Przejdź do głównej zawartości

"Mówił na nią Słońce" Natalia Waszak - Jurgiel. Book Tour



     Mieliście kiedyś amnezję? Albo może znacie kogoś, kto miał zanik pamięci po upadku czy wypadku? Ciężko jest zarówno takiej osobie, która się budzi po wypadku i wszystkich rozpoznaje, tylko nie jednej, podobno najbliższej sobie osoby. Tak samo takiej osobie, która do tej pory wiedziała o tej drugiej osobie wszystko, nagle staje się całkowicie obcą osobą. Nie ma tu czego zazdrościć. 



"Siedzieli w barze przy piwie. Był środek tygodnia. Spotkali się we trójkę - Iga, Karol i Michał. Iga była w związku z Karolem już prawie dwa lata. Często spotykali się we trójkę i między innymi dlatego było jej dobrze w tym związku. Wiedziała, że kimkolwiek będzie jej facet, czy tam nawet przyszły mąż, będzie musiał zaakceptować jej kumpla -  byli w pakiecie."



   W książce " Mówił na nią Słońce" mamy właśnie głównego bohatera - Michała, który utracił pamięć. Dziwne, bo w tej amnezji utracił tylko jedną, naprawdę bliską mu osobę i wszystko co z nią było związane. Główna bohaterka - Iga, to ta, o której Michał nie pamięta. Ale nasza bohaterka to naprawdę bliska jego przyjaciółka, która zna go jak nikt inny. Wie o nim takie rzeczy, o których inni, nawet jego bliscy nie mają pojęcia. A jednak on z początku się jakby jej boi, może nawet bardziej boi się wchodzić w jakąkolwiek relację z nią. I pomimo zapewnień jego rodziny i znajomych, Michał ciągle utrzymuje dystans z Igą. Ale powolutku coś we śnie mu się przypomina, jakieś puzzle  z jego życia mu się ukazują, ale on sam nie umie ich ułożyć w odpowiednim miejscu. Najczęściej z pomocą wtedy przychodzi Iga, ale czasem przydaje się ktoś z rodziny lub ze znajomych. Czy Michał w końcu odzyska całą pamięć? Czy w końcu Iga  odzyska przyjaciela? A może wydarzy się tutaj całkiem coś innego?

    Szczerze mówiąc od początku byłam mocno zdziwiona, dlaczego ten facet nie pamięta tylko Igi i niektórych osób lub wydarzeń z nią związanych? Przecież przyjaciółmi są od liceum!!! Ale dzięki takiemu zabiegowi autorka stworzyła świetną historię. Utrata pamięci, zależność od innych, a szczególnie od pięknej kobiety, która Michałowi się nawet podoba, powoduje, że choć stara się ją utrzymywać na dystans, to jednak musi do niej niejednokrotnie zgłaszać się po pomoc. Ona, choć czuje się odsunięta mocno na boczny tor, ciągle ma nadzieję, że jej przyjaciel odzyska pamięć i wróci ten jej Michał. Czy tak będzie? Życzyłam im tego z całego serca! Niemniej autorka tak serwowała tutaj historię, że poza obecnym czasem, gdzie działa się owa tragedia z utratą pamięci, momentami cofaliśmy się w czasie do różnych wydarzeń z przeszłości tej dwójki. A po co? A no po to, aby lepiej zrozumieć o co tutaj chodzi i to też pomagało Michałowi poukładać niektóre z jego brakujących puzzli. Czy ułożył wszystkie, to już sami sobie doczytajcie. Ja tylko powiem, że ta cała historia, choć w sumie porusza trudne tematy, bo i przyjaźń wiszącą na włosku, i też wypadek, amnezję, ale też jest tutaj dużo humoru, sarkazmu czy jest też wybaczenie, pojednanie po latach oraz cudowna moc przyjaźni no i jest też miłość. Wszystko co uwielbiam w takich powieściach. A! Jeśli chcecie się dowiedzieć jak romantyczny wieczór może się przerodzić w jednoosobową tragedię, albo dlaczego papier toaletowy jest w brokacie i po co to komu? To koniecznie sięgnijcie po tę historię! Polecam z czystym sumieniem! 



Tytuł: "Mówił na nią Słońce"

Autor: Natalia Waszak - Jurgiel

Ilość stron: 272

Wydawnictwo: NovaeRes


    Dziękuję Kasi z ja_carpe_diem za możliwość przeczytania tej książki w jej BookTourze :)


   

Komentarze

  1. Bardzo ciekawa fabuła, ten motyw z wybiórczą amnezją brzmi intrygująco i faktycznie daje autorce pole do popisu. Przeplatanie teraźniejszości z przeszłością to świetny zabieg w takich historiach, bo czytelnik może powoli odkrywać karty razem z bohaterem. Przekonałaś mnie tym brokatowym papierem toaletowym, dopisuję ten tytuł do mojej listy do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Niegrzeczne bliźniaczki" Monika Liga , Agnieszka Kowalska-Bojar.

       Macie w rodzinie bliźniaki? Ja mam. I to takie, które dla mnie są identyczne. W książce "Niegrzeczne bliźniaczki" też są dwie siostry, bliźniaczki, które są identyczne. Aczkolwiek, gdyby im się bliżej przyjrzeć...      No waśnie. W tej historii poznajemy Izę oraz Basię. Obie są mężatkami, ale tylko Basia ma trójkę dzieci. Iza z mężem Erykiem prowadzą dosyć luksusowe i wystawne życie. Za to Basia z Sebastianem i ich trzema synami żyją od wypłaty do wypłaty. Niby w obu domach jest dobrze, a jednak... Iza ma poczucie, że oddaliła się od męża, że te wszystkie luksusy już jej się znudziły oraz że bardzo brakuje jej spontanicznego seksu z mężem. Basia za to ma dość ciągle napalonego męża, roszczeniowych i leniwych dzieci i ogólnie tego całego harmidru związanego z dziećmi i rodziną. Bliźniaczki wpadają na szalony pomysł, zamiany ról. Basia przejmuje luksusowe życie Izy, a Iza przejmuje życie rodzinne Basi. Co z tego wyniknie? Czy mężowie się połapią, ...

Fasolka szparagowa w sosie pomidorowym (na zimę).

     Co jak co, ale fasolka szparagowa w tym roku znów obrodziła u mnie super. Trzeba więc było pokombinować, co tu z nią zrobić. W słonej zalewie mam zapas zeszłoroczny jeszcze, konserwową też jeszcze mam, więc poszperałam w necie i na blogu  Smaki ogrodu  znalazłam ciekawy przepis. Właśnie na Fasolkę szparagową w sosie pomidorowym i to się w słoiki wkłada i mamy zapas na zimę :)      Zachęcam do zaglądania na bloga  Smaki ogrodu , bo tam naprawdę ciekawe przepisy można znaleźć. A ja tutaj podaję składniki i sposób wykonania tejże fasolki :) Może  znów ktoś się zainspiruje :) 2 kg żółtej fasolki szparagowej 40 dag marchewki 40 dag cebuli 6-8 łyżek przecieru pomidorowego 2 szk. oleju 2 liście laurowe 6 łyżek cukru 3 łyżki soli 2 łyżki octu 10% pieprz      Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 3-cm kawałki.Wrzucamy do garnka.  Zalewamy wodą do poziomu fasolki, dodajemy po ły...

Zamek z kartonu. Projekt na historię klasa 5.

     Zrobić zamek? Hmmm.... No dobra. Ale z czego i jak się za to zabrać? Ja osobiście nie miałam ani pomysłu, ani weny do takiej pracy. Ale w końcu to nie ja miałam wziąć się za ten projekt. ;) Tylko mój najstarszy syn. Uczeń 5 klasy Szkoły Podstawowej ;)       Wiem, wiem, rok szkolny się kończy, zaraz są wakacje, a ja tu o szkole piszę. No ale muszę się pochwalić :) Najpierw synek wpadł na pomysł, aby zamek wykonać ze sklejki. Nawet fajnie, bo i bardziej wytrzymały by był i fajniej by się prezentował. Tylko skąd wziąć sklejki tyle do tego zamku? I drugie pytanie - jak w tej sklejce będziemy wycinać szczegóły, np. mury wieży, okna, drzwi itp.??? Tato powiedział, że prościej będzie z kartonu. Syn nie bardzo chciał robić zamek z kartonu. Ale ostatecznie na ten tatowy pomysł przystał. Z kartonami nie ma problemu, bo przecież w sklepach ich mnóstwo!      Do wykonania tego zamku potrzebowali: 2 kartonów, farby plakatowe w kolorach ...