"...Potrzebowała go jako starszego brata, a teraz go przy niej nie było. Może się na nią gniewał za to, że była taka niedobra? Jako najmłodszej w rodzinie wiele rzeczy uchodziło jej płazem, aż nauczyła się to wykorzystywać...." Znów wchodzimy do świata elfów, wróżek i tym razem mamy do czynienia też z pająkami. Ola i Kuba znów muszą się postarać współpracować. A miłość rodzeństwa może zdziałać cuda. Mama znów zawiozła Olę i Kubę do babci. Dzieci drą ze sobą przysłowiowe koty, ale kiedy Oli dzieje się krzywda, to Kuba reaguje natychmiast. I tak też się stało, kiedy to Oleńka w ogrodzie uratowała malutkie elfiki, a chwilę później padła omdlała na trawę. A dokładnie, jej ciało upadło na trawę, ale ona jakby przeniosła się do świata elfów. Tam poznaje inne elfy i dostaje nowe imię - Olanira, a także dowiaduje się, że nie jest w tym elfim świecie przez przypadek. Ma do wykonania pewne zadanie związane z paskudnymi pająka...