Przejdź do głównej zawartości

"Zanim nadejdzie czas - dzieciństwo i młodość" Lidia Socha.

 


   Lubię poznawać pióro nowych autorów, jak również zaczynać sagi, które nie ciągną się jak Dynastia w TV kiedyś. Ta książka, to pierwszy tom "Sagi o życiu Lilki". Podobno ma być to trylogia. Więc bardzo chętnie zabrałam się do lektury. Znacie tę książkę? 


 "...Lecz byłam jak ta ćma, co wie, że ogień jest niebezpieczny, ale nie potrafi z niego zrezygnować, dopóki nie zginie w płomieniach..."


   Lilka zabiera nas - czytelników do swojego świata, do swojego codziennego życia. W tej książce poznajemy losy tej bohaterki od jej dzieciństwa, poprzez lata nastoletnie, aż do 20 urodzin. Bardzo szczegółowo ta młoda dziewczyna nam opowiada o swoim domu i rodzinie, o szkole, ale także o przyjaciołach czy wrogach, o wypadach na imprezy, przejażdżkach motorem czy wyjazdach grupowych. Ogólnie można powiedzieć, że Lidia jest bardzo towarzyska, uwielbia imprezy, dobrze się uczy, stara się pomagać mamie, ale w pewnym wieku zaczyna oglądać się za chłopakami. Wtedy jej relacje się zmieniają, poznaje i odkrywa nowe emocje temu towarzyszące i widzi, że czasem trzeba twardo wyznaczać granice w związku. Dowiadujemy się o jej rozterkach, zmartwieniach, ale i o radościach, miłościach i o wielu różnych sprawach. Cudownie, że ta dziewczyna ma w swoim otoczeniu takich wspaniałych przyjaciół. I to co jest piękne, to dzięki tej historii mogłam sama cofnąć się X lat wstecz. Kiedy to jeszcze u nas nie było telefonów komórkowych, komputerów, internetu. Ach... to były super czasy :)


   Dla mnie, osoby urodzonej w latach 80-dziesiątych super było cofnąć się w czasie. I choć Lilka jest ode mnie starsza, to tamte czasy były kompletnie inne od obecnych. Cudownie czytało mi się, jak to wszyscy jeździli PKSem, jak posiadanie czarnobiałego telewizora w domu było luksusem, jak stało się w kolejkach po olej, mięso, kawę, albo o zimie stulecia czy wprowadzeniu stanu wojennego. Ach... Dzisiejsza młodzież i młodzi ludzie mogą o tych wszystkich rzeczach wiedzieć tylko z podręczników szkolnych czy jak wygooglują sobie to w necie. Ale wracając do lektury. Autorka w prosty sposób opowiada nam historię Lilki. Szkoda, że ojciec zostawił ją, jej brata i matkę dla innej kobiety, ale Lilka i tak wyrastała na bardzo dobrą i mądrą dziewczynę. Jej matka, choć naprawdę sporo przeszła w życiu, też radziła sobie jak mogła i dzieci bardzo dobrze wychowywała. Wokół naszej bohaterki zawsze ktoś się kręci, a to przyjaciele, a to wrogowie, choć tych drugich jest tutaj zdecydowanie mniej, jednak i dochodzi tutaj do kilku podnoszących ciśnienie sytuacji. Te wypady na dyskotekę, ach, aż przypomniały mi się moje dyskoteki. Ale to był piękny okres w moim życiu! Ogólnie, to w życiu Lilki działo się bardzo dużo. Ta dziewczyna nie umie usiedzieć w miejscu. Nie umie być sama. Najlepiej czuje się z przyjaciółmi i jak gdzieś się wybierają. Jednak i ta jej szczerość, prostota i dobre chęci czasem obracają się przeciwko niej. Tak samo jest w sytuacjach, kiedy jakiś chłopak się jej podoba. Są chwile radości, miłości i uniesień, a są i te smutniejsze momenty. Podziwiałam jej spokój i opanowanie, a zarazem takie pokojowe podejście do rozstania z chłopakiem. No ale Lilka to ogólnie bardzo fajna dziewczyna, którą jeśli jeszcze nie znacie, to musicie poznać. A mnie ciekawią kolejne losy Lilki. 

#współpracabarterowa z Wydawnictwem Nie Powiem





Tytuł: "Zanim nadejdzie czas - dzieciństwo i młodość" Saga o życiu Lilki #1

Autor: Lidia Socha

Ilość stron: 344

Wydawnictwo: Nie Powiem


   Dziękuję Wydawnictwu za tę książkę do recenzji. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Niegrzeczne bliźniaczki" Monika Liga , Agnieszka Kowalska-Bojar.

       Macie w rodzinie bliźniaki? Ja mam. I to takie, które dla mnie są identyczne. W książce "Niegrzeczne bliźniaczki" też są dwie siostry, bliźniaczki, które są identyczne. Aczkolwiek, gdyby im się bliżej przyjrzeć...      No waśnie. W tej historii poznajemy Izę oraz Basię. Obie są mężatkami, ale tylko Basia ma trójkę dzieci. Iza z mężem Erykiem prowadzą dosyć luksusowe i wystawne życie. Za to Basia z Sebastianem i ich trzema synami żyją od wypłaty do wypłaty. Niby w obu domach jest dobrze, a jednak... Iza ma poczucie, że oddaliła się od męża, że te wszystkie luksusy już jej się znudziły oraz że bardzo brakuje jej spontanicznego seksu z mężem. Basia za to ma dość ciągle napalonego męża, roszczeniowych i leniwych dzieci i ogólnie tego całego harmidru związanego z dziećmi i rodziną. Bliźniaczki wpadają na szalony pomysł, zamiany ról. Basia przejmuje luksusowe życie Izy, a Iza przejmuje życie rodzinne Basi. Co z tego wyniknie? Czy mężowie się połapią, ...

Fasolka szparagowa w sosie pomidorowym (na zimę).

     Co jak co, ale fasolka szparagowa w tym roku znów obrodziła u mnie super. Trzeba więc było pokombinować, co tu z nią zrobić. W słonej zalewie mam zapas zeszłoroczny jeszcze, konserwową też jeszcze mam, więc poszperałam w necie i na blogu  Smaki ogrodu  znalazłam ciekawy przepis. Właśnie na Fasolkę szparagową w sosie pomidorowym i to się w słoiki wkłada i mamy zapas na zimę :)      Zachęcam do zaglądania na bloga  Smaki ogrodu , bo tam naprawdę ciekawe przepisy można znaleźć. A ja tutaj podaję składniki i sposób wykonania tejże fasolki :) Może  znów ktoś się zainspiruje :) 2 kg żółtej fasolki szparagowej 40 dag marchewki 40 dag cebuli 6-8 łyżek przecieru pomidorowego 2 szk. oleju 2 liście laurowe 6 łyżek cukru 3 łyżki soli 2 łyżki octu 10% pieprz      Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 3-cm kawałki.Wrzucamy do garnka.  Zalewamy wodą do poziomu fasolki, dodajemy po ły...

Zamek z kartonu. Projekt na historię klasa 5.

     Zrobić zamek? Hmmm.... No dobra. Ale z czego i jak się za to zabrać? Ja osobiście nie miałam ani pomysłu, ani weny do takiej pracy. Ale w końcu to nie ja miałam wziąć się za ten projekt. ;) Tylko mój najstarszy syn. Uczeń 5 klasy Szkoły Podstawowej ;)       Wiem, wiem, rok szkolny się kończy, zaraz są wakacje, a ja tu o szkole piszę. No ale muszę się pochwalić :) Najpierw synek wpadł na pomysł, aby zamek wykonać ze sklejki. Nawet fajnie, bo i bardziej wytrzymały by był i fajniej by się prezentował. Tylko skąd wziąć sklejki tyle do tego zamku? I drugie pytanie - jak w tej sklejce będziemy wycinać szczegóły, np. mury wieży, okna, drzwi itp.??? Tato powiedział, że prościej będzie z kartonu. Syn nie bardzo chciał robić zamek z kartonu. Ale ostatecznie na ten tatowy pomysł przystał. Z kartonami nie ma problemu, bo przecież w sklepach ich mnóstwo!      Do wykonania tego zamku potrzebowali: 2 kartonów, farby plakatowe w kolorach ...