Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Życzenie z głębi serca" Jude Deveraux.

       Takie książki, to ja uwielbiam czytać :) Powieść "Życzenie z głębi serca" Jude Deveraux spodobała mi się od pierwszej strony! Nie wiem czemu, ale jeden wątek w tej książce tak trochę był do przewidzenia od samego początku. Jakoś tak po prostu czułam, że główna bohaterka - Gemma będzie, ba, że ona musi być z najstarszym synem swojej pracodawczyni!!! Co do reszty wątków, nie mam zastrzeżeń;)       " Co by było, gdyby mogły się spełnić Twoje najskrytsze życzenia?       Gemma przyjeżdża do Edilean, by rozpocząć pracę przy spisywaniu historii rodu Frazierów, miejscowych bogaczy. Liczy na to, że wśród starych dokumentów znajdzie inspirację do swojego doktoratu. Odnajduje jednak o wiele więcej. Gemma trafia na historię o magicznym kamieniu, który spełnia życzenia każdego z rodziny Frazierów, a także ...  dam ich serca. Od pierwszego dnia zakochuje się też w Colinie, najstarszym synu swoich pracodawców.     ...

Gdyby ktoś się pytał, to żyję!

     Wiem, że nie daję tutaj znaku życia. Na FB jeszcze staram się coś wrzucić, żebyście nie myśleli, że umarłam :) A tutaj jakoś weny nie mam, choć kilka tematów dosłownie zalega!        Ale przyszła wiosna, więc w ogrodzie mam trochę pracy. Trzeba było skopać ogródek, wysiać nasionka, posadzić sadzonki warzyw i oczywiście kwiaty wsadzić. Ehh... trawa non stop do koszenia. Do tego byliśmy teraz na Pierwszej Komunii Św. mojej bratanicy - Olka wyglądała przepięknie! Podczas tej mszy dzieci chyba wszystkich zaskoczyły, bo już na samiusieńki koniec, po zdjęciach, wikary krzyknął do organisty:ORGANISTA OGIEŃ NA TŁOKI I DAJEMY CZADU! Rozległa się głośna muzyka i dzieci z wikarym zatańczyli!!! Tego to ja jeszcze na Komunii nie widziałam! Był czad dosłownie!      Poza tym mój średni synio za niecałe już 3 tygodnie też będzie miał Komunię Św., więc mam trochę do ogarnięcia spraw i menu już mam ustalone, tylko trzeba się wybrać na zakupy i...

"Nikt nie może się dowiedzieć" Agnieszka Rusin.

     Książkę Agnieszki Rusin "Nikt nie może się dowiedzieć" czytałam z szybko bijącym sercem. Sama jestem matką, więc wszystkie treści, które poruszają tematy rodzicielskie są mi bliskie. A strata dziecka, choć osobiście jej nie doświadczyłam, to mam w najbliższych kręgach osoby, które straciły dziecko. Tę tragedię przeżywałam razem z nimi. Dlatego losy głównej bohaterki bardzo mnie wciągnęły i byłam ciekawa każdego jej kolejnego kroku!      "W młodości Ola straciła nie tylko ukochanego chłopaka, który zostawił ją bez słowa wyjaśnienia; straciła także dziecko, które zmarło podczas porodu.  Aleksandra opuszcza rodzinną miejscowość, zamykając w ten sposób bolesny rozdział w jej życiu.  Po wielu latach jedzie tam ponownie, aby pożegnać się z umierającą matką. Ola jeszcze nie wie, że usłyszy z ust matki szokujące wyznanie, które wywróci jej świat do góry nogami i wyzwoli burzę uśpionych dotąd emocji. Czy Aleksandra będzie miała odwagę zmierzy...

Komunijne zaproszenia.

     Minęły 2 lata i ja znów stanęłam przed wyborem zaproszeń na komunię. Nie chciałam takich zwykłych, jak w sklepach mają, ale i takich za 7zł za sztukę to też nie chciałam. Chciałam zaproszenia ładne, z imieniem mojego synka i w przystępnej cenie. No i takie właśnie zakupiłam  tutaj . A tak wyglądają :)        Tak więc powolutku do przodu. Jakoś naprawdę nie mam takiego ciśnienia jak miałam szykując komunię pierworodnemu. Tym razem nie mam jeszcze nawet alby kupionej. Bo w tym roku ksiądz już nie wypożycza alb i każdy musi sobie kupić.  Jeszcze nie mamy poświęconych książeczek ani łańcuszków. Ksiądz jakoś dla nas naprawdę czasu nie miał, a komunia za 7 tygodni! W ubiegłym tygodniu było bierzmowanie i ksiądz tym wydarzeniem był zajęty! Teraz może w końcu zajmie się naszymi dziećmi komunijnymi. ;) Coś czuję, że jak naprawdę ksiądz weźmie nas w obroty, to spotkania nam naszykuje co niedzielę! Ale jakoś to będzie ;) I raz dwa zleci. A kto...

Urodziny średniego syna.

     Ten czas zdecydowanie za szybko mija! Pamiętam synku jak byłeś w moim brzuchu! Pamiętam, jaką wesołą przygodę miałam w drodze do szpitala. Pamiętam Ciebie tuż po urodzeniu, kiedy to położna dała mi bobasa małego do przytulenia, a kiedy zważyli i zmierzyli Ciebie, to podała mi mojego synka na dłużej i wtedy pierwszy raz karmiłam Ciebie moim mlekiem. A teraz mogłabym zapytać - kiedy to wszystko się  wydarzyło???      A no to wszystko działo się już ponad 9 lat temu. Parę dni temu obchodziłeś swoje już 9 urodziny!!! Jesteś dużym, mądrym i kochanym synem, bratem, wnuczkiem, siostrzeńcem, bratankiem. Bardzo wszyscy Ciebie kochamy i choć życzyliśmy Ci już wszystkiego najlepszego, to chciałabym raz jeszcze w imieniu Twoich braci, taty i swoim  - pisemnie złożyć życzenia. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! DUŻO ZDRÓWKA, SZCZĘŚCIA, MIŁOŚCI, SAMYCH DOBRYCH OCEN W SZKOLE, FAJNYCH KOLEGÓW I KOLEŻANEK ORAZ WIERNEGO PRZYJACIELA, ŻEBYŚ ODKRYŁ CO TAK NAPRAWDĘ...

"Bardziej gorzka niż śmierć" Camilla Grebe, Asa Traff.

     Od czasu do czasu lubię wypożyczyć książkę z biblioteki. Choć wiem, że w domu mam spoooory zapas książek, które kupiłam lub dostałam. Ale skoro zachodzę do biblioteki z najmłodszym syniem, to po prostu chcę też i sobie coś czasem wypożyczyć. Tym razem padło na szwedzki kryminał psychologiczny "Bardziej gorzka niż śmierć".        "Pewnego deszczowego popołudnia w jednym ze sztokholmskich bloków dochodzi do tragedii. Pięcioletnia Tilde jest świadkiem śmiertelnego pobicia swojej mamy.       W tym samym czasie psychoterapeutka Siri wraz z przyjaciółką Ainą prowadzą terapię grupową dla kobiet, ofiar przemocy domowej. Podczas serii wieczornych sesji kobiety dzielą się swoimi traumatycznymi przeżyciami.      Jednocześnie Siri przeżywa osobiste rozterki - czy powinna zawierzyć miłości, która i jej, i tylu innym kobietom przyniosła jedynie rozczarowanie?      Stopniowo dzieje małej Tilde splatają si...

Nowi członkowie rodziny!

     Wiem, zachowałam się niefajnie, brzydko i w ogóle bleee. Bo naszych nowych członków rodziny na FB pokazałam, przedstawiałam, a przecież nie każdy z Was mnie ma polubione na FB ;) Są osoby, które tylko tutaj mnie odwiedzają. Tak więc nastąpi oficjalne przedstawienie :)         JULIA I ROMEO        P rzedstawiam Wam naszych nowych członków rodziny: żółto zieloną Julię i niebiesko białego Romeo. Nasze papużki faliste. Mamy je od 3 lutego, więc niedługo minie im miesiąc u nas :) Jeszcze nie oswoiły się na tyle z nami, żeby nam siadały same na rękach, ale pracujemy nad tym :)       W sumie, to mąż wypatrzył w necie mi fajną klatkę dla ptaszków. Bo chciałam jakieś ptaszki mieć. No a zacząć trzeba od przygotowania wszystkiego, czyli w tym wypadku od klatki, bo żarełko zawsze zdąży się kupić. Potem mieliśmy zdecydować jakie ptaszki kupimy. Czy to będą papużki faliste, czy może kozy albo nimfy, albo jesz...