To już jest koniec! Nie ma już nic. Jesteśmy wolni. Możemy iść... Ale nim gdziekolwiek bohaterowie Tenebris się rozejdą, to muszą Wam przekazać, że nadszedł czas na ostatni tom trylogii. A zakończenie jest dosłownie z hukiem! Tutaj nie ma nudy, tutaj się dzieje.
"...- Jak można obarczać dziecko grzechami rodziców?- zapytała.
- Cały czas wszyscy to robią. Oceniamy z jakiego środowiska pochodzi, kim są rodzice, gdzie się wychowało. I jeśli któreś z rodziców ma coś na sumieniu, przyklejamy łatkę. Przecież jabłko nie pada daleko od jabłoni. ..."
Pisałam Wam tutaj o 2 tomie Tenebris, gdzie Marta Maciejewska i jej córka - Zuzanna miały sporo przeżyć, w rezultacie których Zuzia trafiła do specjalnego szpitala. Jej psychika była na wykończeniu. Ale Marta musiała być dalej dzielna, bo miała przecież jeszcze synka. No i pomagał jej Adam Zmyślony - policjant. W tej 3 części na samym początku z Martą dzieje się coś bardzo złego. Co i dlaczego? Przeczytacie sobie. Za to dalej jest tylko ciekawiej. Dwie osoby zaczynają walkę o synka Marty. Które z nich wygra i dostanie pod opiekę Wojtusia? Zmyślonemu zależy, by poznać prawdę o Marcie, więc drąży. A czym więcej drąży, tym bardziej naciska komuś na odcisk. Czy nie odbije się to na panu komisarzu czkawką? I jakie tutaj jeszcze tajemnice ujrzą światło dzienne? Czy dowiemy się o co chodzi w tym całym Tenebris i kto szefował tej "grupie czy działalności" ???
Dla mnie to była najlepsza część z trylogii. Poprzednie też mnie wciągały od pierwszej strony, ale ta mnie pochłonęła dosłownie i w przenośni! Parłam jak taran, aby szybko skończyć tę powieść, by poznać wszystkie tajemnice, sekrety i historię bohaterów. W głowie się nie mieści, że można przez tyyyyle lat nosić w sobie uraz, złość, nienawiść czy chęć mordu. Ja tego nie rozumiem, ale ktoś tu ewidentnie sfiksował i w swoim postępowaniu nie widział nic złego. Przyświecał tej osobie pewien cel i dążyła do jego spełnienia. Po trupach. Aby do celu. WOW!!! Jolanta Bartoś w mistrzowski sposób połączyła wszystkie tropy i powolutku odkrywała je przed czytelnikiem. Ta zawiła historia, która swoje początki miała X lat temu, ewoluowała do takiego stanu, że przekroczyła wszystkie normy!!! Są tu bohaterowie, którzy walczą z demonami przeszłości. Są i tacy, którzy chcieliby ułożyć sobie życie na nowo. Są też tacy, którzy do tej pory czuli się niepotrzebni nikomu, a nagle są ostatnią deską ratunku, czy osoby które do tej pory uważane były za bezwzględne i wyniosłe, a potem są cudownymi i kochającymi osobami. Po prostu musicie przeczytać tę książkę i poznać historię do końca, a jednocześnie odkryć wszystkie karty z przeszłości. Więc jeśli nie boicie się Tenebris, to sięgajcie po tę książkę :) Ja Was zachęcam :)
P.S. Przy okazji życzę Cudownego Dnia Kobiet Wszystkim Kobietom :)
#współpracabarterowa z Jolantą Bartoś
Tytuł: "Tenebris. Cień" cz.3
Autor: Jolanta Bartoś
Ilość stron: 260
Wydawnictwo: Literackie Białe Pióro
Jolu, dziękuję z całego serca za tę niezwykłą przygodę z Tenebris. Cieszę się, że mogłam Ci towarzyszyć :)


Brzmi jak niesamowicie emocjonujący finał. Choć jeszcze nie zaczęłam tej serii, Twój opis i ten mocny cytat o grzechach rodziców bardzo mnie zaciekawiły. Dopisałam Tenebris do swojej listy lektur do nadrobienia.
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam Cię też w odwiedziny na mojego bloga. Miło mi będzie, jeśli sprawdzisz, co nowego u mnie słychać.
Cieszy mnie to bardzo, że zainteresowałaś się serią Tenebris. Ciekawa jestem czy Ci się spodoba, tak jak mi się spodobała.
Usuń