Przejdź do głównej zawartości

"Tamtej grudniowej nocy" Ewa Bassa - Rudnicka - recenzja przedpremierowa e-booka.

 


   "Nie muszę wybierać między przeszłością a przyszłością. Dziś wybieram siebie. Muszę myśleć o tym, co jest dla mnie najważniejsze."


    Grudzień, to taki magiczny miesiąc. I choć bardziej magiczny jest, kiedy spadnie śnieg, to bez niego też ma w sobie to coś. I mam wrażenie, że właśnie w grudniu opowiadania świąteczne mają największe branie - czy też tak uważacie?


   Czytając opowiadanie Ewy Bassa - Rudnickiej " Tamtej grudniowej nocy" przeniesiecie się do bielutkiego Zakopanego, do przytulnego pensjonatu, gdzie dzieje się naprawdę sporo. Oliwia , to 32 letnia rozwódka, która nie ma planów na święta. Jej córeczka ma spędzić święta ze swoim tatą, więc ona postanawia wyjechać na święta do Zakopanego. Plan jest prosty  - odpocznie, zrelaksuje się i nadrobi zaległości książkowe i filmowe. Niestety los ma dla niej inne plany. Najpierw pojawia się pewien przystojniak, który całkiem niedawno zawrócił jej w głowie, potem nieoczekiwanie przyjeżdża do pensjonatu jej były mąż z ich córką. Nooo... Dzieje się sporo! Dlaczego tak pokomplikowało się życie Oliwii? Dlaczego jej plany się rozjechały w tym świątecznym czasie? Czy nasza bohaterka dokona wyboru pomiędzy miłością a rozsądkiem?


   Krótkie opowiadanie w klimacie okołoświątecznym i świątecznym. Czyta się lekko, szybko i mega przyjemnie. Moim zdaniem, to nawet się go nie czyta, a płynie się przez tą historię. I kończy się ona zdecydowanie za szybko! Ale cóż. Wiedziałam, że to opowiadanie, a nie cała książka. Ale zażalenie mam prawo do autorki złożyć :) Tak serio, to mamy tutaj odkrywanie siebie na nowo. Bo tak właśnie Oliwia się czuje. Mamy trudne dylematy, jak wybór pomiędzy tym co znamy i wiemy czego się możemy spodziewać, a czymś nowym. Mamy też swego rodzaju desperację. I są też widoki na nowe związki lub nowe początki. Naprawdę nie pożałujecie, kiedy sięgniecie po to opowiadanko. Śnieg, urokliwy pensjonat z ciekawymi pensjonariuszami, tajemniczy nieznajomy, druga szansa i ... Zapraszam do czytania. A premiera tego E-booka już jutro!!!!


#współpracabarterowa z Ewą Bassa-Rudnicką



Tytuł: "Tamtej grudniowej nocy"

Autor: Ewa Bassa-Rudnicka

Ilość stron: 50

E-book


    Ewo bardzo Ci dziekuję, że mogłam objąć patronatem ten E-book :) 


   

Komentarze

  1. Zawsze sięgam po taką krótką formę w klimacie świątecznym tuż przed świętami, kiedy nie mam za bardzo czasu, aby czytać pełnowymiarowe powieści.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Fasolka szparagowa w sosie pomidorowym (na zimę).

     Co jak co, ale fasolka szparagowa w tym roku znów obrodziła u mnie super. Trzeba więc było pokombinować, co tu z nią zrobić. W słonej zalewie mam zapas zeszłoroczny jeszcze, konserwową też jeszcze mam, więc poszperałam w necie i na blogu  Smaki ogrodu  znalazłam ciekawy przepis. Właśnie na Fasolkę szparagową w sosie pomidorowym i to się w słoiki wkłada i mamy zapas na zimę :)      Zachęcam do zaglądania na bloga  Smaki ogrodu , bo tam naprawdę ciekawe przepisy można znaleźć. A ja tutaj podaję składniki i sposób wykonania tejże fasolki :) Może  znów ktoś się zainspiruje :) 2 kg żółtej fasolki szparagowej 40 dag marchewki 40 dag cebuli 6-8 łyżek przecieru pomidorowego 2 szk. oleju 2 liście laurowe 6 łyżek cukru 3 łyżki soli 2 łyżki octu 10% pieprz      Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 3-cm kawałki.Wrzucamy do garnka.  Zalewamy wodą do poziomu fasolki, dodajemy po ły...

"Niegrzeczne bliźniaczki" Monika Liga , Agnieszka Kowalska-Bojar.

       Macie w rodzinie bliźniaki? Ja mam. I to takie, które dla mnie są identyczne. W książce "Niegrzeczne bliźniaczki" też są dwie siostry, bliźniaczki, które są identyczne. Aczkolwiek, gdyby im się bliżej przyjrzeć...      No waśnie. W tej historii poznajemy Izę oraz Basię. Obie są mężatkami, ale tylko Basia ma trójkę dzieci. Iza z mężem Erykiem prowadzą dosyć luksusowe i wystawne życie. Za to Basia z Sebastianem i ich trzema synami żyją od wypłaty do wypłaty. Niby w obu domach jest dobrze, a jednak... Iza ma poczucie, że oddaliła się od męża, że te wszystkie luksusy już jej się znudziły oraz że bardzo brakuje jej spontanicznego seksu z mężem. Basia za to ma dość ciągle napalonego męża, roszczeniowych i leniwych dzieci i ogólnie tego całego harmidru związanego z dziećmi i rodziną. Bliźniaczki wpadają na szalony pomysł, zamiany ról. Basia przejmuje luksusowe życie Izy, a Iza przejmuje życie rodzinne Basi. Co z tego wyniknie? Czy mężowie się połapią, ...

Nalewka z brusznicy - czyli z naszej borówki czerwonej.

       W tym roku pierwszy raz byłam z moimi dziećmi i mężem na borówkach w lesie. Ja jako dziecko też chodziłam na borówki, ale raczej ot tak, dla siebie, żeby zjeść je. Jako że lubię robić dżemy dla mojej rodzinki, a także od jakiegoś czasu zbieram przepisy i próbuję zrobić nalewki z różnych owoców, to też mężowski pomysł był taki, abym w tym roku spróbowała zrobić właśnie nalewkę z brusznicy! Byliśmy całą rodziną w lesie - jeszcze w wakacje oczywiście. Mężu wcześniej wyczaił super miejsce, gdzie zbieraliśmy, zbieraliśmy i zbieraliśmy te borówki.        Jak widać mieliśmy jednego dnia trochę tych borówek. Z większości zrobiłam dżemik dla dzieci, ale też zostawiłam trochę na nalewkę. I teraz napiszę właśnie o niej.  NALEWKA NA CZERWONYCH BORÓWKACH Kilogram umytych i oczyszczonych czerwonych owoców borówki lekko pognieść, włożyć do słoja, zalać litrem spirytusu, zamieszać, szczelnie zamknąć i trzymać w miejscu nasłoneczniony...