Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Nikt nie może się dowiedzieć" Agnieszka Rusin.

     Książkę Agnieszki Rusin "Nikt nie może się dowiedzieć" czytałam z szybko bijącym sercem. Sama jestem matką, więc wszystkie treści, które poruszają tematy rodzicielskie są mi bliskie. A strata dziecka, choć osobiście jej nie doświadczyłam, to mam w najbliższych kręgach osoby, które straciły dziecko. Tę tragedię przeżywałam razem z nimi. Dlatego losy głównej bohaterki bardzo mnie wciągnęły i byłam ciekawa każdego jej kolejnego kroku!      "W młodości Ola straciła nie tylko ukochanego chłopaka, który zostawił ją bez słowa wyjaśnienia; straciła także dziecko, które zmarło podczas porodu.  Aleksandra opuszcza rodzinną miejscowość, zamykając w ten sposób bolesny rozdział w jej życiu.  Po wielu latach jedzie tam ponownie, aby pożegnać się z umierającą matką. Ola jeszcze nie wie, że usłyszy z ust matki szokujące wyznanie, które wywróci jej świat do góry nogami i wyzwoli burzę uśpionych dotąd emocji. Czy Aleksandra będzie miała odwagę zmierzy...

Komunijne zaproszenia.

     Minęły 2 lata i ja znów stanęłam przed wyborem zaproszeń na komunię. Nie chciałam takich zwykłych, jak w sklepach mają, ale i takich za 7zł za sztukę to też nie chciałam. Chciałam zaproszenia ładne, z imieniem mojego synka i w przystępnej cenie. No i takie właśnie zakupiłam  tutaj . A tak wyglądają :)        Tak więc powolutku do przodu. Jakoś naprawdę nie mam takiego ciśnienia jak miałam szykując komunię pierworodnemu. Tym razem nie mam jeszcze nawet alby kupionej. Bo w tym roku ksiądz już nie wypożycza alb i każdy musi sobie kupić.  Jeszcze nie mamy poświęconych książeczek ani łańcuszków. Ksiądz jakoś dla nas naprawdę czasu nie miał, a komunia za 7 tygodni! W ubiegłym tygodniu było bierzmowanie i ksiądz tym wydarzeniem był zajęty! Teraz może w końcu zajmie się naszymi dziećmi komunijnymi. ;) Coś czuję, że jak naprawdę ksiądz weźmie nas w obroty, to spotkania nam naszykuje co niedzielę! Ale jakoś to będzie ;) I raz dwa zleci. A kto...

Urodziny średniego syna.

     Ten czas zdecydowanie za szybko mija! Pamiętam synku jak byłeś w moim brzuchu! Pamiętam, jaką wesołą przygodę miałam w drodze do szpitala. Pamiętam Ciebie tuż po urodzeniu, kiedy to położna dała mi bobasa małego do przytulenia, a kiedy zważyli i zmierzyli Ciebie, to podała mi mojego synka na dłużej i wtedy pierwszy raz karmiłam Ciebie moim mlekiem. A teraz mogłabym zapytać - kiedy to wszystko się  wydarzyło???      A no to wszystko działo się już ponad 9 lat temu. Parę dni temu obchodziłeś swoje już 9 urodziny!!! Jesteś dużym, mądrym i kochanym synem, bratem, wnuczkiem, siostrzeńcem, bratankiem. Bardzo wszyscy Ciebie kochamy i choć życzyliśmy Ci już wszystkiego najlepszego, to chciałabym raz jeszcze w imieniu Twoich braci, taty i swoim  - pisemnie złożyć życzenia. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! DUŻO ZDRÓWKA, SZCZĘŚCIA, MIŁOŚCI, SAMYCH DOBRYCH OCEN W SZKOLE, FAJNYCH KOLEGÓW I KOLEŻANEK ORAZ WIERNEGO PRZYJACIELA, ŻEBYŚ ODKRYŁ CO TAK NAPRAWDĘ...

"Bardziej gorzka niż śmierć" Camilla Grebe, Asa Traff.

     Od czasu do czasu lubię wypożyczyć książkę z biblioteki. Choć wiem, że w domu mam spoooory zapas książek, które kupiłam lub dostałam. Ale skoro zachodzę do biblioteki z najmłodszym syniem, to po prostu chcę też i sobie coś czasem wypożyczyć. Tym razem padło na szwedzki kryminał psychologiczny "Bardziej gorzka niż śmierć".        "Pewnego deszczowego popołudnia w jednym ze sztokholmskich bloków dochodzi do tragedii. Pięcioletnia Tilde jest świadkiem śmiertelnego pobicia swojej mamy.       W tym samym czasie psychoterapeutka Siri wraz z przyjaciółką Ainą prowadzą terapię grupową dla kobiet, ofiar przemocy domowej. Podczas serii wieczornych sesji kobiety dzielą się swoimi traumatycznymi przeżyciami.      Jednocześnie Siri przeżywa osobiste rozterki - czy powinna zawierzyć miłości, która i jej, i tylu innym kobietom przyniosła jedynie rozczarowanie?      Stopniowo dzieje małej Tilde splatają si...

Nowi członkowie rodziny!

     Wiem, zachowałam się niefajnie, brzydko i w ogóle bleee. Bo naszych nowych członków rodziny na FB pokazałam, przedstawiałam, a przecież nie każdy z Was mnie ma polubione na FB ;) Są osoby, które tylko tutaj mnie odwiedzają. Tak więc nastąpi oficjalne przedstawienie :)         JULIA I ROMEO        P rzedstawiam Wam naszych nowych członków rodziny: żółto zieloną Julię i niebiesko białego Romeo. Nasze papużki faliste. Mamy je od 3 lutego, więc niedługo minie im miesiąc u nas :) Jeszcze nie oswoiły się na tyle z nami, żeby nam siadały same na rękach, ale pracujemy nad tym :)       W sumie, to mąż wypatrzył w necie mi fajną klatkę dla ptaszków. Bo chciałam jakieś ptaszki mieć. No a zacząć trzeba od przygotowania wszystkiego, czyli w tym wypadku od klatki, bo żarełko zawsze zdąży się kupić. Potem mieliśmy zdecydować jakie ptaszki kupimy. Czy to będą papużki faliste, czy może kozy albo nimfy, albo jesz...

Powtórka z rozrywki - czyli kolejne przygotowania do Komunii Św.

      Dwa lata temu szykowałam się powoli do Komunii Św. najstarszego synia, a teraz już szykuję się do Komunii Św. drugiego synia. Normalnie nie wierzę, że ten czas tak szybko mija!       Specjalnie przejrzałam moje stare wpisy i okazuje się, że o Komunii najstarszego synia zaczęłam pisać dużo szybciej niż teraz to czynię :) Pierwszy wpis pojawił się już w październiku ( czytaj tutaj ). A ja o tegorocznej imprezie zaczynam dopiero robić pierwsze wpisy :) Ot taki mały poślizg czasowy.       Myślę, że jest to też spowodowane tym, że przed Komunią pierworodnego bardziej wszystko przeżywałam. Teraz już wiem czego mogę się spodziewać, jak to będzie z grubsza wyglądało i co mnie za robota czeka. Poza tym kiedy to najstarszy szykował się do tego wielkiego wydarzenia ksiądz zamawiał dla dzieci różańce i książeczki. Tym razem powiedział, że rodzice sami wszystko mają dziecku kupić.        W październiku tuż przed pi...

Kolejna okładka na religię.

     Kiedy najstarszy syn był w 3 klasie podstawówki, to miał zadanie domowe z religii - wykonać projekt okładki do Pamiętnika Św. Teresy. Teraz średni synio jest w 3 klasie i miał to samo zadanie.  Tutaj  możecie zobaczyć jaką okładkę wykonał starszy syn. A dziś pokarzę pracę młodszego syna.        W tym projekcie chodzi głównie o wykonanie pierwszej, tytułowej strony/okładki :Dzieje Duszy" Św. Teresa od Dzieciątka Jezus.       Żeby nie kopiować pomysłu sprzed 3 lat, wymyśliłam synkowi aby białą kartkę z bloku technicznego pomalował czerwoną farbką. A wśród starych szmatek znalazłam sukienkę z szarymi różami. Więc wycięłam te róże, a synio je poprzyklejał. Potem tylko tytuł i autora napisać na osobnej karteczce, przykleić i gotowe. Choć nie podoba mi się, że spod różyczek przebija klej. No cóż. Nic już z tym się nie zrobi, bo praca oddana pani :) A z tyłu było widać trochę od farbki popaćkane i synek wpadł na pomys...