też przeczytam tę historię. Dodam, że mam też swój egzemplarz, ale w tym z BT mogłam co nie co popisać i pozaznaczać :) A ja to uwielbiam :)     Trochę trwało, zanim zabrałam się za tę książkę, bo wiadomo, że było milion innych, ważnych książek do przeczytania. Niemniej uwierzcie mi, że podczas czytania stwierdziłam, że nawet fajnie, że tyle książka u mnie czekała - bo kilka faktów z niej pokrywało się z wydarzeniami u mnie :) Choćby 20 rocznica ślubu :) Ogólnie to w "Deprawacji" poznajemy całkiem fajnych bohaterów. No dobra, niektórzy są może tro...

"Marika i Bazyli. Tajemnice Amazonii" Elżbieta Dziedzic - mój patronat.

     Wakacje to mega odpowiedni czas, by sięgnąć po przygody rodzeństwa - Mariki i Bazylego. Oni tutaj też wyruszają w podróż, więc możecie do nich dołączyć. Na pewno spodoba Wam się taka wyprawa, a może też będziecie mogli pomóc. W czym? Hmmm.... Zapraszam do lektury :)    "...W dżungli czas nie ma znaczenia, raz przyspiesza, a raz zwalnia. Chodząc po lesie bez zegarków, można w nim spędzić kilka minut, albo i kilka dni. Nigdy nie można mieć, co do tego pewności."      Pamiętacie, jak opisywałam Wam przygody o pierwszej książce  "Marika i Bazyli. Arktyczna przygoda" ? W tamtej książce poznaliśmy Marikę i Bazylego, rodzeństwo z którym mieliśmy okazje wybrać się w podróż do bardzo zimnych rejonów Arktyki. I choć tam dzieci zostały zamienione w niedźwiadki polarne, to na szczęście odzyskały swoje ludzkie postaci. Może nie do końca jednak, bo zostały im niedźwiedzie uszy, dzięki którym rozumieją mowę zwierząt. Ale ta cecha bardzo im się prz...