Kiedy przeczytałam "Kuchnie Kloszardów", nie mogłam się doczekać dalszych losów Łucji i komisarza Rogowskiego. Tym większą poczułam dumę, kiedy dostałam propozycję patronowania drugiemu tomowi, czyli "Mąż do wynajęcia". I wiecie , że teraz mogłam też sprawdzić, czy autorka rozwinęła swoje pisarskie umiejętności.
W debiucie Agnieszki Łukomskiej poznaliśmy Łucję, która najpierw została uznana za zmarłą, ale potem jednak była stu procentowo żywa. Były jednak zwłoki kobiety bardzo do niej podobnej. A sprawę prowadził komisarz Rogowski, który zakochał się w Łucji. A wiecie, że policjant wykonujący obowiązki służbowe, powinien trzymać się z dala od osoby zamieszanej w morderstwo i inne dziwne sprawki. Jednak serce nie sługa, no i Szymon Rogowski naraża się w pracy, byle tylko być blisko ukochanej. Tutaj, w "Mężu do wynajęcia" wobec Szymona dalej prowadzone są czynności wyjaśniające jego zachowanie i oczywiście nie jest mu lekko, ale stara się dalej dobrze wykonywać swoją pracę. No i oczywiście jest dalej z Łucją Andrzejewską. Łucja tutaj ma sporo kłopotów z remontem domu. Co chwilę coś się psuje, coś nie działa. A Szymon nie ma czasu tym się zająć. Andrzejewska zatrudnia fachowca, który jest pod nazwą - mąż do wynajęcia. Facet z ochotą bierze się do pracy, nawet coś nie coś naprawia, ale w końcu znika. Nawet jego żona nie wie, gdzie się podział. A Szymon w pracy też ma ręce pełne roboty. Bo zapowiada się coś wielkiego. Dlaczego jednak to zniknięcie fachowca Łucji łączy się ze sprawą policji i dlaczego znów to Łucja będzie w centrum całego zawirowania? Ta kobieta naprawdę przyciąga kłopoty jak magnes! Może dobrze powiedział prokurator Sobla, że najlepiej byłoby Łucję przywiązać do łóżka i nie wypuszczać z domu? Tym bardziej, że w pracy u Andrzejewskiej szef też na nią się uparł, no i jest jeszcze pewien przystojny Brazylijczyk. Czego ci wszyscy faceci będą chcieli od naszej bohaterki?
" -Widzę, że pierwsza lekcja odrobiona. ...
- To teraz druga. Wszystko, czego zażąda od ciebie prezes Costa należy do twoich obowiązków służbowych. Rozumiesz? Wszystko. ..."
Powiem tak, drugi tom z przygodami Łucji i Szymona jest jeszcze lepszy niż pierwszy. Ale mi się podoba cała seria. Nie jest mega krwawą czy mega mocną historią, ale sporo się tutaj dzieje i książka porusza sporo ważnych tematów. Jak choćby wyzysk w pracy, szantaż emocjonalny i nie tylko, nienawiść w pracy. Poza tym jest przyjaźń, jest miłość, jest chęć poświęcenia się, nawet za cenę własnego życia. No i dochodzi tutaj handel ludźmi, przemoc wobec kobiet ale i mężczyzn. Gwałty. Morderstwa. Nooo... Powiem Wam, że nudy tutaj nie ma. Są też zabawne dialogi, czy sytuacje. Ale są i te mrożące krew w żyłach. A to ile dziwnych sytuacji dzieje się w domku Andrzejewskiej, to przekracza wszelkie normy. Aż można by pomyśleć, że dom specjalnie co chwilę sobie sam coś psuje. Bardzo podoba mi się tutaj ta przyjaźń pomiędzy Szymonem a Bartkiem. Takich przyjaciół to tylko ze świecą szukać. Jak oni się rozumieją, wspierają i są w stanie oddać za siebie życie. Łucja natomiast ma sporo tutaj na głowie zarówno z tym przeklętym domem i remontem, jak i ze swoją pracą, a do tego jeszcze martwi się o Szymona. Jak to się wszystko skończy? Czy Łucja tym razem za mocno się komuś narazi? Czy policja zdąży uratować naszą bohaterkę? I jak potoczą się losy Szymona w pracy? Czy to było już ostatnie ostrzeżenie dla niego?! Zapraszam do lektury, bo chętnie potem poznam Wasze odczucia po jej przeczytaniu. Dodam jeszcze, że nie trzeba znać "Kuchni Kloszardów" aby czytać " Męża do wynajęcia". Jednak dobrze jest poznać pierwszy tom przed zabraniem się za drugi, bo pierwszy przedstawia początki znajomości Łucji z Szymonem i nie tylko. Taka tylko moja sugestia :)
"... - Dzwonię, żeby ci powiedzieć, żebyś kupiła sobie coś ładnego na wieczór. Bo Szymon wróci do domu w znakomitym nastroju, ...
- Jesteś pewny, że to ja powinnam kupić sobie coś ładnego, a nie ty?
"I już wiem, za co Szymon tak ją uwielbia!" - dotarło do Zaborowskiego.
- No raczej. Dzisiejszy wieczór na pewno będzie wolał spędzić z tobą. Ale jutrzejszy, kto wie? W sumie rozważę, czy nie przydałyby mi się nowe sznurowadła. ...
- Dziękuję, doceniam. Na jutro mogę wam nawet zostawić wolną chatę, jeśli chcecie. Albo być szoferem śmieciarki sprzątającej wasze truchła spod jakiegoś baru, pozostawiam do waszego uznania.
Bartek pomyślał, że zazdrości przyjacielowi takiej relacji."
#współpracabrterowa z Agnieszką Łukomską
Tytuł: " Mąż do wynajęcia"
Autor: Agnieszka Łukomska
Ilość stron: 356
Wydawnictwo: Seqoja
Dziękuję Agnieszko za zaufanie i czekam na kolejną książkę. A Wydawnictwu Seqoja dziękuję za książki.


Aniu, kapitalnie opisałaś ten wyważony balans między mroczną historią z trudnymi tematami a lżejszymi, świetnie napisanymi relacjami bohaterów, bo z Twojej recenzji wyraźnie bije ogromna satysfakcja i duma z faktu, że objęłaś patronatem powieść, która przewyższyła świetny debiut i tak dojrzałe rozwinęła pisarski warsztat autorki.
OdpowiedzUsuń