Przejdź do głównej zawartości

"Pożółkłe kartki" Maria Weronika Józefacka.

    


    To już 3 tom cyklu "Cienie prawdy" i przyznam, że liczyłam na wyjaśnienie pewnych spraw, a jednocześnie na happy end pewnych wydarzeń. Ale czy dostałam to wszystko w tej powieści? Dla przypomnienia zapraszam do przeczytania opinii o "Odbicie przeszłości" oraz "Zabliźnione rany".


   "- Tak, trzeba uważać z kim się zawiera przyjaźnie, nawet te biznesowe, bo się może człowiekowi odbić czkawką..."


   Było już o Danielu, było o Przemku, to teraz czas bliżej poznać Agatę. Nasza bohaterka dostaje zadanie bojowe. Jej tata wyjechał do rodziny za granicę i w Gdyni zostawił ich rodzinny dom, który Agata ma sprzedać. Kobieta dwoi się i troi, aby jakoś pogodzić pracę i życie w patchworkowej rodzinie w Warszawie z dojazdami do Gdyni. W Trójmieście musi odgruzować dom przed sprzedażą, no i znaleźć jakiegoś agenta, który zajmie się tym obowiązkiem. Tak się składa, że  agentem od nieruchomości, którego ona zatrudnia, zostaje dawny znajomy Agaty i mają dzięki temu wiele okazji do wspomnień, a może i do czegoś więcej?  Ten agent - czyli Oskar kiedyś kochał się w Agacie. Myślicie, że po latach może taką parę coś połączyć? Coś trwalszego? No i co z odległością ich dzielącą? Przecież ona ma swoje życie w Warszawie, a on w Trójmieście. Poza tym, dowiemy się, jak Julka radzi sobie oraz do czego jest zdolna, kiedy jej na czymś zależy. U Daniela też się trochę dzieje, bo córki donoszą Agacie, że tato prawdopodobnie spotyka się z jakąś kobietą. Czy to będzie nowa miłość Daniela? Co się tyczy Przemka, to ten facet w końcu postanawia zawalczyć o swoją miłość życiową. Tylko co przyniesie mu przyszłość?


   W tej książce autorka spycha na Agatę sprzedaż domu w Gdyni i jednocześnie rozliczenie się z przeszłością no i zamknięcie pewnych spraw. Bo okazuje się, że poza spotkaniem Oskara w Gdyni i miłych chwil z nim, no i odwiedzin w dawnych miejscówkach, to będzie tutaj pewna osoba ją nachodziła. Kto i po co? A to sobie doczytajcie. Ale jedno zdradzę - napsuje ta osoba Agacie masę nerwów! I aż brak mi słów, że są osoby, które w taki sposób próbują w innych wymusić poczucie, że mamy zasrany obowiązek się odwdzięczyć. Wrócę jeszcze do tych dawnych miejscówek, które odwiedziła Agata z Oskarem - kurcze, sama kiedyś często bywałam w lokalu  "Pokład" w Gdyni. To były piękne czasy :) Szkoda, że ten lokal już nie istnieje. Ale sama mam z nim miłe wspomnienia :) No dobra, wracając do książki i bohaterów, to Agata tutaj będzie przeżywała sercowe rozterki, ale w końcu wybierze ... .  Czy jej wybór będzie słuszny? Czy wszyscy będą z niego zadowoleni? Ach... serce nie sługa :) Ja mam tylko znów małe ALE do autorki - bo ten biedny Daniel stara się jak może, żeby wszyscy byli zadowoleni, żeby wszystko było ok, a i tak ciągle jest podejrzewany o to, że znów spotyka się z nieodpowiednią osobą. Czemu tak go krzywdzisz Mario Weroniko Józefacka?!!! Ja się na to nie godzę! Chcę jakiś happy end dla Daniela!!! Super, że pokazujesz tutaj, jak reaguje dziecko, które zostało odstawione na boczny tor. Bo dla rodzica, który ma więcej niż jedno dziecko, wszystkie dzieci są tak samo ważne. Ale choroba któregoś z dzieci wręcz żąda od rodziców większej atencji dla tego dziecka.  Sama znam to z doświadczenia, w końcu mam 4 dzieci. I tak się składa, że akurat z najmłodszą córką od urodzenia też zmagamy się u niej z pewnymi problemami zdrowotnymi. Wiem, jak patrzą pozostałe dzieci, kiedy najwięcej czasu poświęcam tylko tej mojej córce. Dlatego całkowicie rozumiem, że Natalka odreagowywała mniejszą atencję rodziców. Ona też chciała być zauważona. Jedno jest pewne - rodzice mają bardzo trudne zadanie. Bo wychowywanie dzieci, to nie jest bułka z masłem! Jednak szkoda, że podczas narodzin dziecka, nie rodzi się też instrukcja obsługi do tego małego człowieka. Co nie? :) Jeśli chcecie poczytać, o takich normalnych problemach zwykłych ludzi, zagłębić się trochę we wspomnienia i tym razem przenieść z Warszawy do Gdyni - to zapraszam Was do tej niezwykłej lektury. Ja teraz czekam na 4 tom. I liczę na zakończenie wszystkich niedokończonych tematów, no i na happy end. :) Ot, taki moje marzenie :)

#współpracabarterowa z Wydawnictwem Replika




Tytuł: "Pożółkł kartki" cykl "Cienie prawdy" 3

Autor: Maria Weronika Józefacka

Ilość stron: 320

Wydawnictwo: Replika


    Droga Autorko - to jest rewelacyjna historia! Dzięki wielkie i czekam na 4 tom. 


Komentarze

  1. Szanuję Twoje podejście do pokazywania w recenzjach osobistej perspektywy i dzielenia się własnymi doświadczeniami, bo to zawsze nadaje wpisom autentyczności. Choć nie znam tego cyklu, z Twojego opisu jasno wynika, jak wielką wagę autorka przykłada do wielowarstwowości relacji i życiowych dylematów. Wygląda na to, że powieść dotyka naprawdę trudnych i uniwersalnych tematów, w których każdy czytelnik może odnaleźć cząstkę własnej codzienności.
    Mimo braku wyczekiwanego happy endu, widać, że ta historia mocno Cię poruszyła i wywołała spore emocje. Trzymam kciuki, aby kolejny tom przyniósł upragnione odpowiedzi i satysfakcjonujące zwieńczenie losów bohaterów.
    Przy okazji, jeśli będziesz miała wolną chwilę, serdecznie zapraszam Cię do odwiedzenia mojego bloga Kocie Czytanie. Z chęcią poznam Twoje zdanie o książkach, które ostatnio recenzuję.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Fasolka szparagowa w sosie pomidorowym (na zimę).

     Co jak co, ale fasolka szparagowa w tym roku znów obrodziła u mnie super. Trzeba więc było pokombinować, co tu z nią zrobić. W słonej zalewie mam zapas zeszłoroczny jeszcze, konserwową też jeszcze mam, więc poszperałam w necie i na blogu  Smaki ogrodu  znalazłam ciekawy przepis. Właśnie na Fasolkę szparagową w sosie pomidorowym i to się w słoiki wkłada i mamy zapas na zimę :)      Zachęcam do zaglądania na bloga  Smaki ogrodu , bo tam naprawdę ciekawe przepisy można znaleźć. A ja tutaj podaję składniki i sposób wykonania tejże fasolki :) Może  znów ktoś się zainspiruje :) 2 kg żółtej fasolki szparagowej 40 dag marchewki 40 dag cebuli 6-8 łyżek przecieru pomidorowego 2 szk. oleju 2 liście laurowe 6 łyżek cukru 3 łyżki soli 2 łyżki octu 10% pieprz      Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 3-cm kawałki.Wrzucamy do garnka.  Zalewamy wodą do poziomu fasolki, dodajemy po ły...

"Niegrzeczne bliźniaczki" Monika Liga , Agnieszka Kowalska-Bojar.

       Macie w rodzinie bliźniaki? Ja mam. I to takie, które dla mnie są identyczne. W książce "Niegrzeczne bliźniaczki" też są dwie siostry, bliźniaczki, które są identyczne. Aczkolwiek, gdyby im się bliżej przyjrzeć...      No waśnie. W tej historii poznajemy Izę oraz Basię. Obie są mężatkami, ale tylko Basia ma trójkę dzieci. Iza z mężem Erykiem prowadzą dosyć luksusowe i wystawne życie. Za to Basia z Sebastianem i ich trzema synami żyją od wypłaty do wypłaty. Niby w obu domach jest dobrze, a jednak... Iza ma poczucie, że oddaliła się od męża, że te wszystkie luksusy już jej się znudziły oraz że bardzo brakuje jej spontanicznego seksu z mężem. Basia za to ma dość ciągle napalonego męża, roszczeniowych i leniwych dzieci i ogólnie tego całego harmidru związanego z dziećmi i rodziną. Bliźniaczki wpadają na szalony pomysł, zamiany ról. Basia przejmuje luksusowe życie Izy, a Iza przejmuje życie rodzinne Basi. Co z tego wyniknie? Czy mężowie się połapią, ...

Zamek z kartonu. Projekt na historię klasa 5.

     Zrobić zamek? Hmmm.... No dobra. Ale z czego i jak się za to zabrać? Ja osobiście nie miałam ani pomysłu, ani weny do takiej pracy. Ale w końcu to nie ja miałam wziąć się za ten projekt. ;) Tylko mój najstarszy syn. Uczeń 5 klasy Szkoły Podstawowej ;)       Wiem, wiem, rok szkolny się kończy, zaraz są wakacje, a ja tu o szkole piszę. No ale muszę się pochwalić :) Najpierw synek wpadł na pomysł, aby zamek wykonać ze sklejki. Nawet fajnie, bo i bardziej wytrzymały by był i fajniej by się prezentował. Tylko skąd wziąć sklejki tyle do tego zamku? I drugie pytanie - jak w tej sklejce będziemy wycinać szczegóły, np. mury wieży, okna, drzwi itp.??? Tato powiedział, że prościej będzie z kartonu. Syn nie bardzo chciał robić zamek z kartonu. Ale ostatecznie na ten tatowy pomysł przystał. Z kartonami nie ma problemu, bo przecież w sklepach ich mnóstwo!      Do wykonania tego zamku potrzebowali: 2 kartonów, farby plakatowe w kolorach ...