Czy jeśli bym Wam powiedziała, że ten debiut wyrwie Was z butów, to sięgneli byście po niego? A jakbym dodała, że jest tutaj tak misternie utkana jak pajęczyna - historia z zasadzką, która wywróci wszystko do góry nogami, to już Was totalnie przekonałam?
"...Jej wnętrze stało się bezbarwną przestrzenią. Przeszłość stała się wspomnieniem, które należało wymazać, a każda kolejna chwila była jedynie momentem niewartym uwagi. ..."
"Obudź się, Anno!", tytuł dość prosty, a jednocześnie daje do myślenia. Dlaczego ta Anna ma się obudzić? Może dlatego, że jej małżonek zachowuje się dziwnie, no i zmusza ją do pewnych spotkań, na które ona w ogóle nie ma ochoty. Ale czy jego to coś obchodzi? NIE! A Anna podczas tajemniczych spotkań przeżywa szok, niedowierzanie i nie umie sobie ułożyć tego, co się dzieje w głowie. W pewnym momencie nasza Anna spotyka dawnego kolegę i jednocześnie dawną swoją miłość, który ratuje ją z opresji. Ale i z nim wiążą Annę pewne sekrety i tajemnice, które powodują, że nasza bohaterka wraca do męża, a ten ma wobec niej konkretne plany. Ale wierzcie mi, że Anna gdyby je znała, nie byłaby zadowolona. Oj nie! Później to już jest totalna jazda bez trzymanki. A Annie może grozić niebezpieczeństwo. Czy ktoś jej pomoże? Czy ktoś wybawi ją z opresji? No i o co tutaj tak w ogóle chodzi? Bo od samego początku czuć, że dzieje się tutaj coś niedopowiedzianego, ale dopiero na koniec autor serwuje totalną bombę!!!
"... - Nie będę różą z przyciętymi kolcami ...
To jest ten moment. Tego chcę...
- To moja chwila!..."
Dobra. Zacznę od tego, że książka nie jest dla każdego! Serio!!!Ona na pewno jest dla czytelników 18+ i dla takich osób, które lubią thriller psychologiczny z romansem i kilkoma scenami BDMS. Jeśli takie tematy Was kręcą, to zapraszam jak najbardziej do tej lektury. Dostaniecie niezłą historię, z mocniejszymi akcentami, z pikantnymi scenami, z misternie utkanym planem i totalnym rozpierduchem na koniec!! Bo na koniec to autor zaserwował totalny sztos!! Dodatkowo przeczytacie tutaj kilka ciekawostek dotyczących sztuki czy muzyki. Takie smaczki, które da się wyłapać :) No ale wracając do książki, to ja bawiłam się wybornie podczas czytania. Tutaj nie ma nudy. Czyta się ją jednym tchem. Sprawdza się tutaj też powiedzenie - pierwsza miłość nie rdzewieje. Szkoda tylko, że przez wydarzenia z przeszłości Anna związała się z Konradem. Co ten jej mężulek tutaj knuje i dlaczego? Nooooo.... A jeszcze zdradzę, że tutaj pojawia się pewne zgromadzenie, a może to sekta jest. Hmmm... Dowiecie się czytając książkę. Zdradzę Wam, że poza tymi niedobrymi bohaterami są tutaj i tacy dobrzy, choćby taka babka Janka, którą polubicie od razu. Ogólnie ten debiut uważam za rewelacyjny. Ja rozumiem, że komuś z Was on się nie spodoba, albo nie spodoba się tak mocno jak mi. Ale wiem, że znajdą się czytelniczki, które tak jaki ja będą zachwycone tą lekturą i będą pisać do autora o kolejną książkę. :)
#współpracabarterowa z Krisem James
Tytuł: "Obudź się, Anno!"
Autor: Kris James
Ilość stron: 392
Wydawnictwo: Rewizja
Drogi autorze, dziękuję Ci ogromnie za książkę do recenzji i serio wyczekuję kolejnej Twojej książki.
.jpg)

Komentarze
Prześlij komentarz