" ...Posiadam rodzinę, którą będę chronił. Nie pozwolę ich skrzywdzić. Są dla mnie wszystkim. Zabiję każdego, kto im zagraża. Duma mnie rozpiera, bo świadomość bycia głową rodziny jest najważniejsza dla mężczyzny."
Twardo stąpający po ziemi przystojny facet, który jest głową mafii, ale jest też bratem, synem i facetem, który przede wszystkim dba o swoich - Conor Janson. I na drodze tego mężczyzny staje Lilly Daviss. Kobieta, która ucieka od swojego dotychczasowego życia. Straciła rodziców, a później wydarzyło się coś, co spowodowało, że Lilly chciała zmienić otoczenie. Pech, a może szczęśliwy traf chciał, aby drogi Lilly i Conora się przecięły. Mało tego, bo nasza bohaterka dzięki swojemu zawodowi pielęgniarki dostała pracę właśnie w domu braci Janson. Tak, napisałam braci Janson, ponieważ Conor ma brata Davida. Obaj są kawalerami, ale na brak zainteresowania płcią przeciwną nie narzekają. Nasza Lilly wpada w oko Conorowi i choć ona też uważa go za przystojniaka, stara się trzymać go na dystans. Nie na długo oczywiście, ale próby były ;) Jednak panna Daviss ma w domu u Jansonów trudne zadanie - ma zajmować się matką Conora i Davida. Ta kobieta ma głęboką depresję i traumę. Czy nasza bohaterka poradzi sobie z tym zadaniem? No i jak rozwinie się relacja bossa mafii z pielęgniarką? Dobrze, że nasza Lilly ma wsparcie w przyjaciółce Kitty. Obie są tak różne, dzieli je tak wiele, ale to chyba właśnie powoduje to, że tak się rozumieją i wspierają na każdym kroku. Nawet udaje się Lilly załatwić pracę Kitty w domu braci Janson. Co konkretnie będzie robiła Kitty? To już sami sobie doczytajcie. Jednak zdradzę, że nudy nie ma w tej książce.
"...To teraz ci powiem, skarbie, co ja mogę. Mogę wszystko, dziewczyno. Nie masz pojęcia o mojej władzy. Dla mnie nie istnieją słowa "nie mogę". Osiągam swój cel, nawet po trupach. Więc nie zadzieraj ze mną. ..."
Macie też tak, że przeczytacie pierwszą stronę w nowo czytanej książce i stwierdzacie - nooooo...., to będzie to! Tutaj będzie się działo a ja nie będę się nudziła! Hmmm???? Bo ja czasem tak mam. Nie powiem, czasem muszę kilka rozdziałów przeczytać, nim historia mnie wciągnie bez reszty. Ale nie tutaj!!! Co to to nie! Lilly ma pewną przeszłość. Czuje się też samotna, bo rodziców już nie ma na tym świecie. A dodatkowo naszej bohaterce towarzyszy strach. Przed kim? Przed czym? Trzeba zagłębić się w historię, aby odkryć o co tutaj chodzi. Dobrze, że ma chociaż przyjaciółkę - Kitty. Ta kobieta jest niemożliwa, tak różna pod każdym względem od Lilly, ale jednocześnie rozumieją się obie kobiety rewelacyjnie, nawet bez słów. Piękna jest ta ich przyjaźń. Conor zaś to facet, który do tej pory był przyzwyczajony, że każda panna, a nawet i mężatki same chętnie wpadały w jego ramiona. Lilly przed tym się wzbrania jak może. I to oczywiście powoduje ogromne zainteresowanie u Conora. On stwierdza, że tę kobietę on chce zdobyć. A jeśli mu się to uda, to jak uważacie - zostanie z nim, czy ucieknie gdzie pieprz rośnie, jak dowie się kim on jest i czym on się zajmuje? Podoba mi się bardzo, że choć najstarszy z Jansonów jest bossem mafii, to o swoich ludzi i rodzinę troszczy się z ogromnym sercem. W domu Jansonów czuć tę ogromną miłość do najbliższych. Tam każdy jest traktowany z szacunkiem i ogromnym ciepłem. Dlatego też Lilly podejmując się opieki nad matką braci Jansonów też okazuje jej sporo cierpliwości, serca, delikatności, a jednocześnie powolutku i systematycznie stosuje coś nowego na pacjentce. Czy te metody wniosą coś i stan pacjentki się poprawi? Ja już wiem, a Wy dowiecie się podczas czytania. Muszę jeszcze wspomnieć, że autorka pokazała w tej historii, że nawet jeśli bracia Jonson mieli okropnie trudne dzieciństwo, byli zmuszani do wielu nieciekawych rzeczy, ale i ojciec w okropny sposób pastwił się nad nimi, była też przemoc fizyczna i psychiczna, to jednak kiedy Conor i David dorośli wcale tacy sadystyczni nie są jak ich ojciec. Czyli jeśli ktoś doznaje cierpienia w dzieciństwie, nie znaczy, że będzie też doprowadzał później innych do tego cierpienia. Mamy tutaj też prześladowanie, stalking, porwania kobiet i dzieci, zabójstwa. Jest też próba usamodzielnienia się kobiety, która do tej pory żyła za pieniążki ojca, ale w końcu postanawia żyć na swój własny koszt. Czy jej się to uda? Bo w końcu to dla niej ogromna zmiana. Poza tym są tutaj takie hot sceny, że o matulu!!! Piszę o tym na sam koniec, bo na samo wspomnienie robi mi się gorąco. Tak, pani Jolanta Witczak potrafi opisać pikantne sceny bardzo realnie. Nawet nie trzeba ich sobie wyobrażać, bo czytając po prostu się je widzi przed oczyma. Serio!!! Więc cóż mogę jeszcze dodać. Lubicie romanse? To musicie ten przeczytać. A dodam, że to jest tom 1 :) Więc to jeszcze nie koniec przygody z mega przystojniakami ze świata mafii. No i super, bo tutaj nie zostały odkryte wszystkie tajemnice i coś nie coś jeszcze zostało do wyjaśnienia. Liczę, że te niedomknięte tutaj sprawy, zostaną zamknięte w kolejnym tomie. A Wy zabierajcie się za czytanie :)
Tytuł: "Tajemnice Conora"
Autor: Jolanta Witczak
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Jolanta Witczak
Tę książkę wygrałam u autorki, za co raz jeszcze dziękuję i muszę przyznać, że ja zakochałam się w Jansonach.


Świetnie wyciągnęłaś to, co w tej książce najważniejsze – pod twardą, mafijną otoczką kryją się przecież piękne motywy rodziny, prawdziwej przyjaźni i udowadniania, że trudna przeszłość wcale nie musi nas definiować, a po Twojej recenzji po prostu chce się sięgnąć po historię Conora i Lilly.
OdpowiedzUsuń