Przejdź do głównej zawartości

" W dobrej wierze" Katarzyna Kostołowska tom 2

 


     Pamiętacie "Wady ukryte"? To w tamtej książce poznaliśmy duet dwóch mecenasek: Natalię i Justynę. Justyna, to elegancka kobieta biznesu, mężatka starająca się o dziecko. Natalia, jest nieśmiała i  walczy z duchami przeszłości, jednak u boku swojego chłopaka odnajduje spokój. A w tej historii one obie pokażą nam się z całkiem innej strony.  Czy polubiłam je jeszcze mocniej? Przeczytajcie resztę opinii ;)


   Dwie panie mecenas, nowe sprawy, nowi bohaterowie. Super jest wrócić do historii, gdzie zna się już główne bohaterki, ale jednak zawsze jeszcze czegoś ciekawego się o nich dowiedzieć można. Justyna walczy tutaj sama ze sobą i nie tylko. Razem z mężem chcą mieć dziecko, ale przeszłość Justyny trochę uniemożliwia jej to szczęście. Kolejne próby in vitro tylko ją dołują i nasza bohaterka walczy z coraz bardziej narastającą frustracją. Czy aby na pewno ona chce mieć dziecko? A może chce go tylko dla dobra swojego męża? No ale chyba nie o to tutaj chodzi? Do jakich wniosków dojdzie Justyna w temacie dziecka? Doczytajcie. Natalia natomiast walczy o prawa lepszego traktowania zwierząt. Prowadzi współpracę z jednym schroniskiem dla zwierząt i pomaga odbierać je zwyrodnialcom, którzy pastwią się nad biednymi tutaj głównie pieskami. I nagle do sprawy o lepsze traktowanie zwierząt i większe kary dla osób źle traktujących te zwierzaki Natalia wciąga Justynę. Justyna zaczyna mocno przejmować się zwierzakami i nawet akceptuje nowego, psiego członka w kancelarii. Skąd w takim miejscu psiak? Noooo, nie liczcie że wszystko Wam zdradzę :) Na dodatek w schronisku  o którym wspomniałam prace społeczne będzie wykonywał pewien pan, który nota bene trochę narozrabiał, ale okaże tutaj ludzkie serce. Więc jest nadzieja, że taka forma resocjalizacji też może być skuteczna. A przynajmniej w tej książce ;) 


    Kiedy tylko dowiedziałam się o możliwości przeczytania kolejnej części przygód tych adwokatek, to wiedziałam, że muszę to przeczytać, bo inaczej się udusze ;) Żarcik :) No ale bardzo chciałam poznać dalsze losy Justyny i Natalii. Współczułam Justynie tych kolejnych nieudanych prób in vitro. Jako matka, która bez problemu zachodziła w ciąże, mogę się domyślać, jak okropnie wpływa kolejna nieudana próba na myśli i samopoczucie takiej kobiety. Justyna była jednocześnie wyczerpana, zrezygnowana, smutna i rozczarowana, do pewnego momentu, aż postanowiła .... Tak. To przeczytacie, co ta kobieta postanowiła i do czego się odważyła :) Ale ja kibicowałam cały czas Justynie, w każdej jej decyzji. Natalia zaś jako adwokatka walcząca o lepsze życie dla biednych zwierząt, tutaj głównie psów, też zaskarbiła miejsce w moim sercu. Bo tak się składa, że ja mam w domu pieska ze schroniska od ponad 2 lat i wiem, jak niektóre psy mają ciężko w życiu, zanim ktoś je zaadoptuje lub czy w ogóle je kiedykolwiek zaadoptuje. To co też zobaczył w  tym schronisku ten mężczyzna wykonujący prace społeczne i czego się tam dowiedział, spowodowało, że postąpił jak postąpił. Niemniej, jego decyzje bardzo mi się spodobały i przypadły do gustu. Myślę, że i Wy będziecie zadowoleni z tego, co on tu zrobił. Autorka porusza bardzo trudne tematy w tej książce. In vitro - bardzo trudny temat dla wielu kobiet, mężczyzn, par. Jest też walka o lepsze traktowanie zwierząt, odbieranie maltretowanych zwierząt właścicielom i kary, jakie taki właściciel może dostać za swoje okropne zachowanie. Do tego Natalia choć jest szczęśliwa w związku ze swoim policjantem, ciągle ma do siebie pretensje, że to przez nią pobito jej chłopaka. Ale czy kobieta ma rację? Bo może w cale tak nie było, a to pobicie, to był nieszczęśliwy wypadek i tyle. I jeszcze zdradzę, że moim zdaniem Justyna mogłaby zostać nawet w przyszłości detektywem. Ona ma do tego smykałkę ;) Zatem. Podsumowując. Ja z tą książką spędziłam bardzo ciekawie czas. I już nie mogę się doczekać kolejnej części z przygodami tych mecenasek. Ciekawe, co jeszcze im autorka zaserwuje?! 

#współpracabarterowa z Wydawnictwem Książnica



Tytuł: "W dobrej wierze" tom 2, seria "Kancelaria" 

Autor: Katarzyna Kostołowska

Ilość stron: 304

Wydawnictwo: Książnica



    Dziękuję ogromnie Wydawnictwu za tę książkę. 

Komentarze

  1. Nie znam pierwszej części, więc muszę nadrobić zaległości. Fabuła zapowiada się ciekawie ❤️

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Fasolka szparagowa w sosie pomidorowym (na zimę).

     Co jak co, ale fasolka szparagowa w tym roku znów obrodziła u mnie super. Trzeba więc było pokombinować, co tu z nią zrobić. W słonej zalewie mam zapas zeszłoroczny jeszcze, konserwową też jeszcze mam, więc poszperałam w necie i na blogu  Smaki ogrodu  znalazłam ciekawy przepis. Właśnie na Fasolkę szparagową w sosie pomidorowym i to się w słoiki wkłada i mamy zapas na zimę :)      Zachęcam do zaglądania na bloga  Smaki ogrodu , bo tam naprawdę ciekawe przepisy można znaleźć. A ja tutaj podaję składniki i sposób wykonania tejże fasolki :) Może  znów ktoś się zainspiruje :) 2 kg żółtej fasolki szparagowej 40 dag marchewki 40 dag cebuli 6-8 łyżek przecieru pomidorowego 2 szk. oleju 2 liście laurowe 6 łyżek cukru 3 łyżki soli 2 łyżki octu 10% pieprz      Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 3-cm kawałki.Wrzucamy do garnka.  Zalewamy wodą do poziomu fasolki, dodajemy po ły...

"Niegrzeczne bliźniaczki" Monika Liga , Agnieszka Kowalska-Bojar.

       Macie w rodzinie bliźniaki? Ja mam. I to takie, które dla mnie są identyczne. W książce "Niegrzeczne bliźniaczki" też są dwie siostry, bliźniaczki, które są identyczne. Aczkolwiek, gdyby im się bliżej przyjrzeć...      No waśnie. W tej historii poznajemy Izę oraz Basię. Obie są mężatkami, ale tylko Basia ma trójkę dzieci. Iza z mężem Erykiem prowadzą dosyć luksusowe i wystawne życie. Za to Basia z Sebastianem i ich trzema synami żyją od wypłaty do wypłaty. Niby w obu domach jest dobrze, a jednak... Iza ma poczucie, że oddaliła się od męża, że te wszystkie luksusy już jej się znudziły oraz że bardzo brakuje jej spontanicznego seksu z mężem. Basia za to ma dość ciągle napalonego męża, roszczeniowych i leniwych dzieci i ogólnie tego całego harmidru związanego z dziećmi i rodziną. Bliźniaczki wpadają na szalony pomysł, zamiany ról. Basia przejmuje luksusowe życie Izy, a Iza przejmuje życie rodzinne Basi. Co z tego wyniknie? Czy mężowie się połapią, ...

Zamek z kartonu. Projekt na historię klasa 5.

     Zrobić zamek? Hmmm.... No dobra. Ale z czego i jak się za to zabrać? Ja osobiście nie miałam ani pomysłu, ani weny do takiej pracy. Ale w końcu to nie ja miałam wziąć się za ten projekt. ;) Tylko mój najstarszy syn. Uczeń 5 klasy Szkoły Podstawowej ;)       Wiem, wiem, rok szkolny się kończy, zaraz są wakacje, a ja tu o szkole piszę. No ale muszę się pochwalić :) Najpierw synek wpadł na pomysł, aby zamek wykonać ze sklejki. Nawet fajnie, bo i bardziej wytrzymały by był i fajniej by się prezentował. Tylko skąd wziąć sklejki tyle do tego zamku? I drugie pytanie - jak w tej sklejce będziemy wycinać szczegóły, np. mury wieży, okna, drzwi itp.??? Tato powiedział, że prościej będzie z kartonu. Syn nie bardzo chciał robić zamek z kartonu. Ale ostatecznie na ten tatowy pomysł przystał. Z kartonami nie ma problemu, bo przecież w sklepach ich mnóstwo!      Do wykonania tego zamku potrzebowali: 2 kartonów, farby plakatowe w kolorach ...