Kim chcieliście zostać jako dzieci? Ja piosenkarką. Moja kariera zakończyła się na śpiewaniu w szkolnym chórze. A Dagmara chciała być piratką. Została policjantką. Ale co, jeśli w swoim dorosłym życiu Daga spotka prawdziwych piratów? Może będzie mogła do nich dołączyć i spełnić marzenie z dzieciństwa? To było by coś!
Głównej bohaterce tej historii zawalił się cały świat. I choć od śmierci ukochanego narzeczonego Dagmary minęły już 3 lata, kobieta nie jest w stanie się z tym faktem ani pogodzić, ani przejść nad tym do normalnego życia. W jako takiej formie życiowej utrzymuje ją tylko praca. A Daga jest policjantką i to bardzo dobrą. Jej młodsza siostra - Kasia, poszła w jej ślady i jest już kadetką policyjną, zaś brat obu kobiet - Karol, wybrał inną ścieżkę edukacyjną i zawodową. Niemniej, młodsze rodzeństwo w trosce o swoją najstarszą siostrę, postanawia wykupić pobyt dla całej ich trójki na malowniczej wyspie - Korsyce. Tam Daga ma odpocząć, pomyśleć nad sobą i spędzić miło czas z rodzeństwem. Korsyka zachwyca całą trójkę od samego początku. Jednak zaczynają się kręcić przy nich dziwni ludzie. No może nie wszyscy są dziwni, bo siostry poznają pewnego, przystojnego, włoskiego policjanta - Matteo. Ten przystojniak wpada w oko Kasi, zresztą z wzajemnością. Karol też poznał interesującą kobietę z którą miło spędzał czas. Aż pewnego dnia Dagmara znikła. W wir poszukiwań naszej bohaterki rodzeństwo wciągnęło Matteo, a ten zawodowo rozpoczął poszukiwania. Prawdopodobnie, ktoś porwał Dagę. Ale kto? I dlaczego? Co tam się wydarzyło? I kto jeszcze będzie zamieszany w zniknięcie kobiety? Czy Matteo naprawdę pomoże rodzeństwu odnaleźć ich siostrę?
Matulu! Ależ ta książka jest dobra. Ależ ta historia jest wciągająca. Od początku zżyłam się z Dagą, bo wiem co ona czuła wypuszczając ukochanego na misję do Afganistanu. Sama przez to przeszłam, zresztą mój ukochany był na dwóch misjach tam i jeszcze gdzie indziej. Dobrze ją rozumiałam, te jej obawy i strach o ukochanego. To co się wreszcie wydarzyło i jak straciła narzeczonego, to mogło przytrafić się i mojemu ukochanemu. Ba! On swoje też przeżył na obu misjach. Ale ja dziś nie o tym mam tutaj Wam pisać. Wracając do książki. Dagmara straciła cząstkę siebie. I jednocześnie chęć do życia. Ale, jakaś jej część kazała jeszcze żyć i to praca policjantki trzymała ją przy życiu. Wolała zapracowywać się niż w domu siedzieć i dołować się. Kiedy rodzina, a nawet jej przełożony w pracy postanowili wysłać ją na przymusowy urlop, ten wyjazd trójki rodzeństwa był rewelacyjnym pomysłem. I na pewno wrócili by stamtąd nie tylko opaleni, zrelaksowani, ale jeszcze myślę, że Daga w jakiś sposób pogodziłaby się ze stratą i śmiercią ukochanego. Jednak wszystko zaczęło się komplikować, kiedy to pewni mężczyźni zaczęli się interesować kobietami z Polski. A kiedy Dagmara zniknęła, to już w ogóle zaczęło się tutaj dziać. Jakby tego było mało, porywacz naszej bohaterki, jest bardzo przystojny i porwana kobieta wpadła mu w oko. Czy ten fakt może skomplikować całą sytuację z porwaniem? Okazuje się, że tak! I to bardzo mocno! Co tutaj się jeszcze pomiędzy tą dwójką wydarzy? Czy rodzeństwo odnajdzie siostrę? Nic więcej nie zdradzę. Ale napiszę, że akcja nie zwalnia nawet na chwilę. Nawet jak myślisz, że czytasz o błogim lenistwie, to mylisz się, bo zaraz coś się wydarzy. Bohaterowie jak żywi. Czytając tę książkę, to jakbym ich wszystkich miała przed moimi oczyma. Serio! Rodzeństwo zgrane, wspierają się jak mogą, są mega rozsądni, zaradni i kochają się bardzo. Porywacze przebiegli, choć może trochę niekompetentni, ale dążą do celu dla kasy. Co do samego porywacza naszej głównej bohaterki, to ja tam gościa polubiłam od samego początku. Jak ktoś się ze sobą droczy, przekomarza, to ja już wiem, że będą parą albo chociaż będą mieli się ku sobie. Ale czy policjantka mogłaby być w bliższych relacjach z porywaczem? Normalne, że nie! Jednak co zrobić, kiedy serce uważa inaczej? No i co tutaj się odwaliło, że na koniec książki pewien bohater się pojawił? Zdradzę Wam, że są tutaj tajemnice, są piraci, są porwania, oszustwa, różne machlojki, ale i piękna przyjaźń, ogrom emocji i rosnące napięcie, kiedy bohaterowie coś więcej zaczynają do siebie czuć, ale żadne z nich nie chce wyjawić swoich prawdziwych uczuć. Autorka tutaj czaruje piórem, ale i czaruje wydarzeniami, które w przenośni i dosłownie przenoszą w czasie. A jak już są jakieś pikantne sceny, to są tak opisane, że mmmmmmrrrrrrraaaaaałłłłłł! No i zastanawiam się czy strata ukochanego była tutaj takim sygnałem, że bohaterka odnajdzie jeszcze większą miłość? Po prostu musicie przeczytać " Korsarza. Piracką pomyłkę". Bo to jeszcze nie koniec pirackiej historii.
#współpracabarterowa z Heleną Leblanc
Tytuł: "Korsarz. Piracka pomyłka"
Autor: Helena Leblanc
Ilość stron: 388
Wydawnictwo: Litera Inventa
Dziękuję z całego serca Helenie Leblanc za możliwość przeczytania tej niezwykłej historii.


Ten pełen emocji wpis doskonale oddaje niezwykły klimat oraz dynamikę nowej powieści Heleny Leblanc. Z przyjemnością sięgnę po tę historię, zwłaszcza że intrygujący wątek z Korsyką i świetnie zarysowane relacje między rodzeństwem bardzo zachęcają do lektury.
OdpowiedzUsuńSuper recenzja Aniu
OdpowiedzUsuń