Każdy z nas zapewne zakochał się kiedyś w kimś bez wzajemności. A co by się stało, gdybyśmy taką osobę, wbrew jej woli przetrzymywali, a podczas tego uwięzienia ta osoba mogłaby nas bliżej poznać? Myślicie, że to by pomogło w zmianie zdania na nasz temat? A może wręcz przeciwnie? "Czy powinnam się wstydzić tego, że wpadłam w obsesję, a moje myśli skoncentrowały się wokół jednego człowieka? Nie wiem dlaczego padło akurat na niego, ale możliwe, że była to osławiona strzała Amora. A może po prostu jakiś hormonalny idiotyzm, który dosięgał kobiety w okresie dojrzewania?" Bohaterka "Ptaszka w klatce" tak właśnie postąpiła. Zakochała się w chłopaku, który nie zwracał na nią uwagi. Zresztą, sposób ubierania też jej w tym nie pomagał, by chłopcy się za nią oglądali. Majka po prostu nie lubiła obcisłych, kobiecych fatałaszków. Nosiła luźne i bardziej sportowe ciuchy, które kryły jej kobiece walory. Radek nie był typem kobieciarza, ale zw...