Przejdź do głównej zawartości

Posty

Przetwory 2019 - czas start!

     W tym roku rozpoczęłam sezon przetworowy od kiszenia i marynowania rzodkiewki. Widzę, że zaglądacie do tych akurat przepisów na moim blogu dosyć chętnie. Cieszy mnie to bardzo. Ale jeśli ktoś nie wie gdzie je znaleźć, zaraz wszystkiego się dowie :)       O kiszonych rzodkiewkach poczytacie u mnie  tutaj , a o marynowanych rzodkiewkach  tutaj . Zapraszam.       Dodam nieskromnie, że ja według tych obu przepisów robię rzodkiewkę już któryś raz z kolei i za każdym razem mąż jest zachwycony! Oba smaki rzodkiewki jemu smakują. Mi chyba bardziej marynowana przypadła do gustu. Choć jak dłużej postoi i nabierze mocy, to jest dla mnie aż za ostra! Za to kilka razy mąż wziął do pracy po słoiku jednej i drugiej rzodkiewki i nie dość że zaskoczył kolegów tymi rzodkiewkami, bo wcześniej nie słyszeli o takich rzodkiewkach, to jeszcze bardzo obie im posmakowały. A miło słuchać komplementów na temat mojej pracy :)    ...

"Jedna miłość" Anna Dąbrowska.

     "Jest taka chwila, która potrafi zmienić wszystko... Masz tylko jedno życie, więc pozwól sobie na zmiany, zaufaj sercu, bo ono wie, że prawdziwa miłość zdarza się tylko raz."       Jest to 3 część przygód Emilii i Matta. Część 1 przedstawiłam Wam  tutaj , natomiast część 2  tutaj . Tak tylko dla przypomnienia napiszę, że w 1 części poznaliśmy Emilię i Matta. Ich nieplanowane spotkanie przerodziło się w miłość i to wielką miłość, choć okraszoną tajemnicami. Głównie były to tajemnice Matta. W 2 części ich miłość miała swoje wzloty i upadki, ale pomimo różnych burz w ich życiu dalej byli razem. Do momentu, kiedy to Matt wyjechał w jakiejś sprawie i zginął. Czyli część 2 skończyła się tragedią.  W 3 części od samego początku dominuje rozpacz Emilii po stracie ukochanego.  Jednak czy tylko o tej rozpaczy tutaj możemy poczytać?      "Emilia spodziewa się dziecka, ale nawet ono nie jest  w stanie wypełnić pus...

Urodzinowo, imprezowo, ot taki skrót kwietniowy.

     Mało ostatnio piszę. Styczeń i luty były dla mnie masakryczne. Źle się czułam, obowiązki przytłaczały, ze zdrowiem było nie najlepiej. Ale potem zaczęło wszystko lub prawie wszystko wracać do normy. Jednak czytać książek i pisać na blogu jakoś weny nie miałam. Teraz i to wróciło, ta cała niechęć mi przeszła. Więc tak w fotograficznym skrócie pokażę jak minął mi kwiecień :)      Kwiecień oczywiście rozpoczął się już 10-tymi urodzinami mojego średniego synka. Czemu te dzieci tak szybko rosną? Nie mam pojęcia :) Ale prawda jest taka, że mój drugi synio już za rok będzie nastolatkiem :)        W tym roku Wielkanoc przypadła na miesiąc kwiecień. I postanowiłam pierwszy raz w życiu zamiast rzeżuchy wysiać owies wielkanocny. Do dekoracji stołu miał mi owies służyć. Wysiałam go 2 tygodnie przed świętami i stwierdzam kategorycznie, że to było za szybko!!! Tydzień przed wystarczy! Na tym 3 zdjęciu widać, że owies był już za d...

"Nie jestem potworem" Carme Chaparro.

     Ta książka miała swoją premierę w Polsce 30 stycznia tego roku. Napisała ją hiszpańska dziennikarka, prezenterka i redaktorka telewizyjnego serwisu informacyjnego. I powiem na wstępie tyle, że na mnie wywarła wrażenie.        "W centrum handlowym pod Madrytem znika czteroletni chłopiec, Kike. Media natychmiast wiążą ten przypadek z zaginięciem w tym samym miejscu czteroletniego Nicolasa dwa lata wcześniej. Chłopca ani porywacza nigdy nie znaleziono. W madryckiej policji śledztwo prowadziła nadinspektor Ana Aren. Sprawa Kike trafia również do niej. W mediach liderem informacyjnym zostaje telewizyjny Kanał Jedenaście z jego czołową reporterką Ines Grau, prywatnie koleżanką Any. Sytuacja komplikuje się, gdy po kilku dniach w tym samym centrum handlowym dochodzi do zniknięcia trzeciego czterolatka, tym razem syna Ines."       Sama jestem matką i mam czterolatka w domu. Gdyby zniknął, chyba bym oszalał! A przyznam się bez bic...

"Metoda Krokodyla" Maurizio De Giovanni.

     30 stycznia tego roku, książka "Metoda Krokodyla" Maurizio De Giovanni miała swoją premierę w Polsce. Czyli jest to jeszcze świeżynka na naszym rynku:)        " Współczesny Neapol, miast piękne, ale upadłe, rządzone przez bezwzględne gangi, nieprzyjazne dla mieszkańców, niezrozumiałe dla obcych.       To tu od kilku miesięcy pracuje inspektor Giuseppe Lojacono, przeniesiony z Sycylii z powodu oskarżeń o współpracę z mafią. Odsunięty od poważnych spraw, marnuje czas na komisariacie i rozpamiętuje swoją krzywdę.      Kiedy w mieście dochodzi do zabójstwa młodego chłopaka, a wkrótce potem dziewczyny, Lojacono domyśla się, co może łączyć obie śmierci. Piękna prokurator Laura Piras na własną rękę angażuje inspektora do śledztwa.       Czy uda im się złapać mordercę, tajemniczego Krokodyla, który na miejscu zbrodni zostawia mokre od łez chusteczki?"      Od czasu do czasu l...

"Bezdomna" Katarzyna Michalak.

     Niedawno czytałam "Nadzieję" Katarzyny Michalak, pisałam o tej książce  tutaj  . I polecaliście mi inne książki tej autorki. Ta książka pochodzi z SERII Z CZARNYM KOTEM. A więc postanowiłam przeczytać całą serię i tym razem wypożyczyłam z biblioteki "Bezdomną" tej autorki.        " Kinga straciła już wszystko: dom, rodzinę, dziecko i poczucie godności. Wtedy w jej życiu pojawia się Aśka. Kobieta, która kiedyś zrujnowała jej małżeństwo, teraz wyciąga do Kingi pomocną dłoń. Czy to wyrzuty sumienia, ludzki gest, a może jakiś ukryty plan? Aśka nie zna jeszcze historii dawnej rywalki - historii tak bolesnej i wstrząsającej, że aż trudno to sobie wyobrazić.       Czy Aśka zdobędzie zaufanie Bezdomnej? Odkryje, dlaczego Kinga tak sobą gardzi, tak bardzo cierpi? Co zrobi, gdy pozna jej prawdę? Czy w Aśce zwycięży wścibska dziennikarka, czy wrażliwa, czuła na krzywdę innych kobieta?"       Noooo, przy...

Nastał styczeń, a więc sezon urodzinowy rozpoczęty!

     Jedni mają malutką rodzinę, inni mają większą rodzinę, a jeszcze inni bardzo dużą rodzinę. Moja jest powiedzmy taką bardzo dużą rodziną. Aczkolwiek nie do wszystkich jeździmy na urodziny, czy nawet wszystkich dat urodzenia nawet nie znam. Tak wielką mamy rodzinę ;) Chodzi mi o najbliższą rodzinę - czyli o mojego męża, dzieci i mnie, oraz o męża i moich rodziców, rodzeństwo i ich dzieci. A tego troszkę u nas jest :) Czyli od stycznia rozpoczyna się u nas sezon urodzinowy.       W sumie ten sezon w tej najbliższej naszej rodzinie rozpoczyna mój pierworodny. A w tym roku skończył już 12 lat! Boszzzzz... Przecież niedawno byłam z nim w ciąży, niedawno go rodziłam, a on już 12 lat skończył! I jak widać, w tym roku matka poskąpiła na tort z cukierni, bo sama go piekłam i dekorowałam :) Hi, hi, ale jakoś wyszło, torcik nawet był smaczny :) Tuż po synu bratowa męża miała urodziny, potem ja swoje urodzinki obchodziłam, no i teraz krótka przerwa, dalej impr...