Przejdź do głównej zawartości

"Saga o Betty" "Niewinne serce" tom 1 Katharina Widholm.

 


   Lubicie sięgać po sagi? Ja kiedyś czytałam "Sagę Ludzi Lodu", ale od razu przyznaję się bez bicia, że ostatnich kilku tomów nie przeczytałam. Za to uwielbiam sięgać po sagi, a do tego jeśli można w niej podejrzeć życie zwykłych ludzi, którzy sporo muszą przejść w swoim życiu, a przy okazji pokazują, jak małe, maluteńkie rzeczy ich cieszą, to tym bardziej muszę przeczytać taką książkę. "Saga o Betty" "Niewinne serce" to pierwszy tom tej serii i od razu powiem, że ja bardzo chętnie poznam kolejne losy tych bohaterów. 


   "...- Poproszę do tego konfiturę i sól do jajka... 

- Boże mój, zapomniałam! Już gotuję! ...

- Nic się nie stało. Tymczasem napiję się kawy. A jajko poproszę na miękko. ...

Zastanawiała się przy tym, jak na litość boską, ma odliczyć czas gotowania jajka. W domu na Bagargatan mama powtarzała, że do tego trzeba mieć wyczucie. Jak długo powinna gotować jajko, aby doktor uznał, że jest w sam raz? Weszła do spiżarni, zamknęła oczy i wsłuchała się w bicie własnego serca. Uderzało mniej więcej raz na sekundę. Wiedziała, że minuta ma sześćdziesiąt sekund i że jajko na miękko potrzebuje około czterech minut. ...

- Gdzie Betty się podziewa? ...

- Tutaj! - odrzekła. - Liczę uderzenia serca. ...

- Co takiego? ...

- Ech... Nie byłam pewna, jak długo powinno się gotować, ale przypomniałam sobie, że serce bije raz na sekundę i że można w ten sposób odmierzać czas, więc ...

- Betty jest bardzo zdolna i pomysłowa ..."


   Ta książka przenosi nas do Szwecji do roku 1937. Poznajemy główną bohaterkę - Betty Lind, która ma jeszcze niespełna 18 lat. Wyjeżdża do Sztokholmu by pracować w domu państwa Molanderów. Jako pomoc domowa ma spory zakres obowiązków, ale znajduje czas na pogawędki z koleżanką czy nawet na czytanie książek. Jej pracodawczyni ciągle o coś się czepia, ale potrafi też czasem pochwalić swoją pomoc. Jednak daje odczuć Betty, że pochodzą one z różnych warstw społecznych. Zamiłowanie do książek oraz możliwość wymiany zdań na temat właśnie literatury z wykładowcą uniwersyteckim Martinem Fisherem, daje naszej bohaterce namiastkę szczęścia. Czy relacja z owym panem przerodzi się w coś więcej? Dlaczego też tak nagle ten pan zniknął i dlaczego Betty będzie chciała go odnaleźć? Poza tym dziewczyna będzie miała też pewne kłopoty, które pomoże jej w pewien sposób rozwiązać syn jej pracodawców. Tylko czy to na pewno będzie dobre rozwiązanie? Czy nasza bohaterka zostanie tutaj sama ze swoimi problemami? Czy może znajdzie jakieś dobre dusze, które będą w stanie jej pomóc? 


  Czuję, że gdybym w realnym  świecie spotkała Betty, to bym się z nią dagadała. Bo łączy nas zarówno ogromny zapał do gotowania, jak i do czytania książek. W świecie książki "Niewinne serce" nasza bohaterka też znalazła sobie tutaj przyjaciół i znajomych. Wielokrotnie pokazuje się z tej dobrej strony i to powoduje, że wiele osób ją lubi. Pracowita też jest i to bardzo. Do tego jest też inteligentna i chętna do nauki. Betty ma tutaj też powodzenie wśród mężczyzn. Tyle, że tylko jednego pokocha. Czy z wzajemnością? Hm... Jak to mówią - serce nie sługa :) A szczęściu trzeba też czasem pomóc. Ale,  ale, ja nie mogę Wam za dużo zdradzić. Dzięki Betty wchodzimy do domu państwa doktorostwa i mamy możliwość podejrzenia codziennego życia u wyższej klasy społecznej - ich lepszych ale i przede wszystkim gorszych zachowań. Jest też w tle walka o polepszenie warunków pracy takich pomocy domowych. Jest też strach, bo dochodzą do bohaterów różne wieści na temat Hitlera i tego, że wojna może się zacząć. Niektórzy się boją o swoją przyszłość a inni żyją dniem dzisiejszym. Jest tutaj też poruszany temat homoseksualistów. Czyli sporo się dzieje i wiele tematów nawet większego kalibru jest tutaj wplątanych w codzienne życie w Sztokholmie. A nasza Betty chciałaby lepszej przyszłości zarówno dla siebie, jak i dla swojej mamy i braci. Tylko to wszystko nie jest takie proste. Są tutaj ludzie, którzy dla zdobycia swoich celów postanawiają zrobić coś wbrew sobie. Jednak czasem trzeba wybrać mniejsze zło. Tylko jakim kosztem? Są ludzie, którzy stracą ukochanych i serca będą długo krwawić. Niemniej nie zapomną o ukochanych osobach. Jednym zdaniem - jest to historia ukazująca ludzkie życie codzienne, ale też ich radosne chwile, jak i tragedie, i nieszczęścia, które dotykają każdego. Całkiem możliwe, że są tutaj i mezaliansy. No ale, zerknijcie do książki lub odsłuchajcie sobie audiobooka, to wszystkiego sami się dowiecie. Polecam z całego serca. Na pewno polubicie Betty tak mocno jak ja :)

#współpracabarterowa z Wydawnictwem LUNA



Tytuł: "Niewinne serce" "Saga o Betty"

Autor: Katarina Widholm

Ilość stron: 398

Wydawnictwo: LUNA


    Pięknie dziękuję Wydawnictwu LUNA za ten egzemplarz do recenzji. 

Komentarze

  1. Ten fragment z odliczaniem czasu gotowania jajka za pomocą bicia serca jest uroczy i pokazuje pomysłowość Betty. Skoro piszesz, że dogadałabyś się z nią przez wspólne pasje, to Szwecja tuż przed wojną i te różnice społeczne wydają się jeszcze ciekawszym tłem. Chętnie sprawdzę ten tytuł, bo przekonałaś mnie tym, że historia porusza też poważniejsze tematy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Niegrzeczne bliźniaczki" Monika Liga , Agnieszka Kowalska-Bojar.

       Macie w rodzinie bliźniaki? Ja mam. I to takie, które dla mnie są identyczne. W książce "Niegrzeczne bliźniaczki" też są dwie siostry, bliźniaczki, które są identyczne. Aczkolwiek, gdyby im się bliżej przyjrzeć...      No waśnie. W tej historii poznajemy Izę oraz Basię. Obie są mężatkami, ale tylko Basia ma trójkę dzieci. Iza z mężem Erykiem prowadzą dosyć luksusowe i wystawne życie. Za to Basia z Sebastianem i ich trzema synami żyją od wypłaty do wypłaty. Niby w obu domach jest dobrze, a jednak... Iza ma poczucie, że oddaliła się od męża, że te wszystkie luksusy już jej się znudziły oraz że bardzo brakuje jej spontanicznego seksu z mężem. Basia za to ma dość ciągle napalonego męża, roszczeniowych i leniwych dzieci i ogólnie tego całego harmidru związanego z dziećmi i rodziną. Bliźniaczki wpadają na szalony pomysł, zamiany ról. Basia przejmuje luksusowe życie Izy, a Iza przejmuje życie rodzinne Basi. Co z tego wyniknie? Czy mężowie się połapią, ...

Fasolka szparagowa w sosie pomidorowym (na zimę).

     Co jak co, ale fasolka szparagowa w tym roku znów obrodziła u mnie super. Trzeba więc było pokombinować, co tu z nią zrobić. W słonej zalewie mam zapas zeszłoroczny jeszcze, konserwową też jeszcze mam, więc poszperałam w necie i na blogu  Smaki ogrodu  znalazłam ciekawy przepis. Właśnie na Fasolkę szparagową w sosie pomidorowym i to się w słoiki wkłada i mamy zapas na zimę :)      Zachęcam do zaglądania na bloga  Smaki ogrodu , bo tam naprawdę ciekawe przepisy można znaleźć. A ja tutaj podaję składniki i sposób wykonania tejże fasolki :) Może  znów ktoś się zainspiruje :) 2 kg żółtej fasolki szparagowej 40 dag marchewki 40 dag cebuli 6-8 łyżek przecieru pomidorowego 2 szk. oleju 2 liście laurowe 6 łyżek cukru 3 łyżki soli 2 łyżki octu 10% pieprz      Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 3-cm kawałki.Wrzucamy do garnka.  Zalewamy wodą do poziomu fasolki, dodajemy po ły...

Zamek z kartonu. Projekt na historię klasa 5.

     Zrobić zamek? Hmmm.... No dobra. Ale z czego i jak się za to zabrać? Ja osobiście nie miałam ani pomysłu, ani weny do takiej pracy. Ale w końcu to nie ja miałam wziąć się za ten projekt. ;) Tylko mój najstarszy syn. Uczeń 5 klasy Szkoły Podstawowej ;)       Wiem, wiem, rok szkolny się kończy, zaraz są wakacje, a ja tu o szkole piszę. No ale muszę się pochwalić :) Najpierw synek wpadł na pomysł, aby zamek wykonać ze sklejki. Nawet fajnie, bo i bardziej wytrzymały by był i fajniej by się prezentował. Tylko skąd wziąć sklejki tyle do tego zamku? I drugie pytanie - jak w tej sklejce będziemy wycinać szczegóły, np. mury wieży, okna, drzwi itp.??? Tato powiedział, że prościej będzie z kartonu. Syn nie bardzo chciał robić zamek z kartonu. Ale ostatecznie na ten tatowy pomysł przystał. Z kartonami nie ma problemu, bo przecież w sklepach ich mnóstwo!      Do wykonania tego zamku potrzebowali: 2 kartonów, farby plakatowe w kolorach ...