Przejdź do głównej zawartości

"Mała Wiedźma" Jolanta Bartoś. Mój patronat.

 


      "...Potrzebowała go jako starszego brata, a teraz go przy niej nie było. Może się na nią gniewał za to, że była taka niedobra? Jako najmłodszej w rodzinie wiele rzeczy uchodziło jej płazem, aż nauczyła się to wykorzystywać...."


   Znów wchodzimy do świata elfów, wróżek i tym razem mamy do czynienia też z pająkami. Ola i Kuba znów muszą się postarać współpracować. A miłość rodzeństwa może zdziałać cuda. 


   Mama znów zawiozła Olę i Kubę do babci. Dzieci drą ze sobą przysłowiowe koty, ale kiedy Oli dzieje się krzywda, to Kuba reaguje natychmiast. I tak też się stało, kiedy to Oleńka w ogrodzie uratowała malutkie elfiki, a chwilę później padła omdlała na trawę. A dokładnie, jej ciało upadło na trawę, ale  ona  jakby przeniosła się do świata elfów. Tam poznaje inne elfy i dostaje nowe imię - Olanira, a także dowiaduje się, że nie jest w tym elfim świecie przez przypadek. Ma do wykonania pewne zadanie związane z paskudnymi pająkami. Ale przecież nasza bohaterka boi się tych pajęczaków. Czy podoła wyzwaniu? No i co to będzie za zadanie? Czy wróci do swojego ciała? I jak zakończy się ta historia? I dlaczego tytuł książki to "Mała Wiedźma"?


   Ola i Kuba to typowe rodzeństwo, które się kłóci, a to młodsze z rodzeństwa chce wywierać presję na tym starszym. U mnie jest identycznie :) Córka lat 7 i syn 11. Dokładnie w tym samym wieku co Ola i Kuba. Więc rozumiem dokładnie co się dzieje z takim rodzeństwem. Tutaj Kuba dla świętego spokoju schodzi z drogi siostrze i zaszywa się w kącie z książką. Ale jak może tak obserwuje siostrę kątem oka. Wiecie, dla jej bezpieczeństwa ;) Ola znajdując i ratując małe elfiki trafia do magicznego miejsca. A tam, oczekują od niej, że pomoże im pozbyć się okropnych i podstępnych pająków. Dziewczynka boi się pajęczaków, ale chce pomóc elfom. Tylko czy da radę? I czy uda się jej pozbyć tych pająków? A może będzie potrzebowała wsparcia brata? Tylko jak z nim się skontaktować, skoro on został w tym normalnym świecie? I tutaj kolejny raz nasza kochana autorka sypie magią, dreszczykiem emocji i pokazuje, że współpraca i miłość może wiele. Uwielbiam książeczki dla dzieci, gdzie poza ciekawą historią jest pokazane, że choć rodzeństwo się kłóci, nie dogaduje się, momentami wyglądają jak wrogowie. To jednak kiedy jednemu z rodzeństwa dzieje się krzywda, to drugie jest w stanie wszystko zrobić, aby pomóc temu pierwszemu. To jest cudowne. Jednocześnie autorka pokazuje tutaj też, że choć pająki na ogół wszystkich przerażają, to mają też swoje ważne stanowisko w świecie. Dzięki nim i ich pajęczynom, mamy mniej much, komarów czy innych owadów zarówno w domach, jak i ogrodach. Ale są one też pokarmem dla ptaków, płazów, gadów  czy małych ssaków. Sama nie cierpię pająków, choć tych małych to się nie boję, ale nie przepadam za nimi. I wolę gdy ich po prostu nigdzie nie widzę. Wiem, że są i u nas w domu, na podwórku czy w lesie. Ale lepiej, żeby mi się one nie pokazywały. Autorka pokazała, że te pająki mają niecne plany i mogą być sporym utrapieniem zarówno dla elfów, jak i dla ludzi. Koniecznie musicie przeczytać, jak potoczyła się walka z pająkami, bo będzie mnóstwo emocji!!! Tutaj po prostu będzie się działo!!! Serio!!! A! Ważna sprawa jeszcze na koniec. Książka ma twardą okładkę z cudowną ilustracją - no ale tej ilustracji, to chyba chwalić nie muszę?! Poza tym w środku są ilustracje, które Wasze dzieci mogą sobie pokolorować same :) Taka niespodzianka dla milusińskich :) I tylko przypomnę, że zamawiać możecie książeczkę u samej autorki na FB lub IG. 

#współpracabarterowa z Jolantą Bartoś



Tytuł: "Mała Wiedźma"

Autor: Jolanta Bartoś

Ilość stron: 156

Wydawnictwo: Literackie Białe Pióro


    Jolu dziękuję Ci bardzo za kolejną wspólną przygodę i za wszystko :)




Komentarze

  1. Świetna recenzja. Jestem już po lekturze tej bajki dla dzieci. O swoich wrażeniach opowiem już w poniedziałek.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Fasolka szparagowa w sosie pomidorowym (na zimę).

     Co jak co, ale fasolka szparagowa w tym roku znów obrodziła u mnie super. Trzeba więc było pokombinować, co tu z nią zrobić. W słonej zalewie mam zapas zeszłoroczny jeszcze, konserwową też jeszcze mam, więc poszperałam w necie i na blogu  Smaki ogrodu  znalazłam ciekawy przepis. Właśnie na Fasolkę szparagową w sosie pomidorowym i to się w słoiki wkłada i mamy zapas na zimę :)      Zachęcam do zaglądania na bloga  Smaki ogrodu , bo tam naprawdę ciekawe przepisy można znaleźć. A ja tutaj podaję składniki i sposób wykonania tejże fasolki :) Może  znów ktoś się zainspiruje :) 2 kg żółtej fasolki szparagowej 40 dag marchewki 40 dag cebuli 6-8 łyżek przecieru pomidorowego 2 szk. oleju 2 liście laurowe 6 łyżek cukru 3 łyżki soli 2 łyżki octu 10% pieprz      Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 3-cm kawałki.Wrzucamy do garnka.  Zalewamy wodą do poziomu fasolki, dodajemy po ły...

"Niegrzeczne bliźniaczki" Monika Liga , Agnieszka Kowalska-Bojar.

       Macie w rodzinie bliźniaki? Ja mam. I to takie, które dla mnie są identyczne. W książce "Niegrzeczne bliźniaczki" też są dwie siostry, bliźniaczki, które są identyczne. Aczkolwiek, gdyby im się bliżej przyjrzeć...      No waśnie. W tej historii poznajemy Izę oraz Basię. Obie są mężatkami, ale tylko Basia ma trójkę dzieci. Iza z mężem Erykiem prowadzą dosyć luksusowe i wystawne życie. Za to Basia z Sebastianem i ich trzema synami żyją od wypłaty do wypłaty. Niby w obu domach jest dobrze, a jednak... Iza ma poczucie, że oddaliła się od męża, że te wszystkie luksusy już jej się znudziły oraz że bardzo brakuje jej spontanicznego seksu z mężem. Basia za to ma dość ciągle napalonego męża, roszczeniowych i leniwych dzieci i ogólnie tego całego harmidru związanego z dziećmi i rodziną. Bliźniaczki wpadają na szalony pomysł, zamiany ról. Basia przejmuje luksusowe życie Izy, a Iza przejmuje życie rodzinne Basi. Co z tego wyniknie? Czy mężowie się połapią, ...

Zamek z kartonu. Projekt na historię klasa 5.

     Zrobić zamek? Hmmm.... No dobra. Ale z czego i jak się za to zabrać? Ja osobiście nie miałam ani pomysłu, ani weny do takiej pracy. Ale w końcu to nie ja miałam wziąć się za ten projekt. ;) Tylko mój najstarszy syn. Uczeń 5 klasy Szkoły Podstawowej ;)       Wiem, wiem, rok szkolny się kończy, zaraz są wakacje, a ja tu o szkole piszę. No ale muszę się pochwalić :) Najpierw synek wpadł na pomysł, aby zamek wykonać ze sklejki. Nawet fajnie, bo i bardziej wytrzymały by był i fajniej by się prezentował. Tylko skąd wziąć sklejki tyle do tego zamku? I drugie pytanie - jak w tej sklejce będziemy wycinać szczegóły, np. mury wieży, okna, drzwi itp.??? Tato powiedział, że prościej będzie z kartonu. Syn nie bardzo chciał robić zamek z kartonu. Ale ostatecznie na ten tatowy pomysł przystał. Z kartonami nie ma problemu, bo przecież w sklepach ich mnóstwo!      Do wykonania tego zamku potrzebowali: 2 kartonów, farby plakatowe w kolorach ...