Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2025

"Owoc żywota słodkiego" Scarlett Peacock.

      Mam grono autorek, których książki mogę brać w ciemno i po prostu nie żałuje tego. Scarlett Peacock należy do tego grona autorek, pomimo iż to jest jej dopiero druga książka. Pierwszą  "Uważny dotyk"  recenzowałam w lutym, a teraz czas na "Owoc żywota słodkiego". Jesteście gotowi? No to słów kilka ode mnie o tej książce.     "Można było nas uznać za najbrzydszą mozaikę wśród istniejących, ale za to niezwykle trwałą. Stanowiliśmy milion witraży w jednym, ciągle zmieniających formę. Inne kruszały, a my pozostawaliśmy niewzruszeni.   Tym chyba właśnie była miłość. Witrażem, który w słoneczny dzień mieni się milionem barw, a w pochmurny szarzeje i blednie. ..."    Książka podzielona jest na 3 części. W pierwszej poznajemy bohaterów występujących tutaj, ich historie - a przynajmniej niektóre, no i dowiadujemy się, że nasza główna bohaterka Maggie, aby zdobyć trochę wolności z dala od rodziców, wybrała uczelnię daaaaaaleko od rodzin...

"Grzeczna dziewczyna dorasta" Reya Jeha.

    Ten różowy kolor okładki wręcz mnie do siebie przyzywał. Dlatego wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. A że sama mieszkam na Kaszubach, to musiałam dowiedzieć się, z której miejscowości pochodzi bohaterka tej historii. I wiecie co? Wszystkie opisane miejscowości znam, w większym lub mniejszym stopniu. I wtedy taką historię czyta się z większymi wypiekami :) Przynajmniej ja tak mam :)    Dwudziestoletnia Joanna wyjeżdża ze swojej rodzinnej miejscowości do Gdańska. Czyli z wioski do dużego miasta. Dla niej to ogromna zmiana. I choć zrobiła to nie mówiąc ani słowa rodzinie, która uznała jej wyjazd za ucieczkę, to ta dziewczyna ma jednak trochę szczęścia i trafia w Gdańsku na Zośkę, dzięki której nasza Joaśka miała potem dach nad głową i pracę. A mieszkanie obie kobiety dzieliły jeszcze z jednym współlokatorem. Który chcąc nie chcąc zaczął podobać się Aśce. Czy coś z tego mogłoby wyjść? Jak nasza wiejska dziewczyna poradzi sobie w dużym mieście? No i czy rodzin...

Bajki na dobranoc.

        Kiedy ja byłam dzieckiem, w tv dobranocka to było coś! Na to się czekało cały dzień! Później zaczęłam sama czytać książki, więc każda nowa historia, to była nowa przygoda dla mnie :) Niestety moi rodzice mi bajek nie czytali, ani nie opowiadali przed snem. Ale kiedy sama zostałam rodzicem, to wprost uwielbiałam ten czas, kiedy mogłam dzieciom czytać różne bajki. Teraz też uwielbiam, bo choć starsi synowie z bajek wyrośli, to mam jeszcze młodsze dzieciaki, którym mogę czytać i opowiadać bajki.        A Wy? Czytacie lub opowiadacie swoim dzieciom bajki przed snem? Szczerze, to dziś i tak jest o tyle fajniej, że można i posłuchać bajek na płytach, czy w formie audiobooków. A dodatkowo zdradzę Wam ciekawostkę. Jest taka strona - Bajki Na Dobranoc . Tutaj na tej stronce posłuchać  możecie króciutkich bajeczek o zwierzątkach. Możecie je też sami przeczytać. Bo i taka opcja jest :) Te bajeczki są rewelacyjne!!! Włączam na telefonie jedną lub...

"Tamtej grudniowej nocy" Ewa Bassa - Rudnicka - recenzja przedpremierowa e-booka.

     " Nie muszę wybierać między przeszłością a przyszłością. Dziś wybieram siebie. Muszę myśleć o tym, co jest dla mnie najważniejsze."     Grudzień, to taki magiczny miesiąc. I choć bardziej magiczny jest, kiedy spadnie śnieg, to bez niego też ma w sobie to coś. I mam wrażenie, że właśnie w grudniu opowiadania świąteczne mają największe branie - czy też tak uważacie?    Czytając opowiadanie Ewy Bassa - Rudnickiej " Tamtej grudniowej nocy" przeniesiecie się do bielutkiego Zakopanego, do przytulnego pensjonatu, gdzie dzieje się naprawdę sporo. Oliwia , to 32 letnia rozwódka, która nie ma planów na święta. Jej córeczka ma spędzić święta ze swoim tatą, więc ona postanawia wyjechać na święta do Zakopanego. Plan jest prosty  - odpocznie, zrelaksuje się i nadrobi zaległości książkowe i filmowe. Niestety los ma dla niej inne plany. Najpierw pojawia się pewien przystojniak, który całkiem niedawno zawrócił jej w głowie, potem nieoczekiwanie przyjeżdża do...

"Tenebris 2.Córka mordercy" Jolanta Bartoś - tom 2 , recenzja patronacka.

     Kolejna ciekawa współpraca z Jolantą Bartoś i kolejna mega wciągająca historia. Jak myślicie - czy jak jest się córką mordercy, to można pozbyć się jakoś tej łatki? Wydaje się to być bardzo trudne, ale czy niemożliwe?     W książce " Córka mordercy" spotykamy znanych nam bohaterów z książki "Tenebris" od Jolanty Bartoś. Między innymi są tutaj Marta i Zuzanna Maciejewskie, jest też znany wszystkim policjant - Adam Zmyślony. Kiedy Zuzanna wraca do domu i jest cała umazana we krwi. Matka nie wie co się stało, bo córka jest w totalnym szoku, nie ma z nią kontaktu, więc wzywa na pomoc Adama. Ten od razu ściąga techników i innych speców, którzy zaczynają zajmować się zabezpieczeniem wszelkich śladów, jak i próbują dotrzeć do dziewczyny, aby dowiedzieć się - co się stało i gdzie? Niestety z Zuzią kontaktu nie ma. Więc policja ma utrudnione zadanie. A kiedy pojawiają się w tej historii ciała innych nastolatków, to już robi się całkiem ciekawie. Dodatkowo histo...

"Wmiksowani 2" Edyta Kene i Magda Kukawska.

      W maju recenzowałam pierwszy tom   "Wmiksowanych" , a dziś przychodzę z kontynuacją losów tej niezwykłej dwójki bohaterów. "Wmiksowani 2" to dalsze losy komisarza Miksy i dziennikarki Wasilewskiej. Co tym razem nasze autorki naszykowały dla tej dwójki bohaterów?    Minęły 4 lata od momentu jak komisarz poznał Dominikę. W tym czasie związek tej dwójki rozkwitł. On, po przeniesieniu swojego partnera dostał nową partnerkę, której jakoś nie mógł okiełznać. A nasza Domi rozwinęła skrzydła w redakcji i teraz też ma swojego asystenta. Czemu jednak jej życiowy partner - Rafał nie przepada za tym asystentem? Czy chodzi tylko o zazdrość? Za to Domi z partnerką Miksy są wręcz przyjaciółkami. Ot, taki rozwój sytuacji. Pamiętacie, że Mikser i Dominika poznali się, kiedy zginęła jej sąsiadka? W rocznicę tej zbrodni, w pobliżu tamtego wydarzenia komisarz prowadzi śledztwo z kolejną zamordowaną kobietą. A później dojdą kolejne trupy i kolejne zbrodnie. Czy coś j...