Przejdź do głównej zawartości

Posty

Plecaki ST.RIGHT - takie plecaki noszą moi synowie do szkoły.

     Za 3 dni dzieci wracają do szkoły. I znów zacznie się ten cały harmider związany ze szkołą: poranne budzenie synów i ponaglanie ich, żeby nie spóźnili się na autobus, pilnowanie w odrabianiu lekcji i w nauce, te wywiadówki ehhhh... No ale dziś chciałam pokazać Wam jakie plecaki mają moi chłopcy.        Te plecaki moi synowie mają już jakiś czas. Dokładnie to ten z lewej - ten z ludzikami, młodszy synio dostał w połowie 2 klasy, czyli nosił go już półtorej roku i teraz dalej będzie go nosił w 4 klasie. A ten z prawej, niebieski, starszy synio dostał na początku 5 klasy, czyli nosił go rok i teraz też dalej do 6 klasy go nosić będzie.       Nie chcę Wam tutaj pisać epopei w stylu: co powinien mieć superancko dobry plecak, jakimi zasadami mamy kierować się przy zakupie plecaka dla dziecka?! To jest w każdym wpisie, wystarczy poszukać na necie, jest tego mnóstwo. Ja dziś chciałam Wam pokazać, że te plecaki ST.RIGHT ( z firm...

"Lato z ciotką spirytystką" Danuta Korolewicz.

     Już tak mało zostało wakacji, ale jeszcze są! Są i cieszą się wszyscy, którzy mają wolne :) Ja też się cieszę, bo w to lato przeczytałam bardzo ciekawą książkę. "Lato z ciotką spirytystką" Danuty Korolewicz. Oj, powiem Wam, że działo tu się, działo!!       Przyznam szczerze, że nie wiedziałam czego spodziewać się po tej książce. Spirytyzm troszkę mnie przeraża. Osobiście nigdy w to się nie bawiłam, ale niejedną historię o przygodach z duchami słyszałam. I wolę uważać na tego typu przygody. Dlatego ostrożnie podeszłam do czytania tej książki. Tym bardziej, że sama ciocia Waleria mówi w książce, że nie każdy może być medium!      Z opisu wiemy, że główna bohaterka wyjeżdża do małej miejscowości pod Toruniem i tam ma przez 2 miesiące pracować jako bibliotekarka. Sama bym się z takiej pracy ucieszyła, bo książki uwielbiam :) Ale wracając do głównej bohaterki. Mieszka ona u swojej ciotki, dosyć żywej i wesołej kobiety. Ciot...

" Dom na wrzosowej polanie" Halina Kowalczuk.

     Lubicie górskie klimaty? Ja mieszkam na pomorzu, więc do gór mam kawał drogi. Aczkolwiek uwielbiam góry i kiedy choćby tylko czytając książkę mogę przenieść się w górskie okolice, to z chęcią wykorzystuję takie okazje. Dzięki pani Halinie Kowalczuk i jej książce "Dom na wrzosowej polanie" mogłam tych górskich klimatów zaczerpnąć.        Ale nie myślcie sobie, że ta książka, z tak piękną okładką jest tylko o górach! Nie! W tej książce poznajemy Alinę Sandor,  profesor archeologii, która pracuje na Warszawskim Uniwersytecie.       Kobieta jest już po 40 stce, nie ma dzieci, ale ma (jak sama uważa) kochającego męża, który zresztą też pracuje na tym samym Uniwerku. I niby wszystko jest super, do momentu, kiedy prawie nakrywa męża z jego asystentką! Zaczyna coś jej nie pasować. I kiedy Alina wyjeżdża na jedne wykopaliska, a jej maż na inne, wszystko się psuje. Dlaczego? Bo podejrzenia Aliny okazują się być prawdzi...

"Ona przyszła ostatnia" Teresa Monika Rudzka.

     Znacie twórczość pani Teresy Moniki Rudzkiej? Ja przyznaję się bez bicia, że pierwszy raz zetknęłam się z jej twórczością podczas czytania książki "Ona przyszła ostatnia. A to nie jest jedyna jej książka! W czeluściach internetu odnalazłam kilka fajnych tytułów jej pióra. I kto wie, kto wie, może będzie mi dane sięgnąć i po nie kiedyś ;) Teraz jednak zajmę się tą przeczytaną książką ;)       "Tajemnicza śmierć wydawcy podczas panelu literackiego w hotelu Przepióreczka w Nałęczowie.      Józef Mulawa, właściciel wydawnictwa Piękne Słowa,  nie był wzorem cnót. Wręcz przeciwnie, nie rozliczał się z pisarzami w ustalonym terminie, uwodził, zwodził i manipulował. Trudno więc się dziwić, że właściwie wszyscy uczestnicy spotkania żywili wobec niego co najmniej urazę.      Kiedy Mulawa umiera w niejasnych okolicznościach, każda z zebranych osób wydaje się być podejrzana. Podczas dochodzenia szybko wychodzi na jaw, że ...

"Sprzedam mamę" Care Santos.

     Będąc w bibliotece po książeczki dla najmłodszego synia po prostu rzuciłam okiem na półki z książkami dla starszych dzieci. Dobyło kilka nowości, masa tytułów nic mi nie mówiła, ale ten tytuł PO PROSTU PRZYKUŁ MOJĄ UWAGĘ! I musiałam wypożyczyć tę książkę choćby po to, żeby synkom ją przeczytać, ale i przy okazji, żebym i ja znała treść jej. "SPRZEDAM MAMĘ"       No powiedzcie sami - czy tytuł zwrócił Waszą uwagę???Ja byłam na tyle ciekawa, że kiedy ową książkę przyniosłam do domu, pokazałam starszym synom i spytałam - jak sądzą - co będzie w tej książce? Odpowiedzieli - ciekawy tytuł, może się tam sporo dziać!        Jak głosi okładka książki, głównym bohaterem jest prawie dziesięcioletni Oskar, który od urodzenia młodszego braciszka nie czuje miłości i troski maminej! Jest zazdrosny, że mama poświęca cały prawie czas maleństwu a nie jemu! Nie podoba mu się, że odkąd został starszym bratem, mama wymaga od niego pe...