Pająki nie należą do moich ulubieńców. Wręcz odwrotnie! Ale w książce pająki nie są takie straszne, a niektóre, jak choćby ten z Betlejem, jest całkiem miły, a nawet słodki bym powiedziała :) Chcecie bliżej poznać pająka Leona? Zapraszam :) W pewnej, małej stajence w Betlejem, gdzie kilka różnych zwierząt sobie przebywa, jest też tam pajączek Leon. Ten jegomość czuje się bardzo samotny i ma kilka marzeń do spełnienia. Kiedy pewnego dnia widzi piękną, mocno błyszczącą Gwiazdę, myśli, że może ona spełnić jego marzenia. Niestety, ta Gwiazda ma całkiem inne zadanie, niż spełnianie marzeń czy życzeń. Niemniej całkiem możliwe, że przyczyni się do spełnienia marzeń tego pajączka. Ale najpierw musi wydarzyć się coś innego, coś bardzo ważnego, a do tego czasu nawet pajączek zostanie zaciągnięty do sprzątania stajenki. Czy wszystkie marzenia pajączka się spełnią? Co takiego wydarzy się w stajence? I czy w końcu pająk Leon będzie szczęśliwy? Jak to moj...
Pierwszy tom "Never Lost Hope" mnie zaskoczył, zszokował, spodobał się do tego stopnia, że nie mogłam doczekać się, kiedy przeczytam drugi tom tej historii. I wiecie co? Opłacało się poczekać. W części 1 poznaliśmy rodzinę Dark. Choć książka głównie opowiadała o Hope, to poznaliśmy tam też jej starszego brata Roberta oraz ich rodziców. To co tam się wyczyniało, to wiecie z mojej poprzedniej opinii, a także zachęcam tych co nie poznali jeszcze tej historii, do przeczytania pierwszej części. To konieczne, aby czytać tom 2!!! Przypomnę tylko, że w 1 tomie Hope zginęła z rąk ojca, a Robert miał wypadek i był w stanie leżącym. Tutaj w 2 tomie, Robert wciąż będąc w okropnej rozpaczy za nieżyjącą od ponad roku siostrą, stara się spowrotem stanąć na własnych nogach. I choć idzie mu to opornie, to powoli, powolutku.... Niemniej ta rozpacz po śmierci Hope jest mega bolesna dla Roberta, dla Robbiego i dla innych bohaterów tej histori...