Przejdź do głównej zawartości

"Never Lost Hope. Na granicy zła" 2 Alicja Skirgajłło.



      Pierwszy tom "Never Lost Hope" mnie zaskoczył, zszokował, spodobał się do tego stopnia, że nie mogłam doczekać się, kiedy przeczytam drugi tom tej historii. I wiecie co? Opłacało się poczekać. 


     W części 1 poznaliśmy rodzinę Dark. Choć książka głównie opowiadała o Hope, to poznaliśmy tam też jej starszego brata Roberta oraz ich rodziców. To co tam się wyczyniało, to wiecie z mojej poprzedniej opinii, a także zachęcam tych co nie poznali jeszcze tej historii, do przeczytania pierwszej części. To konieczne, aby czytać tom 2!!! Przypomnę tylko, że w 1 tomie Hope zginęła z rąk ojca, a Robert miał wypadek i był w stanie leżącym. Tutaj w 2 tomie, Robert wciąż będąc w okropnej rozpaczy za nieżyjącą od ponad roku siostrą, stara się spowrotem stanąć na własnych nogach. I choć idzie mu to opornie, to powoli, powolutku.... Niemniej ta rozpacz po śmierci Hope jest mega bolesna dla Roberta, dla Robbiego i dla innych bohaterów tej historii. Ale przecież trzeba dalej żyć. Jakoś funkcjonować. A Robert jest mega destrukcyjny tutaj. Dopiero Cassandra i ponowne spotkanie Roberta z nią wraca mu siły do życia i walki o ... No właśnie o co? Lub o kogo? Ten facet nie dość, że miał ciężkie dzieciństwo, sporo przeszedł w życiu, to teraz chciałby mieć choć namiastkę normalnego życia, ale czy on jest do takiego stworzony? Czy on umiałby się w takim normalnym związku odnaleźć? I czy Cassandra lub inna kobieta byłaby w stanie z tym mężczyzną zbudować związek? Do tego dochodzą znów nierozwiązane tajemnice rodzinne oraz inne problemy, które pojawiają się tutaj. 


   Powiem tak. Dochodzą tutaj nowi bohaterowie, którzy zamieszają w tej historii całkiem mocno. Do tego jak zaczną wyjaśniać się pewne tajemnice, to zrobi się mega niebezpiecznie i ciekawie. Ale i nasz główny bohater - Robert zmieni się tutaj. To co ogólnie naszykowała w tej książce autorka, to jest majstersztyk! Ta historia trzyma w napięciu od pierwszego zdania w pierwszym tomie i napięcie utrzymuje się aż do ostatniego zdania w drugim tomie. Te zwroty akcji, ci bohaterowie, którzy emocjami aż bulgoczą, do tego mega gorące sceny, które wręcz rozgrzewają czytelnika do czerwoności. No i muszę wspomnieć o pewnej bohaterce imieniem Mia. Ta dziewczynka zaskakiwała mnie swoimi mega rozsądnymi przemyśleniami, a niektóre jej wypowiedzi wręcz doprowadzały mnie do płaczu. Zresztą, cała ta historia to jeden wielki emocjonalny roller coaster! Pikantne sceny opisane tak, że aż mokro się robi, a poza tym ja przepadłam dla tej historii i zbieram się jeszcze. Więc nic już nie piszę i zapraszam Was do przeczytania tej książki. 

#współpracabarterowa z Wydawnictwem Red



Tytuł: ''Never Lost Hope. Na granicy zła"2 

Autor: Alicja Skirgajłło

Ilość stron: 432

Wydawnictwo: Red


     Alicjo z całego serducha dziękuję, że mogłam przeczytać tę wyjątkową i tak poruszającą historię. A Wydawnictwu dziękuję za książkę. 


Komentarze

  1. Widać, że ta historia mocno Cię poruszyła. Mimo że nie znam pierwszej części, to po Twoim opisie czuję, że to niezły emocjonalny roller coaster. Chyba warto nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Fasolka szparagowa w sosie pomidorowym (na zimę).

     Co jak co, ale fasolka szparagowa w tym roku znów obrodziła u mnie super. Trzeba więc było pokombinować, co tu z nią zrobić. W słonej zalewie mam zapas zeszłoroczny jeszcze, konserwową też jeszcze mam, więc poszperałam w necie i na blogu  Smaki ogrodu  znalazłam ciekawy przepis. Właśnie na Fasolkę szparagową w sosie pomidorowym i to się w słoiki wkłada i mamy zapas na zimę :)      Zachęcam do zaglądania na bloga  Smaki ogrodu , bo tam naprawdę ciekawe przepisy można znaleźć. A ja tutaj podaję składniki i sposób wykonania tejże fasolki :) Może  znów ktoś się zainspiruje :) 2 kg żółtej fasolki szparagowej 40 dag marchewki 40 dag cebuli 6-8 łyżek przecieru pomidorowego 2 szk. oleju 2 liście laurowe 6 łyżek cukru 3 łyżki soli 2 łyżki octu 10% pieprz      Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 3-cm kawałki.Wrzucamy do garnka.  Zalewamy wodą do poziomu fasolki, dodajemy po ły...

"Niegrzeczne bliźniaczki" Monika Liga , Agnieszka Kowalska-Bojar.

       Macie w rodzinie bliźniaki? Ja mam. I to takie, które dla mnie są identyczne. W książce "Niegrzeczne bliźniaczki" też są dwie siostry, bliźniaczki, które są identyczne. Aczkolwiek, gdyby im się bliżej przyjrzeć...      No waśnie. W tej historii poznajemy Izę oraz Basię. Obie są mężatkami, ale tylko Basia ma trójkę dzieci. Iza z mężem Erykiem prowadzą dosyć luksusowe i wystawne życie. Za to Basia z Sebastianem i ich trzema synami żyją od wypłaty do wypłaty. Niby w obu domach jest dobrze, a jednak... Iza ma poczucie, że oddaliła się od męża, że te wszystkie luksusy już jej się znudziły oraz że bardzo brakuje jej spontanicznego seksu z mężem. Basia za to ma dość ciągle napalonego męża, roszczeniowych i leniwych dzieci i ogólnie tego całego harmidru związanego z dziećmi i rodziną. Bliźniaczki wpadają na szalony pomysł, zamiany ról. Basia przejmuje luksusowe życie Izy, a Iza przejmuje życie rodzinne Basi. Co z tego wyniknie? Czy mężowie się połapią, ...

Nalewka z brusznicy - czyli z naszej borówki czerwonej.

       W tym roku pierwszy raz byłam z moimi dziećmi i mężem na borówkach w lesie. Ja jako dziecko też chodziłam na borówki, ale raczej ot tak, dla siebie, żeby zjeść je. Jako że lubię robić dżemy dla mojej rodzinki, a także od jakiegoś czasu zbieram przepisy i próbuję zrobić nalewki z różnych owoców, to też mężowski pomysł był taki, abym w tym roku spróbowała zrobić właśnie nalewkę z brusznicy! Byliśmy całą rodziną w lesie - jeszcze w wakacje oczywiście. Mężu wcześniej wyczaił super miejsce, gdzie zbieraliśmy, zbieraliśmy i zbieraliśmy te borówki.        Jak widać mieliśmy jednego dnia trochę tych borówek. Z większości zrobiłam dżemik dla dzieci, ale też zostawiłam trochę na nalewkę. I teraz napiszę właśnie o niej.  NALEWKA NA CZERWONYCH BORÓWKACH Kilogram umytych i oczyszczonych czerwonych owoców borówki lekko pognieść, włożyć do słoja, zalać litrem spirytusu, zamieszać, szczelnie zamknąć i trzymać w miejscu nasłoneczniony...